Każdego dnia pochłaniają nas dziesiątki powiadomień, maili i wiadomości. Telefon wibruje, skrzynka pęka w szwach, a przeglądarka ma w sobie coraz więcej otwartych kart. Nic dziwnego, że czujemy zmęczenie nawet po spokojnym dniu skoro nasz umysł rzadko ma okazję naprawdę odpocząć. Ten tekst pokazuje, jak uporządkować cyfrowy chaos i nauczyć się odłączać bez poczucia winy.
Dlaczego nadmiar informacji tak bardzo nas męczy?
Ludzki mózg nie został zaprojektowany do ciągłego przetwarzania niekończących się i zróżnicowanych bodźców. I choć setki lat temu częściej niż w naszej obecnej codzienności pojawiały się w nim sytuacje zagrożenia, które wywoływały reakcję z zakresu 3F (ucieczka, walka, zastygnięcie), to każdorazowo pojawiający się bodziec wytrącający nas z koncentracji zmusza do ponownego „rozpędzenia się”, nawet jeśli wydarzenie to (takie jak powiadomienie w telefonie) trwało jedynie chwilę. W efekcie dzień pełen drobnych impulsów bywa bardziej wyczerpujący niż intensywna, ale skupiona praca.
Do tego dochodzi presja bycia „na bieżąco”. Odpowiedzieć szybko. Sprawdzić wszystko. Niczego nie przegapić. W końcu to niby nic takiego, jedynie odpowiedź na wiadomość czy obejrzenie nowej rolki. Jednak ciągły tryb czujności i przyspieszony czas reagowania na pojawiające się na telefonie czy pulpicie powiadomienia utrzymują umysł w stanie gotowości wpływającej na umiejętność koncentracji, a co za tym idzie realizacji zadań.
Badania prowadzone nad przerywaniem pracy potwierdziły, że choć ponad 82% przerwanych zadań kończona jest w planowanym terminie i to nawet w nieco szybszym tempie (badacze przypuszczają, że używamy mniej słów, by starać się skompensować stracony czas), to średni czas, którego potrzebujemy, by wrócić do pracy wynosi aż 23 minuty i 15 sekund. Widoczne jest to zarówno przy rozproszeniu powiadomieniami, jak i przy prośbie „czy możemy zerknąć na coś na minutkę”.
Czytaj: Pauza: jak krótkie zatrzymanie może zmienić sposób, w jaki pracujesz i współpracujesz
Porządek w powiadomieniach = spokój w głowie
Zazwyczaj poczucie spokoju zacznie pojawiać się w naszym życiu, gdy świadomie pozwolimy sobie zwolnić. Cyfrowy bałagan będzie tu działał podobnie, jak nieporządek w domu – rozpraszając i podnosząc poziom stresu.
Otwarte karty, góry nieprzeczytanych maili, ciągłe powiadomienia i aplikacje, z których nie korzystamy zajmują w mózgu i przestrzeń poznawczą. Dlatego też zadbanie o porządek w tych obszarach może być pierwszym krokiem do zbudowania codzienności, w której spokój nie będzie oznaczał braku bodźców, a raczej zaproszenie do większej uważności.
Od czego zacząć?
- Zamknij karty, do których nie wrócisz dziś. Zapisz ważne linki w jednym miejscu.
- Stwórz foldery zakładek według tematów zamiast trzymać wszystko „na wierzchu”.
- Wypisz się z newsletterów, które nie wnoszą realnej wartości.
- Ustal konkretne pory sprawdzania maila i mediów społecznościowych, w pozostałych zablokuj aplikacje i wycisz powiadomienia.
To drobne kroki, ale każdy z nich zmniejszy szum informacyjny i z czasem zapewni Twojej głowie poczucie ulgi.

Sztuka odłączania bez poczucia winy
Świadome odłączanie się od sieci nie będzie w takiej sytuacji pełniło funkcji ucieczki czy zaniedbania obowiązków. Offline to nowa forma dbania o siebie i jeden z największych wschodzących trendów wellness.
Najważniejsza przy nim jest świadoma intencja budowania takich nawyków i zachowań, które uwzględniają między innymi odkładanie telefonu w wyznaczone na to w domu miejsce czy wyłączanie jakichkolwiek powiadomień w czasie przeznaczonym na pracę, sen czy czas z bliskimi.
Spróbuj:
- wprowadzić krótkie „okna offline” w ciągu dnia, zaczynając od 30-60 minut bez ekranu,
- zostawiać telefon poza sypialnią na noc,
- świadomie wykonywać jedną czynność naraz (bez równoległego scrollowania).
Być może zauważysz, że w pierwszych dniach będzie to dla Ciebie bardzo trudne i nienaturalne, być może pojawi się nawet FOMO. Jednak już po 10 dniach zauważysz,że przychodzi Ci to łatwiej, a po okresie 21 dni nawyk ten powinien stać się dla Ciebie naturalny.
Czytaj: Odpocznij od ekranu i zrób cyfrowy detoks. Sprawdź, dlaczego warto
Przestrzeń na kreatywność
Wiesz, że Einstein podobno wpadał na wszystkie swoje najlepsze pomysły w trakcie jazdy na rowerze? A Newton uświadomił sobie istnienie grawitacji, gdy spadające w sadzie w którym odpoczywał jabłko spadło mu na głowę?
Świadomie dając sobie przestrzeń na odpoczynek i zmniejszając dopływ bodźców, umożliwiamy naszym myślom swobodne krążenie, w konsekwencji wzbudzając naszą kreatywność. Pozwala to na wydobycie pomysłów i refleksji, na które w innych sytuacjach ciężko znaleźć czas.
Prawdziwy dobrostan zaczyna się tam, gdzie świadomie zrobimy na niego miejsce.
Nie musisz odcinać się od świata, unikać technologii czy żyć w miejscu bez zasięgu, by poczuć ulgę związaną z przeciążeniem informacjami. Pierwszym krokiem do jej osiągnięcia może być właśnie świadome odzyskiwanie kontroli nad tym, na co kierujesz swoją uwagę w trakcie dnia.
Krok po kroku wprowadzaj wymienione pomysły i pamiętaj, że prawdziwy dobrostan zaczyna się tam, gdzie świadomie zrobimy na niego miejsce, czy to poprzez uważność, oddech, czas dla siebie czy budowanie poczucia sensu.
Czytaj: Jak stworzyć przestrzeń dla ciszy, spokoju i wewnętrznej równowagi
Autorka tekstu: Zofia Tykwińska-Sutkowska













Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *