10 codziennych nawyków, które odbierają Ci energię. Jak ją odzyskać?

10 codziennych nawyków, które odbierają Ci energię. Jak ją odzyskać?

Czujesz, że nie masz siły, choć przespałaś całą noc, a dzień nie był specjalnie intensywny? Okazuje się, że energię odbierają nie tylko obowiązki i „duże sprawy”, ale i drobne, codzienne nawyki. Niektóre z nich wyglądają niewinnie, inne uchodzą za element dobrego stylu życia. Dlaczego zamiast ładować baterie, nieustannie działasz na rezerwie? Sprawdź, jakie codzienne przyzwyczajenia mogą odbierać Ci energię i co zrobić, by ją odzyskać.

Nie masz energii? Nie zawsze chodzi o sen

Kiedy mówimy „nie mam energii”, zwykle myślimy o zmęczeniu fizycznym: niewyspaniu, intensywnym treningu, zbyt wielu obowiązkach. Tymczasem nasze zasoby są obciążane również przez to, co dzieje się w głowie. Podejmowanie dziesiątek drobnych decyzji, przełączanie uwagi między zadaniami, ciągłe reagowanie na powiadomienia, zamartwianie się, porównywanie z innymi czy próba sprostania oczekiwaniom mogą zwiększać poczucie psychicznego przeciążenia.

Co więcej, część tych zachowań wykonujemy automatycznie. Nie myślimy: „teraz zamierzam zmniejszyć swoje zasoby psychiczne”. Po prostu sięgamy po telefon, odpowiadamy na wiadomość, sprawdzamy pocztę albo po raz kolejny analizujemy rozmowę… sprzed pięciu dni. Dlatego zamiast pytać wyłącznie „jak mieć więcej energii?”, warto czasem zapytać: „co każdego dnia niepotrzebnie mi ją odbiera?”.

10 codziennych nawyków, które odbierają Ci energię

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, co tak naprawdę stoi za spadkiem energii — czasem winne są pozornie błahe czynności i przyzwyczajenia, które powtarzamy każdego dnia. Warto przyjrzeć się swojej codzienności, bo niektóre nawyki zamiast pomagać nam funkcjonować sprawniej, po cichu uszczuplają nasze zasoby.

Zaczynasz dzień od telefonu

Słyszysz dźwięk budzika, masz zamknięte oczy, ale ręka automatycznie szuka telefonu. Sprawdzasz godzinę, następnie emaile, SMS-y, powiadomienia z komunikatorów, social mediów, potem wiadomości. Zanim zdążysz obudzić się na dobre, twój umysł otrzymał tyle bodźców, że jest już na pełnych obrotach.

Telefon nie jest oczywiście współczesnym wcieleniem zła. Problemem jest raczej to, że oddajemy mu pierwsze minuty dnia. Poranne bodźce mogą uruchamiać emocje, myśli i zadania, które wcale nie musiały pojawić się w twojej głowie o 7.00 rano.

Co możesz zrobić?

Nie musisz od razu wprowadzać cyfrowego detoksu. Zacznij od prostego eksperymentu: przez kilkanaście lub kilkadziesiąt minut po przebudzeniu nie sprawdzaj mediów społecznościowych, poczty ani komunikatorów.  Daj sobie chwilę na spokojne rozpoczęcie dnia: wodę, śniadanie, kilka minut ruchu, prysznic albo po prostu ciszę.

Ciągle coś sprawdzasz w ciągu dnia

„Tylko zerknę”. To prawdopodobnie jedno z najbardziej energochłonnych zdań naszej epoki. Jak to wygląda? Jak dobrze ci znana sekwencja czynności: zaglądasz do poczty, potem do komunikatora. Wracasz do dokumentu. Odbierasz telefon, no i jeszcze jedno powiadomienie. Szybko sprawdzasz wiadomości. Na jedną odpisujesz. Wracasz do pracy.

Każde przełączenie uwagi może wydawać się banalne. Problem pojawia się wtedy, gdy takich przełączeń są dziesiątki albo setki w ciągu dnia. Efekt? Masz poczucie, że przez cały dzień jesteś zajęta, a wieczorem zastanawiasz się, co właściwie udało ci się zrobić. To nie lenistwo ani brak koncentracji. W dużej mierze problemem jest fragmentaryzacja uwagi.

