Dieta low carb: 5 wskazówek dietetyka, jak zacząć dietę niskowęglowodanową

Dieta low carb: 5 wskazówek dietetyka, jak zacząć dietę niskowęglowodanową

Dieta low carb budzi emocje: jedni traktują ją jak żywieniowe objawienie, inni jak niepotrzebną rewolucję na talerzu. Tymczasem niskowęglowodanowe podejście wcale nie musi oznaczać eliminacji wszystkiego, co lubisz, ani życia na jajkach i awokado. Jak zacząć dietę low carb rozsądnie – tak, by wspierała zdrowie, dawała energię i była możliwa do utrzymania na dłużej, a nie tylko „do wakacji”? Zobacz, co mówi ekspert Well Be Studio Zdrowie, dietetyk kliniczny Sebastian Dzuła.

Czym jest low carb? Zasady i podstawy diety 

Dieta low carb, czyli dieta niskowęglowodanowa, to sposób odżywiania polegający na ograniczeniu ilości węglowodanów na rzecz białka i zdrowych tłuszczów, bez konieczności ich całkowitej eliminacji. W przeciwieństwie do diet bardzo restrykcyjnych nie opiera się na sztywnych zakazach, lecz na świadomych wyborach produktów, które stabilizują poziom cukru we krwi i zwiększają uczucie sytości po posiłkach.

W praktyce low carb oznacza zmniejszenie udziału cukrów prostych i wysoko przetworzonych produktów – takich jak słodycze, białe pieczywo czy słodkie napoje – na rzecz warzyw, pełnowartościowego białka, tłuszczów roślinnych oraz węglowodanów złożonych w umiarkowanych ilościach.

To model żywienia, który można elastycznie dopasować do stylu życia, aktywności fizycznej i indywidualnych potrzeb organizmu, dzięki czemu sprawdza się nie tylko „na redukcji”, ale także jako długofalowy sposób jedzenia.

Czytaj: Mini serniczki waniliowe z jogurtu proteinowego. Szybki deser Low Carb

5 wskazówek, jak mądrze zacząć dietę niskowęglowodanową

Jedni w diecie low carb widzą cud, a inni — zakaz wszystkiego, co dobre. A prawda leży gdzieś pośrodku, bo wcale nie musisz bać się kromki chleba, żeby zobaczyć efekty.

Dieta niskowęglowodanowa to nie magiczny sposób na chudnięcie ani kara za to, że za bardzo lubisz kanapki i musisz z nich zrezygnować. To narzędzie, które może pomóc Ci ustabilizować poziom cukru, poprawić koncentrację i w końcu przestać myśleć o jedzeniu co dwie godziny. Dlatego zobacz 8 praktycznych wskazówek, jak mądrze zacząć dietę niskowęglowodanową.

1. Zrozum różnicę między dietą niskowęglowodanową a bardzo niskowęglowodanową

Po pierwsze zrozum różnicę między niskowęglowodanową a bardzo niskowęglowodanową dietą, czyli dietą ektogeniczną. To pierwsza i absolutnie kluczowa zasada, od której powinieneś zacząć. Bo większość osób, słysząc hasło „low carb”, automatycznie myśli „keto”, czyli skrajne ograniczenie węglowodanów, jajka z boczkiem na śniadanie i awokado do każdego posiłku. Tymczasem dieta niskowęglowodanowa to szerokie spektrum, a nie jeden konkretny schemat. I właśnie tu najczęściej pojawia się problem.

Świetnym przykładem jest Adam: trzydziestopięciolatek, który trafił do mnie z nadwagą i niezbyt przyjemnymi wspomnieniami, gdy postanowił przejść na low-carb bo podobno najlepiej spala tłuszcz. I tak zrobił. Od pierwszego dnia zaczął eliminować wszystko, co miało choć cień węglowodanów. Wyrzucił owoce, kasze, a nawet ciemny chleb, którego kromki bał się bardziej niż słodyczy. Jadł głównie jajka, mięso i tłuszcz. Po tygodniu czuł się fatalnie: bóle głowy, senność, skurcze mięśni. Klasyczny efekt zbyt gwałtownego odcięcia glukozy i niezbilansowanej diety.

Tymczasem badania pokazują, że nie ma jednego progu węglowodanów, który definiuje „low carb”. W tej metaanalizie porównano diety o różnej zawartości węgli: od 40% energii aż do poniżej 10%. Okazało się, że skuteczność w utracie masy ciała i poprawie parametrów metabolicznych była bardzo podobna, o ile dieta była dobrze zbilansowana i stosowana konsekwentnie. Co więcej, badacze podkreślają, że to jakość węglowodanową  nie tylko ich ilość – decyduje o efektach zdrowotnych.

