Czy po zdradzie można uratować związek? A może są sytuacje, w których wybaczenie wcale nie oznacza utrzymania relacji? W podcaście Well Be Stories rozmawiamy o tym, dlaczego dochodzi do zdrady, jak odbudować zaufanie i po czym poznać, że druga strona naprawdę chce coś zmienić. Poruszamy także temat zdrady emocjonalnej, romansu, terapii oraz tego, czy „wybaczyć i zapomnieć” to rzeczywiście dobra droga.
Związek po zdradzie – czy da się odbudować relację po utracie zaufania?
Zdrada potrafi diametralnie zmienić sposób, w jaki patrzymy na partnera, relację i samych siebie. Dla jednych oznacza definitywny koniec związku, dla innych — bolesny kryzys i próba odbudowania relacji na nowych zasadach. Ale czy związek po zdradzie naprawdę ma sens? I co musi się wydarzyć, żeby możliwe było odzyskanie zaufania?
Gościnią Alicji Sękowskiej, prowadzącej podcast Well Be Stories, jest Julitta Dębska: psycholog i coach relacji, doktorantka w Szkole Doktorskiej Nauk Społecznych Uniwersytetu Łódzkiego, która bada zdradę i inne zagadnienia dotyczące związków romantycznych. Prowadzi swój kanał na Youtube.
W podcaście rozmawiamy o tym, jak wygląda proces naprawiania relacji po zdradzie, czy wybaczenie zawsze jest konieczne oraz dlaczego sama deklaracja „to się już nie powtórzy” zwykle nie wystarcza. Zastanawiamy się też, czym różni się romans od zdrady emocjonalnej, kiedy terapia może pomóc i jak przetrwać ten kryzys zarówno z perspektywy żony, jak i męża.
Czy można odbudować relację?
Dla wielu osób zdrada jest definitywnym końcem związku — utrata zaufania, poczucie upokorzenia i przekonanie, że „już nigdy nie będzie tak samo” przekreśla szanse na wspólną przyszłość.
Psychologowie pracujący z parami podkreślają jednak, że część relacji nie tylko przetrwa taki kryzys, ale z czasem buduje zupełnie nową jakość. Nie chodzi o powrót do starego układu, lecz o stworzenie relacji od nowa — bardziej świadomie i dojrzalej.
Ekspertka zaznacza, że już samo przekonanie, że „tego nie da się naprawić”, bardzo utrudnia proces wychodzenia z kryzysu.
— Byłam wielokrotnie świadkiem takich sytuacji, w których moje przekonania dotyczące zdrady zmieniały się i wzruszałam się tak wewnętrznie, chociaż jestem psychologiem, przyglądając się właśnie parom i historiom. Okazywało się, że one nawet nie tyle odbudowywały relacje i wracały do tego, co było przed zdradą, ale tworzyły coś zupełnie nowego — nową jakość relacji.
Czytaj: Jak odbudować zaufanie w związku? 11 wskazówek ratujących pary w kryzysie
Relacja po zdradzie już nigdy nie będzie taka sama
Ekspertka wyraźnie podkreśla, że odbudowa związku po zdradzie nie oznacza „powrotu do normy”. Tego, co wydarzyło się między partnerami, nie da się wymazać ani cofnąć.
Kryzys często ujawnia problemy, które istniały dużo wcześniej, ale były ignorowane lub spychane na dalszy plan. Zdrada może stać się momentem konfrontacji z prawdą o relacji, potrzebach i emocjach obu stron. To bardzo trudny proces, ale czasem prowadzi do bardziej autentycznej więzi niż wcześniej.
— Ja w żaden sposób nie chcę tutaj promować zdrady jako środka na rozwiązywanie problemów w związku. Natomiast faktem jest to, że taka relacja po zdradzie już nigdy nie będzie taka sama. To będzie coś zupełnie nowego, coś innego. Ale byłam świadkiem sytuacji, w których ta relacja okazywała się lepszą jakościowo niż to, co działo się przed zdradą.
Czy większość par po zdradzie się rozstaje?