Co możesz zrobić?

Wyłącz część powiadomień i ustal konkretne momenty na sprawdzanie poczty czy wiadomości. Zamiast reagować na każdy impuls, wyznacz kilka momentów w ciągu dnia na sprawdzanie poczty i komunikatorów. Nie każda wiadomość potrzebuje twojej natychmiastowej uwagi. Jeśli pracujesz intelektualnie, spróbuj przeznaczać dłuższe odcinki czasu na jedno zadanie.

Mówisz „tak”, choć chciałabyś powiedzieć „nie”

„Jasne, zrobię”. „Nie ma problemu”. „Mogę się tym zająć”. „Dobra, jakoś to ogarnę”. Brzmi znajomo? Chęć pomagania innym sama w sobie jest czymś dobrym. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy regularnie dokładamy sobie cudze obowiązki kosztem własnych zasobów. To jeden z nawyków, które potrafią drenować energię wyjątkowo skutecznie, zwłaszcza jeśli przez lata nauczyłyśmy się, że bycie pomocną, dostępną i „ogarniętą” jest dowodem naszej wartości.

Czy wiesz, że za częstym mówieniem „tak” może stać potrzeba bycia potrzebną, obawa przed rozczarowaniem innych, trudność w stawianiu granic albo przekonanie, że „przecież inni też mają dużo na głowie”.

Co możesz zrobić?

Zanim odpowiesz, zrób pauzę. Zamiast automatycznego „tak” możesz powiedzieć: „Sprawdzę, czy mam na to przestrzeń i dam ci znać”. To drobna zmiana, która daje ci coś, czego w codziennym pośpiechu często brakuje: możliwość wyboru.

Odkładasz odpoczynek na później

Najpierw praca, potem zakupy, obiad, ogarnięcie mieszkania, chwila dla bliskich, rozmowa przez telefon, włączenie pralki. Jesteś zmęczona, ale odpoczniesz, kiedy „wszystko zrobisz”. Problem w tym, że wszystko prawie nigdy nie jest zrobione.

Lista zadań potrafi być jak hydra: odhaczysz trzy punkty, a w ich miejsce pojawiają się cztery kolejne. Jeśli odpoczynek traktujesz jako nagrodę za produktywność, możesz dojść do momentu, w którym pozwalasz sobie na niego dopiero wtedy, gdy jesteś już naprawdę wyczerpana. A regeneracja nie jest luksusem ani premią za dobre zachowanie. To element strategii dbania o zasoby.

Co możesz zrobić?

Zaplanuj odpoczynek tak samo jak inne obowiązki, zanim poczujesz, że go rozpaczliwie potrzebujesz. Nie musi oznaczać godzinnej medytacji, jogi o wschodzie słońca ani kąpieli z płatkami róż przy świecach. Czasem wystarczy 15 minut bez telefonu, spacer, kawa wypita bez jednoczesnego odpisywania na wiadomości albo wieczór bez kolejnego „muszę”.

Żyjesz w permanentnym pośpiechu

Można mieć napięty grafik. Można też mieć napięcie wpisane w sposób funkcjonowania. Jesz szybko, bo zaraz trzeba coś zrobić. Idziesz szybko, choć nigdzie się nie spieszysz. Odpowiadasz na pytanie, zanim ktoś zdąży je skończyć. W głowie jesteś już przy kolejnym zadaniu.

W pewnym momencie pośpiech przestaje być reakcją na wyjątkowo intensywny dzień. Staje się jego domyślnym ustawieniem. Dlaczego? Ponieważ organizm nie rozróżnia powodów, dla których się spieszysz, a długotrwałe pozostawanie w stanie pobudzenia może zwiększać napięcie i utrudniać regenerację. Dlatego czasem warto ćwiczyć nie tylko produktywność, ale również umiejętność zwalniania.

Co możesz zrobić?

Wybierz jedną czynność dziennie i wykonuj ją świadomie i wolniej. Zjedz posiłek bez telefonu. Przejdź się po osiedlu bez słuchawek. Wypij herbatę, nie robiąc przy okazji pięciu innych rzeczy. Nie wszystko musi być zoptymalizowane.

Porównujesz swoje życie z cudzym

Media społecznościowe sprawiają, że cudze życie jest dostępne na wyciągnięcie ręki. Możemy oglądać czyjeś życie, śledzić karierę, oglądać mieszkanie, towarzyszyć w podróżach.

Porównywanie się z innymi jest naturalnym mechanizmem psychologicznym. Problem zaczyna się wtedy, gdy staje się stałym sposobem oceniania własnego życia. A jest to skomplikowane o tyle, że porównujemy swoją codzienność z cudzym starannie wybranym kadrem życia. I nawet jeśli doskonale wiemy, że media społecznościowe pokazują wycinek rzeczywistości, emocje nie zawsze czytają przypisy.

Co możesz zrobić?

Nie pytaj wyłącznie: „Ile czasu spędzam w mediach społecznościowych?”. Zapytaj również: „Jak się czuję po tym, jak z nich korzystam?” Jeśli regularnie pojawia się frustracja, zazdrość, poczucie niedopasowania albo przekonanie, że „wszyscy radzą sobie lepiej”, potraktuj to jako sygnał. Możesz wyciszyć niektóre konta, ograniczyć czas korzystania z aplikacji albo po prostu zrobić miejsce dla treści, po których czujesz się lepiej, a nie gorzej.

Wciąż analizujesz to, co już się wydarzyło

„Dlaczego to powiedziałam?” „Może zabrzmiało to głupio?” „Co ona właściwie miała na myśli?” „Trzeba było odpowiedzieć inaczej”. Umysł bardzo lubi wracać do sytuacji, których nie może już zmienić i odtwarzać jedną rozmowę w nieskończonej liczbie wersji.

Refleksja jest potrzebna. Pomaga wyciągać wnioski i lepiej rozumieć własne zachowania. Problem pojawia się wtedy, gdy  zamienia się w ruminowanie, czyli uporczywe powracanie do negatywnych myśli bez przechodzenia do konstruktywnego rozwiązania. To trochę jak próba rozwiązania problemu przez chodzenie wokół niego w kółko.

Co możesz zrobić?

Kiedy zauważysz, że po raz kolejny odtwarzasz i analizujesz tę samą sytuację, zapytaj: „Czy mogę teraz coś z tym zrobić?” Jeśli tak, wybierz konkretny krok. Jeśli nie, świadomie przerwij analizę i skieruj uwagę na coś, co dzieje się tu i teraz. Nie każda myśl wymaga kolejnego posiedzenia komisji śledczej.

Masz zbyt wiele na głowie

Mail do wysłania. Telefon do wykonania. Wizyta do umówienia. Prezent do kupienia. Pranie do rozwieszenia. Książka do przeczytania. Dokument do znalezienia. Każda rzecz jest niewielka. Razem potrafią jednak stworzyć imponujący tłum drobnych obowiązków, który nieustannie przechadza się po głowie. To również kosztuje energię.

Jesteś zmęczona tym, że masz tyle na głowie? Psychologia poznawcza opisuje to jako obciążenie związane z koniecznością pamiętania o wielu zadaniach i przełączania między nimi. Im więcej spraw próbujemy pamiętać i kontrolować jednocześnie, tym większe może być poczucie przeciążenia.

Co możesz zrobić?

Ponieważ jesteśmy zmęczone nie tym, co robimy, ale tym, o czym cały czas musimy pamiętać, przestań przechowywać listę zadań wyłącznie w głowie. Zapisz je w jednym miejscu. Następnie wybierz kilka rzeczy naprawdę ważnych na dany dzień. Nie musisz codziennie wykonywać planu na 100 procent. Czasem wystarczy ogarnąć wtorek.

Jesteś dla siebie surowa

Wyobraź sobie, że przyjaciółka mówi: „Zawaliłam. Nie zdążyłam ze wszystkim. Jestem beznadziejna”. Czy odpowiedziałabyś: „Masz rację, powinnaś bardziej się postarać”? Prawdopodobnie nie. A jednak właśnie tak potrafimy mówić do siebie. Ze sobą rozmawiamy zupełnie inaczej.

  • „Powinnam była wiedzieć”.
  • „Jak mogłam tego nie przewidzieć?”.
  • „Inni jakoś potrafią”.
  • „Znowu nie dałam rady”.