W praktyce oznacza to, że nie musisz zaczynać od 30 g węgli dziennie. Jeśli przejdziesz z typowej diety, w której 50–55% energii pochodzi z węglowodanów, do poziomu 25–30%, Twój organizm i tak odczuje różnicę. Nadal możesz jeść pełnoziarnisty chleb, warzywa korzeniowe, kaszę gryczaną czy owoce, szczególnie jagodowe, byle zachować odpowiedni bilans tłuszczów i białka.

W przypadku Adama wystarczyło zwiększyć ilość węglowodanów do około 130 gramów dziennie, dodać jedną kromkę chleba żytniego, pokrojone ziemniaki do obiadu i porządną porcję borówek do śniadania. Po kilku dniach bóle głowy zniknęły, energia wróciła, a redukcja masy ciała znów ruszyła. Bo dieta niskowęglowodanowa to nie wojna z chlebem, tylko świadome ograniczenie węgli przy zachowaniu zdrowego rozsądku.

Czytaj: Low carb a keto: czym się różnią i kiedy je stosować? Przewodnik w pigułce

2. Nie bój się tłuszczu!

Po drugie: nie bój się tłuszczu, bo to z niego zaczniesz czerpać energie, ale wybieraj go mądrze. Z tego wynika jeden największych mitów dotyczących diety low carb. Wiele osób myśli, że niskowęglowodanowa dieta to po prostu „jedz tłusto, a schudniesz”. I kończy się tym, że boczek, smalec i masło lądują na talerzu częściej niż warzywa. Ale prawda jest taka, że tłuszcz ma być paliwem, nie usprawiedliwieniem do jedzenia czegokolwiek. Klucz tkwi w jakości, a nie ilości.

Badania pokazują, że rodzaj tłuszczu ma ogromny wpływ na zdrowie metaboliczne. W tym przeglądzie badań naukowych wykazano, że zastąpienie tłuszczów nasyconych tłuszczami nienasyconymi — szczególnie z ryb i oliwy — poprawia profil lipidowy, obniża poziom trójglicerydów i wspiera wrażliwość insulinową. Innymi słowy: nie wystarczy ograniczyć węgle, trzeba jeszcze mądrze wybrać, co włożyć w ich miejsce.

W praktyce oznacza to, że zamiast tłustych wędlin i smażonych kotletów, postaw na produkty naturalne i minimalnie przetworzone:

  • oliwa z oliwek, awokado,
  • wszystkie rodzaje orzechów,
  • siemię lniane,
  • pestki dyni,
  • tłuste ryby jak łosoś, pstrąg, makrela, śledź

to właśnie źródła tłuszczów, które warto włączyć codziennie. Dają energię, wspierają produkcję hormonów i działają przeciwzapalnie.

Low carb: tłuszcze w codziennym jadłospisie

W codziennym jadłospisie może to wyglądać bardzo prosto.

  • Na śniadanie jajka sadzone z awokado i pomidorami, skropione oliwą.
  • Na obiad pieczone warzywa: ziemniaki, cukinia, marchew z łososiem, oliwkami i ziołami.
  • Na deser porządna garść borówek.
  • Na kolację pasta twarogowa z rzodkiewką, papryką i dodatkiem fety lub grillowany ser halloumi z cukinią i jedną grzanką z ciemnego chleba.

Takie posiłki nie tylko sycą na długo, ale też nie powodują gwałtownych skoków cukru we krwi.

Nie chodzi więc o to, by bać się tłuszczu, tylko by wiedzieć, który tłuszcz naprawdę działa na Twoją korzyść. Jeśli zrozumiesz, że tłuszcze to paliwo dla mózgu, hormonów i układu nerwowego, przestaniesz myśleć o diecie low carb jak o wyrzeczeniu. Bo dobrze zaplanowana — jest nie tylko skuteczna, ale też po prostu smaczna.

3. Dieta low carb to nie sprint, a element stylu życia

Przejdźmy teraz do trzeciej zasady — mógłbym Cię zapytać, czym właściwie jest „dieta”? Dla wielu osób to sposób odżywiania, który trzeba przestrzegać przez określony czas. Ale w przypadku podejścia niskowęglowodanowego to nie powinien być chwilowy okres, a Twój sposób odżywiania na dłużej. Bo właśnie wtedy, gdy traktujesz dietę jako coś tymczasowego, jesteś dużo bardziej narażony na powrót do dawnych nawyków i efekt jo-jo.