Choć zdrada należy do najczęstszych przyczyn rozwodów, nie istnieją dokładne dane pokazujące, ile par rzeczywiście kończy relację po takim doświadczeniu. Problemem jest między innymi ogromna skala tabu wokół zdrady oraz fakt, że wiele osób nigdy nie mówi o tym publicznie.
Ekspertka zwraca uwagę, że społeczne wyobrażenie o „natychmiastowym końcu związku” nie zawsze pokrywa się z rzeczywistością. W jej doświadczeniu wiele par zostaje razem i podejmuje próbę odbudowy relacji, choć robi to poza oceną otoczenia. Trudno jednak stworzyć wiarygodne statystyki, bo każda metodologia pokazuje inne wyniki.
— My nie mamy takich dokładnych statystyk i dlatego większość osób ma takie przeświadczenie, że jak już dochodzi do zdrady, to to już koniec. Ale później w życiu okazuje się zupełnie inaczej. Statystyki rozwodowe mówią o tym, że zdrada jest jednym z najczęstszych powodów rozstań, natomiast problem polega też na tym, że zdrad jest po prostu bardzo dużo.
Czytaj: 14 sygnałów, że żyjesz w trybie przetrwania (jak z niego wyjść+test)
Dlaczego statystyki zdrady są tak niejednoznaczne?
Według różnych badań nawet 50–60% osób mogło przynajmniej raz zdradzić partnera lub partnerkę. Dane różnią się jednak w zależności od kraju, kultury i sposobu prowadzenia badań.
Ekspertka podkreśla również, że kobiety i mężczyźni nie są oceniani społecznie w ten sam sposób. W wielu kulturach mężczyźni przez lata mieli większe przyzwolenie na zdrady, podczas gdy kobiety były za nie surowiej oceniane. To sprawia, że część osób po prostu nie przyznaje się do swoich doświadczeń.
— Mówi się o tym, że mężczyźni zdradzają częściej, ale kiedy przyjrzymy się temu, z jakiego powodu te statystyki mogą tak wyglądać, to widzimy, że panowie od zawsze mieli większe przyzwolenie społeczne na zdradę. Natomiast kobiety do dziś w niektórych miejscach świata mogą zostać ukarane nawet śmiercią za akt zdrady. Dlatego panie rzadziej się przyznają i te statystyki są bardzo skomplikowane.
Dlaczego zdradzamy? Trzy główne przyczyny
Przyczyny zdrady są znacznie bardziej złożone niż prosty „brak miłości”. Psycholog dzieli je na trzy grupy: indywidualne, sytuacyjne i relacyjne. Część wynika z cech osobowości, sposobu regulowania emocji lub stylu przywiązania. Inne są związane z kryzysami życiowymi, stresem czy zmianami w relacji. Największe znaczenie ma jednak jakość związku — poziom bliskości, komunikacji i satysfakcji emocjonalnej oraz seksualnej.
— Z jednej strony są przyczyny indywidualne, związane z osobowością człowieka. Drugą kategorią są przyczyny sytuacyjne, czyli różne trudne wydarzenia i stresory. Ale głównym powodem są jednak czynniki relacyjne. Zdradę można prognozować przede wszystkim na podstawie jakości relacji i satysfakcji z relacji.
Jeśli ktoś dorastał w środowisku, w którym romans był sposobem ucieczki od problemów, taki wzorzec może zostać nieświadomie utrwalony. Nawet jeśli świadomie oceniamy zachowania rodziców krytycznie, nasz układ emocjonalny może reagować podobnie w sytuacjach napięcia. W praktyce oznacza to, że zdrada bywa związana bardziej z wewnętrznymi trudnościami zdradzającej osoby niż z realną kondycją relacji.
— Możemy być generacyjnie obciążeni. Nie mamy innych wzorców. Kiedy pojawia się pierwszy stres — nawet nie tylko w relacji, ale w ogóle w życiu — mogę być nauczona tego od rodziców, że sposobem na radzenie sobie z problemami jest na przykład wchodzenie w romans. (…) To może być nasz pierwszy sposób reakcji nie tyle na to, co dzieje się w relacji, ale w ogóle na problemy, które noszę w sobie i z którymi sobie nie radzę.