Perfekcjonizm i nadmierna samokrytyka nie są tym samym co zdrowa ambicja. Mogą sprawiać, że nawet sukces nie przynosi prawdziwego poczucia satysfakcji. Zamiast „udało mi się” pojawia się „mogłam zrobić to lepiej”. A przecież można mieć wysokie standardy i jednocześnie traktować siebie z życzliwością (choć może być to trudne — wewnętrzny krytyk pracuje całodobowo).

Co możesz zrobić?

Kiedy pojawia się surowa ocena, spróbuj zadać sobie pytanie: „Co powiedziałabym bliskiej osobie, gdyby znalazła się w dokładnie tej samej sytuacji?” Nie chodzi o pobłażanie sobie. Chodzi o bardziej realistyczną ocenę, o dystans, proporcje, życzliwość i samowspółczucie. Można się rozwijać bez nieustannego przekonywania siebie, że nie jest się wystarczającą.

Jesteś dostępna dla wszystkich przez cały czas

Telefon masz zawsze pod ręką — dzięki temu w każdej chwili możesz zerknąć na skrzynkę mailową w pracy („Tylko szybko sprawdzę”), a i odbyć rozmowę z mamą, siostrą, córką, mężem, koleżanką, sąsiadką (czyli każdą osobą, która coś od ciebie chce).

Współczesne życie bardzo ułatwia bycie stale dostępną. I właśnie dlatego potrzebujemy świadomie tworzyć momenty, w których nie musimy reagować. Ciągła gotowość do odpowiedzi oznacza bowiem, że część uwagi pozostaje w trybie czuwania także nawet wtedy, gdy teoretycznie odpoczywamy.

Co możesz zrobić?

Ustal własne mikrogranice. Może po 18 nie będziesz sprawdzać służbowej poczty? A może podczas posiłków telefon zostawisz w innym pomieszczeniu? Może wyłączasz powiadomienia, gdy oglądasz wieczorem serial? Granica nie jest informacją: „inni mnie nie obchodzą”. Czasem oznacza po prostu: „ja też jestem kimś, o kogo muszę zadbać”.

10 nawyków odbierających energię – w pigułce

NawykCo może powodować?Co możesz zrobić?
Telefon od razu po przebudzeniunadmiar bodźców, rozproszenie uwagiodłóż telefon na pierwsze minuty dnia
Ciągłe sprawdzanie wiadomościczęste przełączanie uwagiwyłącz część powiadomień
Automatyczne „tak”przeciążenie obowiązkamidawaj sobie czas na odpowiedź
Odkładanie odpoczynkukumulowanie zmęczeniaplanuj krótką regenerację
Permanentny pośpiechwiększe napięciecelowo zwalniaj przy jednej czynności
Porównywanie sięfrustracja i poczucie niedopasowaniaobserwuj wpływ social mediów na samopoczucie
Ruminowanieprzeciążenie myślamipytaj, czy możesz coś realnie zrobić
Zbyt wiele otwartych sprawobciążenie pamięci i uwagizapisuj zadania i wybieraj priorytety
Nadmierna samokrytykanapięcie i poczucie niewystarczalnościmów do siebie jak do bliskiej osoby
Stała dostępnośćtrudność z odcięciem się i odpoczynkiemwprowadzaj własne granice

Nie potrzebujesz kolejnej listy rzeczy do zrobienia

Czy też złapałaś się na tym, że jest w tym wszystkim pewna ironia? Możemy przeczytać tekst o nawykach odbierających energię i natychmiast zrobić z niego kolejną listę zadań dla siebie.

Od jutra bez telefonu rano. Zero powiadomień. Optymalne granice. Żadnego porównywania. Codzienny odpoczynek. Pełna uważność. Brzmi świetnie. I… równie męcząco. A nie o to chodzi. Nie musisz poprawiać całego swojego życia, porywając się na rewolucję. Wybierz jeden nawyk, który szczególnie mocno oplata twoją codzienność i cię eksploatuje.