To szerokie badanie z 2022 roku pokazało, że diety low carb rzeczywiście przynoszą większy spadek masy ciała w krótkim okresie niż diety ze standardowym udziałem węglowodanów, Ale! — i tu jest klucz —  przewaga ta zanikała przy okresach obserwacji powyżej około dziesięciu miesięcy. To oznacza, że wiele osób wracało do swoich nawyków, które nie były zdrowe.

Bo jeśli przez te 4–6 tygodni traktujesz dietę jak karę, a każdy dzień to odliczanie do momentu, kiedy „wreszcie będę mógł zjeść normalnie”, to znak, że robisz to źle. Jeśli przez miesiąc unikasz wszystkiego, co lubisz: makaronu, chleba, owoców, to nie jest zmiana stylu życia, tylko tymczasowe ograniczenie, które wywoła efekt odbicia.

W praktyce wygląda to tak: kończysz okres „dyscypliny”, wracasz do swoich ulubionych produktów i jesz je bez opamiętania, nadrabiając każdy dzień „zakazu”. W efekcie masa wraca, często z nawiązką, a Ty utwierdzasz się w przekonaniu, że „low carb nie działa”. Ale to nie wina diety — tylko jej błędnego zrozumienia. Bo jeśli sposób jedzenia budzi w Tobie frustrację i czekasz, aż się skończy, to znaczy, że nie jest dla Ciebie.

Gdy natomiast traktujesz low carb jako nowy sposób odżywiania, nie jako kara czy eksperyment, zmieniasz perspektywę.

Low carb: przykład z gabinetu

Przykład z mojego gabinetu: moja pacjentka Sylwia, 42 lata, której wcześniej każda dieta kończyła się efektem „wracam na słodycze, bo ile można na tym wytrzymać” – Tym razem ustaliliśmy model ze zmniejszeniem węgli do poziomu komfortowego, taki który jej odpowiadał i umożliwiał dobre efekty.

Po trzech miesiącach przeszliśmy w fazę utrzymania, w której węgle zostały na umiarkowanym poziomie. W efekcie, po roku masa ciała była stabilna, energia lepsza, nie ma żadnego poczucia, że jest na jakieś restrykcyjnej diecie, tylko jest na swojej diecie. Dopasowanej do tego, co lubi.

To podejście oznacza, że sięgasz po chleb, gdy masz ochotę, nie boisz się ziemniaków czy makaronu. To nie znaczy „możesz wszystko”, ale „jesteś elastyczny”. Trwałość wynika z systemu, który jesteś w stanie utrzymać. Bo żaden restrykcyjny model nie dowiezie takich wyników, jak sposób odżywiania, który staje się zupełnie naturalny i intuicyjny.

Dlatego zapamiętaj: dieta low carb to nie sprint. To Twoja codzienna decyzja, którą łatwiej podjąć, jeśli widzisz ją jako trwały wybór, a nie chwilową próbę.

4. Low carb: nie zapominaj o warzywach

I tu przechodzimy do czwartej zasady, o której wiele osób zapomina, gdy zaczyna dietę low carb: nie zapominaj o warzywach. To właśnie one są fundamentem dobrze zbilansowanej diety niskowęglowodanowej. Kiedy ograniczasz źródła węglowodanów, a jednocześnie zwiększasz ilość tłuszczu, często nieświadomie ograniczasz też błonnik i minerały. A to błąd, który potrafi się zemścić; zaparciami, pogorszeniem trawienia, a nawet spadkiem energii.

W dużym przeglądzie badań wykazano, że jednym z najczęstszych problemów osób stosujących dietę low carb jest właśnie niedostateczna podaż błonnika i składników mineralnych. To zrozumiałe: mniej pieczywa, kasz i strączków oznacza automatycznie mniej włókna pokarmowego. A błonnik to nie tylko „dla jelit”. To regulator sytości, czynnik stabilizujący poziom glukozy, a nawet substancja odżywiająca dobre bakterie jelitowe. Jego odpowiednia ilość wspiera układ odpornościowy, obniża poziom cholesterolu i pomaga zachować zdrową mikrobiotę.