Czytaj: Jak rozpoznać koniec małżeństwa? 10 sygnałów, których nie warto ignorować

Styl przywiązania może zwiększać ryzyko zdrady
Ekspertka dużo uwagi poświęca stylom przywiązania, które kształtują się już we wczesnym dzieciństwie. Osoby z bezpiecznym stylem więzi lepiej radzą sobie z konfliktami i komunikowaniem emocji.
Z kolei osoby lękowo-ambiwalentne często potrzebują ciągłego potwierdzania swojej wartości i bywają bardziej podatne na zdradę jako formę dowartościowania. Inny mechanizm pojawia się u osób unikających bliskości — zdrada może być dla nich sposobem ucieczki od napięcia i trudnych emocji.
W praktyce oznacza to, że romans często nie jest wyłącznie skutkiem „braku uczuć”, ale sposobem radzenia sobie z własnymi lękami.
— Osoby z lękowo-ambiwalentnym stylem więzi mają większą tendencję do zdrady aniżeli osoby bezpieczne. One zdradzają po to, żeby się wzmocnić, żeby wzmocnić swoją samoocenę. Z kolei osoby lękowo-unikające chcą być w relacji, ale jednocześnie się jej boją i kiedy pojawia się napięcie, radzą sobie poprzez ucieczkę do innej relacji.
Czytaj: Jak pokonać kryzys w życiu i zmienić swoje myślenie? Rozmowa z Anną Stoitsi
Narodziny dziecka i kryzysy życiowe jako moment ryzyka
Jednym z częściej powtarzających się motywów w gabinecie terapeutycznym są zdrady po narodzinach dziecka lub w czasie dużych zmian życiowych. Pojawia się zmęczenie, przeciążenie obowiązkami, spadek uwagi wobec partnera i poczucie odsunięcia na dalszy plan. Niektóre osoby próbują wtedy odzyskać poczucie atrakcyjności i znaczenia poza relacją. Ekspertka zaznacza, że szczególnie trudne bywają pierwsze miesiące po pojawieniu się dziecka.
— Pojawienie się dziecka niestety jest częstą zmianą, która sprawia, że jeden z rodziców ucieka właśnie w zdradę po to, żeby się dowartościować, żeby znaleźć uwagę. Często ojcowie są zazdrośni o dziecko i mają poczucie, że kobieta jest skoncentrowana przede wszystkim na nim. I zdarza się, że właśnie wtedy dochodzi do romansu.
Kiedy związek po zdradzie naprawdę ma szansę przetrwać?
Największe szanse na uratowanie związku mają te pary, które potrafią potraktować zdradę nie tylko jako „winę jednej osoby”, ale jako sygnał głębszego kryzysu w relacji. Odbudowa relacji wymaga ogromnej pracy emocjonalnej, szczerości i gotowości do rozmowy o tym, co działo się między partnerami jeszcze przed zdradą.
Kluczowe jest również wzięcie odpowiedzialności przez osobę zdradzającą oraz stopniowe odbudowywanie bezpieczeństwa. Ekspertka podkreśla, że choć to bardzo trudny proces, wiele par naprawdę potrafi przez niego przejść.
— Staram się podchodzić do tego trudnego tematu w sposób optymistyczny i dawać nadzieję tym ludziom, którzy to przeżyli, że tak — to jest jak najbardziej do odbudowania.
Czytaj: Jak dbać o relację i ratować związek w kryzysie? Rozmowa z Natalią Tur
Czy za zdradę zawsze odpowiadają dwie strony?
Wokół zdrady bardzo często pojawia się narracja, że „wina zawsze leży po obu stronach”. Psycholożka zwraca jednak uwagę na ważne rozróżnienie: można współodpowiadać za jakość relacji, ale niekoniecznie za sam akt zdrady.