Może zaczniesz od nauczenia się mówienia „nie”. A może od czegoś znacznie prostszego: przestaniesz wymagać od siebie, żeby każdego dnia działać na sto procent. Bo dbanie o energię nie zawsze oznacza robienie więcej, żeby ją odzyskać. Czasem oznacza przestać ją bez potrzeby tracić. I być może jest to jedna z najbardziej rozsądnych definicji self-care: nie kolekcjonować kolejnych rytuałów, lecz uważniej wybierać, na co naprawdę chcemy przeznaczać własne zasoby.

Jak odzyskać energię? Zacznij od redukowania nadmiaru

Kiedy jesteśmy zmęczone, pierwszym odruchem bywa szukanie czegoś, co trzeba jeszcze zrobić. Nowy suplement. Lepszy plan dnia. Poranny trening. Medytacja. Zimny prysznic. Kolejna aplikacja do monitorowania snu.

Tymczasem czasem bardziej potrzebujemy nie dodawać, ale odejmować. Mniej powiadomień. Mniej automatycznego „tak”. Mniej porównywania. Mniej przełączania uwagi. Mniej spraw, które koniecznie trzeba zrobić dzisiaj. To ważna różnica.

FAQ: Najczęstsze pytania o brak energii

Brak energii może mieć wiele przyczyn, ale i budzić wiele wątpliwości. Poniżej odpowiadamy na najczęstsze pytania dotyczące zmęczenia i sposobów na odzyskanie energii.

Dlaczego cały czas nie mam energii?

Brak energii może mieć wiele przyczyn – od niewystarczającej ilości lub jakości snu, przez przeciążenie i przewlekły stres, po problemy zdrowotne. Codzienne nawyki, takie jak ciągłe korzystanie z telefonu, brak odpoczynku, nadmierna dostępność czy życie w permanentnym pośpiechu, mogą dodatkowo zwiększać poczucie zmęczenia.

Jeśli zmęczenie jest nasilone, utrzymuje się przez dłuższy czas lub towarzyszą mu inne niepokojące objawy, warto skonsultować się z lekarzem zamiast przypisywać je wyłącznie stylowi życia.

Jak odzyskać energię w ciągu dnia?

Pomóc może przede wszystkim ograniczenie nadmiaru bodźców, krótkie przerwy, ruch, odpowiednie nawodnienie, regularne posiłki oraz świadome odchodzenie od wielozadaniowości. Warto również sprawdzić, czy część energii nie jest zużywana na nieustanne reagowanie na wiadomości, zamartwianie się lub wykonywanie zbyt wielu zadań jednocześnie.

Co najbardziej odbiera energię psychiczną?

Do codziennych obciążeń psychicznych mogą należeć m.in. przewlekły stres, nadmiar obowiązków, częste przełączanie uwagi, brak granic, ruminowanie, nadmierna samokrytyka oraz porównywanie się z innymi. Ich wpływ zależy jednak od indywidualnej sytuacji i nie każdy nawyk będzie równie obciążający dla każdej osoby.

Czy telefon może powodować zmęczenie?

Sam telefon nie jest bezpośrednią przyczyną każdego rodzaju zmęczenia, ale intensywne korzystanie z urządzeń może wiązać się z większą liczbą bodźców, częstym przełączaniem uwagi i trudniejszym odcinaniem się od obowiązków. Szczególnie problematyczne może być korzystanie z telefonu kosztem snu, odpoczynku czy koncentracji.

Jak szybko odzyskać energię?

Nie istnieje jeden uniwersalny sposób na szybkie odzyskanie energii. Krótki spacer, przerwa od ekranu, nawodnienie, posiłek, kilka minut spokojnego oddechu czy kontakt z naturą mogą pomóc w chwilowej regeneracji, ale utrzymujące się zmęczenie wymaga poszukania jego przyczyny, a nie tylko kolejnego sposobu na jego zagłuszenie.

Czytaj inne artykuły wellbestudio.pl:

Youtube: HrS8-ZZkgN0, rNhsXOalTPY, B_4ZFgOtWT0, F3QmD2A04c0, ChbOCytV7Mk, oZX9dICbjm4, ODz0m9Mdz68, 8lGnFXCmAuw, 1k3TU_I7v40, MpkS1tJ66ys, uZdX_nMy7Oo,

Powiązane artykuły




Zostaw komentarz




Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze video




Polecane