Dlatego nawet na diecie niskowęglowodanowej warzywa powinny pojawiać się przy każdym posiłku. Szczególnie warzywa nieskrobiowe: brokuły, cukinia, kalafior, papryka, kapusta, ogórek, sałata, rukola, bakłażan. Są niskokaloryczne, mają niewiele węglowodanów, ale mnóstwo błonnika, potasu, magnezu i witamin.

Low carb: warzywa w codziennym jadłospisie

W praktyce:  jeśli na śniadanie jesz jajka z awokado, dodaj pomidora i garść rukoli. Do obiadu dorzuć surówkę z kapusty lub pieczone warzywa, a kolację uzupełnij o sałatkę z oliwą i pestkami dyni. To niewielkie zmiany, które robią ogromną różnicę.

I w nawiązaniu do poprzednich zasad, zdecydowanie nie powinieneś obawiać się strączków. Soczewica, ciecierzyca czy fasola owszem — zawierają węglowodany, natomiast w przeliczeniu na porcję, jest ich bardzo mało i są to węglowodany złożone, jednocześnie dostarczają wiele cennych składników odżywczych, błonnika i białka. Warto po nie sięgać kilka razy w tygodniu.

Pamiętaj też, że błonnik to nie tylko warzywa. Znajdziesz go w orzechach, siemieniu lnianym, nasionach chia oraz w codziennych porcjach owoców jagodowych, które świetnie wpisują się w profil low carb. Dzięki nim nie tylko poprawisz pracę jelit, ale też sprawisz, że dieta stanie się łatwiejsza do utrzymania, bo uczucie sytości będzie trwało dłużej, a organizm nie będzie domagał się przekąsek.

5. Pamiętaj o białku: to fundament diety low carb

I po piąte: Pamiętaj o białku: to fundament diety low carb. Na diecie niskowęglowodanowej wiele osób skupia się głównie na tłuszczu, zapominając, że to białko jest tym, co utrzymuje Cię w dobrej formie. Tłuszcz może być paliwem, ale to białko buduje, chroni i reguluje. Bez niego nie tylko trudniej schudnąć, ale też łatwiej stracić to, czego tracić nie chcesz – mięśnie.

W badaniach naukowych wykazano, że osoby stosujące dietę z wyższą zawartością białka traciły więcej tkanki tłuszczowej i lepiej utrzymywały wagę niż te, które jadły go mniej. Klucz tkwi nie w ekstremach, w myśl — im więcej, tym lepiej, ale w rozsądnym podejściu — około 1,2–1,6 g białka na kilogram masy ciała dziennie to poziom, który pozwala osiągnąć sytość, chronić mięśnie i stabilizować poziom energii przez cały dzień.

Białko działa jak naturalny hamulec głodu. Zwiększa wydzielanie hormonów sytości i spowalnia opróżnianie żołądka, dzięki czemu jesz mniej, ale czujesz się bardziej najedzony. Do tego organizm zużywa więcej energii na trawienie białka niż na tłuszcz czy węglowodany, więc w praktyce spala nieco więcej kalorii – bez wysiłku.

Low carb: białko w codziennym jadłospisie

Jak to wygląda na talerzu?

  • Na śniadanie zjedz jajecznicę z szynką drobiową oraz z warzywami lub jogurt grecki lub skyr z orzechami i owocami jagodowymi.
  • Na obiad: rybę, drób lub tofu z dużą porcją warzyw, polane oliwą lub posypane fetą.
  • Na kolację: twaróg z awokado albo sałatkę z grillowanym mięsem i kromką żytniego chleba.

Taki schemat sprawi, że poziom energii będzie stabilny, a uczucie głodu nie będzie wracać co dwie godziny.

Na diecie low carb łatwo przesadzić z tłuszczem, ale jeśli zadbasz o białko w każdym posiłku, zauważysz różnicę — mniej podjadania, lepsze samopoczucie i większą kontrolę nad apetytem. Tłuszcz daje energię, ale to białko trzyma Cię w ryzach. I właśnie dlatego powinno być priorytetem na każdym etapie tej diety.

Dieta low carb nie musi być restrykcyjna, nudna ani pełna zakazów. To sposób jedzenia, który możesz dopasować do siebie;  z głową, bez skrajności i bez strachu przed porcją makaronu Jeśli zrozumiesz, że to styl życia, a nie chwilowa moda, zyskasz nie tylko lepszą sylwetkę, ale też stabilną energię i spokój z jedzeniem.

Bibliografia:

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11944661/

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9546386/

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9546386/

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC8795871/

 

 

Youtube: ZBIQrEVmC5c

Powiązane artykuły




Zostaw komentarz




Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze video




Polecane