Jeśli wcześniej w związku pojawiały się problemy, oddalenie czy brak komunikacji, warto później przyjrzeć się również własnemu „kawałkowi” relacji. Nie oznacza to jednak automatycznego usprawiedliwiania zdrady ani rozmywania odpowiedzialności osoby zdradzającej. Zdarza się też, że do zdrady dochodzi mimo satysfakcjonującego, stabilnego związku.
— Mi jest bliskie takie podejście systemowe, które zakłada, że może nie tyle obie strony są odpowiedzialne za zdradę, ale za jakość tej relacji. (…) Natomiast wracając do sedna Twojego pytania — tak, może się tak zdarzyć, że relacja była satysfakcjonująca, dobra, jakościowa, a do zdrady doszło. Na przykład przez czynniki osobowościowe, potrzebę dowartościowania się albo trudność w zdrowym radzeniu sobie z napięciem.
Pierwszy etap po zdradzie: szok i emocjonalny chaos
Moment ujawnienia zdrady bardzo często przypomina reakcję organizmu na traumę. Osoba zdradzona doświadcza silnego przeciążenia emocjonalnego, które może utrzymywać się przez wiele miesięcy.
Psycholożka zaznacza, że ten etap nie jest liniowy — emocje wracają falami i mogą pojawiać się nawet później, gdy wydaje się, że sytuacja została już częściowo przepracowana.
Na początku dominują szok, rozpacz, dezorganizacja i obsesyjne wracanie myślami do zdrady. To właśnie dlatego tak ważna jest cierpliwość oraz zrozumienie ze strony partnera, który zdradził.
— Ta osoba zdradzona jest w takiej fazie szoku. Mamy do czynienia z bardzo silnymi emocjami i ten początek może być długi — nawet do pół roku. Mówimy często o symptomach stresu pourazowego. To mogą być ataki paniki, ruminacje, ciągłe wracanie myślami do zdrady, wizualizacje, trudności ze snem. Taka osoba naprawdę często nie ma wpływu na to, że jej myśli cały czas wracają.
Czytaj: Kiedy i jak rozstać się z partnerem? Dr Agata Stola o emocjach i granicach
PTSD po zdradzie? To zdarza się częściej, niż myślimy
Choć wiele osób bagatelizuje emocjonalne konsekwencje zdrady, terapeuci coraz częściej mówią o objawach przypominających PTSD. Osoba zdradzona może mieć natrętne obrazy, trudności z koncentracją, bezsenność czy napady lęku.
Pojawia się też ogromna potrzeba rozmowy i ciągłego analizowania tego, co się wydarzyło. Z perspektywy partnera może to wyglądać jak „kręcenie się w kółko”, ale dla zdradzonej osoby jest próbą odzyskania poczucia bezpieczeństwa i kontroli. To etap, którego nie da się po prostu przyspieszyć.
— Ta osoba naprawdę często chce przestać o tym myśleć. Dostaję pytania: Co mam zrobić, żeby pozbyć się tych myśli?. Ona się budzi w nocy i nie może przestać sobie tego wyobrażać. Kocha partnera, chce pracować nad relacją, ale te myśli sprawiają, że zaczyna się wahać, czy sobie poradzi i czy będzie umiała dalej z nim żyć.
Czy te myśli kiedyś mijają?
Jednym z najczęstszych pytań po zdradzie jest to, czy obsesyjne myśli i emocjonalny chaos kiedyś się kończą. Psycholożka przyznaje, że czas rzeczywiście pomaga, choć proces ten przebiega indywidualnie.
U części osób emocje stopniowo słabną po kilku miesiącach, inni potrzebują wsparcia terapeutycznego. Ważne jest też zaakceptowanie faktu, że zdrady nie da się „wymazać” z historii związku. Można jednak nauczyć się patrzeć na nią inaczej — nie tylko jak na ranę, ale czasem także jako impuls do zmiany.
— Nie wymażemy tej zdrady z naszej historii i nie da się jej przykryć kocem czy zakopać pod dywanem. Ona będzie nam towarzyszyć. Możemy po prostu spróbować inaczej na nią spojrzeć — na przykład jak na moment, który otwiera nam oczy i daje nam szansę, żeby popracować nad relacją.
Czytaj: O seksie w małżeństwie i kobiecym orgazmie. Rozmowa z Justyną Kwil
Wybaczenie po zdradzie nie jest momentem, a procesem
Wybaczenie bardzo rzadko wygląda jak jedna przełomowa decyzja. Częściej przypomina proces pełen nawrotów emocji, wątpliwości i chwilowej ulgi. Jednego dnia może pojawić się gotowość do odbudowy relacji, a kolejnego wrócić gniew czy rozpacz.
To naturalny mechanizm, szczególnie w pierwszym roku lub dwóch latach po zdradzie. Ekspertka podkreśla, że wybaczenie nie musi być warunkiem rozpoczęcia pracy nad związkiem — może pojawiać się stopniowo w trakcie tego procesu.
— Jednego dnia możemy mieć poczucie, że chcemy wybaczyć i pracować nad relacją, a następnego dnia znowu mogą przyjść trudne emocje. To są takie fale. (…) Pierwszy rok, dwa lata mogą wyglądać jak rollercoaster. Ale z czasem to się uspokaja, zwłaszcza jeśli para naprawdę pracuje nad relacją.
Czego najbardziej potrzebuje osoba zdradzona?
Na początku procesu naprawy relacji najważniejsze nie są tłumaczenia ani wzajemne rozliczanie win. Kluczowe okazują się empatia, cierpliwość i gotowość do wysłuchania trudnych emocji.
Ekspertka podkreśla, że osoba zdradzająca często zbyt szybko chce „wrócić do normalności”, podczas gdy druga strona nadal jest w kryzysie emocjonalnym. Próby przerzucania odpowiedzialności lub natychmiastowego analizowania błędów relacji zwykle pogłębiają poczucie zranienia. Najpierw trzeba stworzyć przestrzeń na emocje, dopiero później można przejść do analizy związku.
— Na samym początku trzeba się tymi emocjami zaopiekować. Nawet jeżeli ktoś uważa, że wina była 50 na 50 — na to będzie jeszcze czas. (…) Jeżeli zaczniemy od gry w ping-ponga: bo ty, bo ja, to osoba zdradzona będzie czuła się niezrozumiana i będzie miała poczucie, że przerzuca się na nią odpowiedzialność.
Jak wybaczyć zdradę? Czy każdą relację da się uratować?
Choć wiele par po zdradzie odbudowuje relację, nie zawsze jest to możliwe lub dobre dla obu stron. Jeśli przez lata para pozostaje wyłącznie w emocjonalnym chaosie i nie potrafi wyjść poza etap bólu, relacja może stać się wyczerpująca.
W pewnym momencie pojawia się pytanie, czy dalsze trwanie razem rzeczywiście służy obojgu partnerom. Czasem rozstanie okazuje się zdrowszym rozwiązaniem niż wieloletnie funkcjonowanie w poczuciu krzywdy i nieufności. Terapia może pomóc odpowiedzieć na to pytanie, ale nie zawsze jej celem jest uratowanie związku za wszelką cenę.
— Jeżeli przez następne 10 lat będziemy tylko w tych trudnych emocjach, to może się nie udać. (…) To może być wtedy oznaka, że faktycznie będziemy szczęśliwsi może w innej relacji, bo to za mocno w nas pracuje.
Etap odbudowy relacji po zdradzie — od analizy do tworzenia „nowego związku”
Po pierwszym okresie silnych emocji i kryzysu przychodzi etap znacznie bardziej wymagający psychicznie — moment przyglądania się relacji i temu, co doprowadziło do zdrady. To właśnie wtedy para zaczyna analizować nie tylko samą zdradę, ale też jakość związku sprzed niej: komunikację, codzienność, zaniedbane potrzeby czy emocjonalne oddalenie.
Ekspertka podkreśla, że nie chodzi o obwinianie osoby zdradzonej, lecz o dojrzałe spojrzenie na dynamikę relacji. Wiele par odkrywa na tym etapie, że przez lata funkcjonowali obok siebie, nie aktualizując związku wraz ze zmianami, jakie zachodziły w nich samych. Równocześnie zaczyna się projektowanie nowej jakości relacji — bardziej świadomej, dopasowanej do aktualnych potrzeb i oczekiwań obu stron.
— Zaczynamy najczęściej od analizowania tej sytuacji, od tego, co do tej zdrady doprowadziło, jaka była jakość tej relacji przed zdradą. I tutaj niezwykle ważna jest taka dojrzałość osoby, która została zdradzona i gotowość do pochylenia się nad tym, że może coś zostało zaniedbane. Nie chodzi o winę, ale o refleksję: może nie przyglądałam się potrzebom partnera, może byliśmy skupieni na codzienności i zaczęliśmy się rozmijać. Może nie zauważyliśmy, że się zmieniamy i nie aktualizowaliśmy tej relacji na bieżąco.
Czytaj: Jak panować nad emocjami? Rozmowa z Mileną Wojnarowską
Zdrada to wybór? Na pewno symptom głębszych problemów w związku
Wiele par trafiających na terapię odkrywa, że zdrada była jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Pod nią często kryją się nierozwiązane konflikty dotyczące codzienności, seksualności, komunikacji, obowiązków domowych, finansów czy wychowania dzieci.
Problemy, które przez lata były zamiatane pod dywan, w pewnym momencie zaczynają destabilizować relację. Dlatego terapia po zdradzie bardzo szybko przestaje dotyczyć wyłącznie samej niewierności. Kluczowe staje się pytanie, jak stworzyć związek, w którym podobny kryzys nie powtórzy się w przyszłości. To właśnie dlatego proces odbudowy relacji wymaga ogromnej szczerości i gotowości do zmian po obu stronach.
— Okazuje się, że zdrada jest tylko symptomem, że pod tą zdradą było mnóstwo problemów, które próbowaliśmy zakopać pod dywan. Do zaopiekowania się są finanse, obowiązki domowe, podejście do wychowania dziecka, seksualność, komunikacja, emocje. I nagle okazuje się, że nie pracujemy już tylko nad samą zdradą, ale nad tym, co zrobić, żeby do niej kolejny raz nie doszło.
Języki miłości i potrzeby, których wcześniej nikt nie słyszał
W pracy nad związkiem po zdradzie bardzo często okazuje się, że partnerzy przez lata próbowali okazywać sobie miłość, ale robili to w zupełnie niezrozumiały dla drugiej strony sposób.
Jedna osoba potrzebowała rozmowy i bliskości, druga wyrażała uczucia poprzez pracę, zapewnianie bezpieczeństwa finansowego czy prezenty. W efekcie obie strony mogły się starać, a mimo to czuć się samotne i niekochane.
Terapia często odsłania te różnice dopiero po kryzysie, kiedy partnerzy po raz pierwszy naprawdę zaczynają mówić o swoich potrzebach emocjonalnych. To właśnie wtedy pojawia się szansa na stworzenie relacji bardziej świadomej i autentycznej niż wcześniej. Ekspertka podkreśla, że zdrada bywa czasem desperacką próbą zaspokojenia potrzeb, które od dawna pozostawały niezauważone.
— Ja często zadaję parom dwa pytania: co sprawia, że czujesz się kochany albo kochana i w jaki sposób partner może sprawić, że poczujesz się ważny. Drugie pytanie brzmi: w jaki sposób ty pokazujesz miłość swojemu partnerowi. I bardzo często okazuje się, że obie strony się starały, tylko robiły to w zupełnie niezrozumiały dla siebie sposób. Jedna osoba potrzebowała wspólnego czasu i rozmowy, a druga pokazywała miłość poprzez pracę, pieniądze czy prezenty. Były uczucia, ale obie strony mogły czuć się niekochane.
Czytaj: Gdy ciało mówi więcej niż słowa. Weronika Łojewska o emocjach i psychosomatyce
Jak wybaczyć zdradę żony czy męża? Lawina pytań – i co dalej?
Osoba zdradzona bardzo często potrzebuje zadawania pytań i wracania do szczegółów zdrady. Dla partnera może to być trudne i męczące, jednak psycholożka zaznacza, że na tym etapie ogromne znaczenie ma otwartość oraz transparentność.
Chodzi nie tylko o odpowiadanie na pytania, ale też o gotowość do uznania własnej odpowiedzialności i przeproszenia. Bez tego trudno odbudować poczucie bezpieczeństwa. Dopiero później można przechodzić do głębszej pracy nad relacją.
— Ta osoba zdradzona potrzebuje sobie to jakoś podomykać. Potrzebuje zrozumieć, co się zadziało. (…) I tutaj ze strony osoby, która zdradziła, potrzebna jest otwartość i transparentność. Na samym początku bardzo ważnym krokiem jest przeproszenie, uznanie swojej winy i wzięcie odpowiedzialności za swój kawałek.
Transparentność po zdradzie — telefon, social media i nowe zasady
Po zdradzie wiele par wprowadza nowe zasady dotyczące codziennego funkcjonowania. Często pojawia się potrzeba pełnej transparentności: dostępu do telefonu, social mediów czy zakończenia kontaktu z osobą, z którą doszło do romansu.
Dla osoby zdradzonej to sposób na odzyskiwanie poczucia bezpieczeństwa i redukowanie ciągowego napięcia. Ekspertka porównuje ten stan do stresu pourazowego — nawet pozornie drobne sytuacje mogą wywoływać silny lęk i uruchamiać traumatyczne reakcje.
Dlatego partner, który chce odbudować relację, musi zaakceptować, że przez pewien czas druga strona może potrzebować większej kontroli i poczucia bezpieczeństwa. To nie jest etap wygodny, ale często konieczny do odbudowy zaufania.
Czytaj: Wszystko jest na Twojej głowie? Oto 7 sygnałów nadmiernej odpowiedzialności
— Ta osoba, która została zdradzona, przeżywa to trochę jak stres pourazowy. Każde nowe serduszko pod zdjęciem innej kobiety, każda aktywność w social mediach może być dla niej jak kolejny strzał. Dlatego taka transparentność bardzo pomaga. Jeżeli dla partnera poczucie bezpieczeństwa oznacza możliwość sprawdzenia telefonu, to warto zrobić wszystko, żeby było mu lżej. To może oznaczać zakończenie kontaktów, zmianę siłowni, pracy czy ograniczenie pewnych aktywności w internecie.
Dlaczego pary ukrywają zdradę przed innymi?
Zdrada bardzo często pozostaje tajemnicą zamkniętą między partnerami. Powodem jest nie tylko wstyd, ale również lęk przed oceną i reakcją najbliższych. Osoby zdradzone często słyszą rady typu „zostaw go”, „po co ci taki związek?” albo sugestie, że same są częściowo winne sytuacji. To powoduje, że wiele osób rezygnuje z opowiadania o kryzysie komukolwiek poza terapeutą. Ekspertka zauważa, że szczególnie kobiety obawiają się społecznego osądu.
— Jeżeli kobieta opowie swojej mamie, siostrze czy koleżankom, że została zdradzona, to najczęściej słyszy: zostaw go. Ale pojawia się też druga obawa — że ktoś zapyta: a co ty zrobiłaś, że on cię zdradził?. I wtedy osoby zdradzone zaczynają szukać winy w sobie. Zastanawiają się, czy były niewystarczająco atrakcyjne, czy czegoś nie zauważyły, czy były złymi partnerami.
Co daje największe szanse na uratowanie związku?
Zdaniem ekspertki kluczowym czynnikiem jest autentyczna gotowość obu stron do pracy nad relacją. Nie chodzi jedynie o deklaracje, ale o realne zaangażowanie: uczestnictwo w terapii, wykonywanie zadań między sesjami i gotowość do trudnych rozmów. Ważne jest również to, by osoba zdradzona potrafiła spojrzeć na relację szerzej niż wyłącznie z perspektywy krzywdy.
Jednocześnie osoba, która zdradziła, musi wykazać się ogromną cierpliwością wobec powracających emocji partnera. Nawroty bólu, pytań czy wracanie do zdrady nawet po wielu miesiącach są naturalnym elementem procesu odbudowy zaufania. Bez tej cierpliwości i otwartości bardzo trudno przejść dalej.
— Dobrze rokuje moment, kiedy jedna i druga strona mówi: nie wiemy, co z tego wyjdzie, ale chcemy spróbować i dać z siebie wszystko. Widzę to w zaangażowaniu, w otwartości, w gotowości do rozmowy o tym, co nie działało. A z drugiej strony bardzo ważna jest cierpliwość osoby, która zdradziła, bo ten proces jest niezwykle trudny. To pierwsze pół roku może być bardzo bolesne i wracanie do zdrady nawet wielokrotnie nie oznacza, że wszystko idzie w złym kierunku.
Czytaj: Jak mówić „nie” i wytyczać granice w miłości, pracy i życiu. Mały poradnik
Czy związek po zdradzie może być lepszy niż wcześniej?
Choć wiele badań pokazuje, że po zdradzie trudno wrócić dokładnie do tego samego poziomu satysfakcji, terapeutka uważa, że relacja może stać się dojrzalsza i bardziej świadoma niż wcześniej.
Kryzys zmusza partnerów do rozmów, których często unikali przez lata. Pojawia się większa uważność na potrzeby drugiej osoby, bardziej świadome okazywanie uczuć i większa troska o codzienną bliskość. Zdrada pozostaje częścią historii związku, ale może pełnić funkcję ważnego sygnału ostrzegawczego na przyszłość.
Ekspertka podkreśla również, że największą siłą pomagającą przetrwać taki kryzys jest autentyczne uczucie i gotowość do myślenia kategorią „my”, a nie wyłącznie „ja”.
— Ja uważam, że związek po zdradzie może być lepszy. Jeżeli zdrada była symptomem tego, że coś nie działało, a my poświęcimy czas i energię na stworzenie nowej relacji — bardziej dopasowanej do naszych potrzeb — to ta relacja może być jakościowo lepsza niż wcześniej. To nie oznacza, że zdrada znika z pamięci, ale może być takim sygnałem ostrzegawczym, przypomnieniem, co się dzieje, kiedy przestajemy o siebie dbać. A jeśli u podstaw naprawdę jest miłość, to ludzie są w stanie przejść przez bardzo trudne rzeczy.
Wybaczyć zdradę czy odejść?
Po zdradzie, kiedy świat rozsypał się jak domek z kart, trudno jest szybko stanąć na nogi. Pojawia się masa pytań, natrętnych myśli i wyobrażeń. Często trudno wtedy odróżnić emocje od faktów, a każda rozmowa potrafi wywoływać napięcie, złość albo poczucie zagubienia.
Czy warto podjąć starania? Czy to może się udać? Wybaczyć zdradę czy odejść? Posłuchaj podcastu i sprawdź, czy związek po zdradzie naprawdę może dostać drugą szansę.
Czytaj: Dlaczego warto walczyć o miłość i jak żyć z pasją: rozmowa z Dominiką Gwit
Posłuchaj podcastu i sprawdź, co naprawdę decyduje o tym, czy związek po zdradzie ma szansę przetrwać.
O Well Be Stories
Jeżeli szukasz inspirujących podcastów, zapraszamy do Well Be Stories – przestrzeni, w której rozmawiamy o dbaniu o ciało i umysł, pielęgnowaniu bliskich relacji oraz radzeniu sobie z emocjami, które czasem mogą przytłoczyć.
W naszych podcastach znajdziesz rozmowy o self-care, intuicyjnym podejściu do jedzenia, wsparciu w lęku czy wypaleniu oraz o praktycznych nawykach, które naprawdę poprawiają codzienność. To podcast dla tych, którzy chcą żyć uważniej, znaleźć równowagę i budować życie w zgodzie ze sobą.
Youtube: RHd-dkNUntA














Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *