Co czytać i oglądać latem? Dobra książka na wakacje i serial na urlop

Co czytać i oglądać latem? Dobra książka na wakacje i serial na urlop

Latem dobrze jest dać sobie trochę luzu — zwolnić tempo, złapać oddech, zresetować głowę. A nic nie pomaga w tym tak skutecznie jak dobra historia. W cyklu Kultura × wellbeing polecamy książki i seriale, które są jak wakacyjna drzemka w cieniu: lekkie, wciągające, ciepłe i przyjemnie oderwane od rzeczywistości.

Dobra książka na wakacje i świetny serial – co polecamy?

Latem głowa prosi o oddech od codziennego scrollowania, obowiązków i natłoku informacji. Gdzie uciec? Na urlop, ale i w świat literatury. Dobra książka przenosi tam, gdzie chcemy być, pozwala oderwać się od schematów, obniża stres i relaksuj jak mało co. A serial? To z kolei opcja na leniwe wieczory lub deszczowe dni. Doskonale pasuje do chłodzonej lemoniady i rozgrzanych od słońca ramion.

5 książek na wakacje, które warto przeczytać

Wakacje bez książki? Nie ma mowy! Co czytać? Latem warto sięgnąć po historie, które pachną słońcem, mają w sobie oddech i pozwalają głowie odpocząć. Najlepiej sprawdzają się te, które są klimatyczne, ale i lekkie — nie wymagają robienia notatek na marginesach. Te pięć tytułów to idealne towarzystwo do leżaka i hamaka.

Listonoszka z Apulii” Francesca Giannone

„Listonoszka z Apulii” przenosi do słonecznej Apulii lat trzydziestych, gdzie Anna — odważna, niezależna i „inna” — zostaje pierwszą kobietą-listonoszką w małym, południowym miasteczku. Doręcza nie tylko listy i pocztówki, ale też nadzieję, sekrety i kawałki cudzego życia, stając się świadkiem radości, rozstań i dramatów lokalnej społeczności.

To opowieść o kobiecie, która idzie pod prąd — z empatią, odwagą i niezgodą na utarte schematy. W tle: skąpane w słońcu uliczki, codzienne troski i wielkie decyzje, które zmieniają życie nie tylko Anny.

Ta piękna, nagradzana saga o kobiecej sile, rodzinnych tajemnicach i o tym, jak mała rewolucja może zmienić świat wokół, idealnie smakuje czytana w słońcu (ale i w deszczu), z filiżanką włoskiej kawy.

Pełna zapachu lawendy, cytrusów i emocji, które zostają w sercu na długo. Dla fanek neapolitańskiej sagi Eleny Ferrante („Genialna przyjaciółka” i serialu „The Durrells”).

„Dom nad jeziorem” Kate Morton

Bestsellerowa powieść australijskiej autorki Kate Morton, znanej z takich tytułów jak „Córka zegarmistrza” czy „Tajemnica domu Turnerów”, to wielowątkowa historia o rodzinnych sekretach, zaginionym dziecku i dramatycznej przeszłości, która nie daje spokoju nawet po dziesięcioleciach.

W 1933 roku podczas letniego przyjęcia w kornwalijskiej posiadłości Edevane’ów znika niemowlę. Rodzina opuszcza dom, a sprawa nigdy nie zostaje wyjaśniona. Siedemdziesiąt lat później Sadie Sparrow, policjantka na przymusowym urlopie, trafia na opuszczoną posiadłość i zaczyna drążyć starą sprawę. Jej pytania burzą spokój Alice Edevane, słynnej pisarki, która od lat skrywa rodzinne sekrety.

Ta książka, tak jak i pozostałe, które wyszły spod pióra Kate Morton, czyta się doskonale i jednym tchem. Są naprawdę świetne!

„Emigracja” Malcolm XD

Emigracja to inteligentna, ironiczna i przezabawna opowieść o chłopaku z małego polskiego miasta, który po maturze rusza do Wielkiej Brytanii w poszukiwaniu nie tylko pracy, ale i wielkiego świata.

Ta autobiograficzna historia, napisana fantastycznym, pastowym językiem, łączy błyskotliwy humor z trafnymi obserwacjami społecznymi i absurdalnymi przygodami na trasie Polska–Londyn. To portret pokolenia, które dorastało między powiatową rzeczywistością a emigracyjnym chaosem. I doskonała, absolutnie doskonała lektura!

„Emigracja” to oparta na moich losach historia o tym, jak na rzeczonej emigracji nie tylko nie dać się zabić, ale i nauczyć się życia. Można by stwierdzić, że żyć każdy jakoś tam umie, ale gdy trafia się z „Dni Agrestu” w małym mieście w Polsce centralnej do Londynu, gdzie są inne zwyczaje, kultury, wyznania i idee, to swoje pomysły na życie trzeba przewartościować.

 

Pomagają w tym poznani po drodze romscy handlarze kamperami, tirowcy, squattersi, rosyjscy oligarchowie, rodzina królewska i recydywiści ukrywający się na wyspach przed polskim wymiarem sprawiedliwości — przy których to akurat człowiek zamiast życia uczy się raczej jak nie zginąć — mówi Malcolm XD, autor książki.

„Dzielnica ciem” Katarzyna Puzyńska

Katarzyna Puzyńska, autorka bestsellerowej serii kryminałów z Lipowa, zaskoczyła inną — mroczną i nieoczywistą — historią. Autorka, znana z umiejętnego budowania napięcia, błyskotliwej intrygi i psychologicznej głębi postaci, po raz kolejny udowadnia, że potrafi nie tylko wciągać, ale też zaskakiwać.

„Dzielnica cieni” to wielowarstwowy thriller o książce, która zabija i o ludziach, którzy za wszelką cenę muszą ją odzyskać. W Warszawie spotykają się cztery kobiety, których łączy mroczna tajemnica sprzed lat. Tymczasem pisarka na emigracji zaczyna podejrzewać, że ktoś ją śledzi, a brutalnie pobity mężczyzna budzi się w zamknięciu, wiedząc, kto za tym stoi. Akcja przenosi się też do roku 1968, gdzie na tle marcowych wydarzeń dochodzi do morderstwa dziewczynki. Naukowiec rozpoczyna własne śledztwo, nie wiedząc, że w jego bloku każdy ma coś do ukrycia.

„Dzielnica cieni” to thriller z elementami noir, grozy i magii książek, w którym warszawska codzienność splata się z dramatycznymi wydarzeniami. Warto się w nim zanurzyć.

„Akuszerka z Sensburga” Katarzyna Enerlich

„Akuszerka z Sensburga” to historia Stanisławy, młodej kobiety z Puszczy Białej, która po śmierci męża i narodzinach córki musi porzucić marzenia o szkole pielęgniarskiej. Zostaje wiejską akuszerką i zielarką, ucząc się fachu od doświadczonej „babki”.

Gdy w jej rodzinnej wsi pojawiają się osadnicy z Prus Wschodnich, opowieści o Sensburgu (Mrągowie) rozbudzają w niej tęsknotę za nowym życiem. Okazją do zmiany staje się propozycja pracy w klasztorze w Eckertsdorfie (Wojnowie), gdzie potrzebna jest akuszerka i zielarka.

Stanisława podejmuje decyzję o wyjeździe i wyrusza w podróż, która odmieni jej los. Powieść łączy kobiecą siłę, świat dawnych zielarek i historię Prus Wschodnich, tworząc zmysłową, pachnącą ziołami opowieść.

Autorką powieści jest Katarzyna Enerlich — pisarka, dziennikarka i pasjonatka natury, od lat związana z Mazurami. Znana z wrażliwości na detale, tworzy historie zanurzone w tradycji i zapomnianej mądrości ludowej. W swoich książkach chętnie sięga po prawdziwe wspomnienia mieszkańców, a jej książki mają dużo ciepła i wyjątkowy klimat. Warto się z nimi zaprzyjaźnić.

5 seriali na wakacje, które umilą letnie wieczory

Wieczory po upalnym dniu proszą się o coś lekkiego, zabawnego albo po prostu wciągającego. Dobry serial na lato to taki, który relaksuje i nie wymaga notatek. Wybierz coś z tej piątki i pozwól sobie na małe guilty pleasure pod kocem albo na tarasie.

„White Lotus” (HBO Max)

Serial White Lotus zabiera widzów na pozornie beztroskie wakacje w luksusowym kurorcie — banał? Tak, ale tylko z pozoru. Tu egzotyczna sceneria, drinki z palemką i piękne widoki stają się tłem dla świetnie rozpisanych postaci, nieoczywistych historii, kotła absurdalnych relacji i dusznej atmosfery uprzywilejowania, frustracji i wzajemnych pretensji. Brzmi jak komedia? To tylko początek.

Każdy sezon to błyskotliwa satyra z pazurem — dobrze napisane postacie, świetny humor podszyty gorzką nutą i fabuła, która z odcinka na odcinek coraz bardziej przypomina wiwisekcję współczesnych obsesji: statusu, władzy, pieniędzy i ego. Zbrodnia? Jest. Intryga? Obowiązkowo. Ale to, co naprawdę wciąga, to chirurgiczna precyzja, z jaką serial obnaża mechanizmy klasowości, hipokryzji i społecznych masek. White Lotus udowadnia, że pod warstwą luksusu i bieli pościeli zawsze coś się czai — i rzadko bywa to niewinne. Zdecydowanie warto obejrzeć.

„Emily in Paris” (Netflix)

Komu nie marzy się mały romans z Paryżem? „Emily in Paris” to propozycja dla tych, którzy śnią nie tylko o voyage romantique, ale i o bajkowej podróży w świat mody, bąbelków szampana i pocztówkowych widoków nad Sekwaną. Serial wcale nie udaje, że pokazuje prawdziwe życie — i super! Bo chodzi w nim o coś zupełnie innego: czysty eskapizm.

„Emily in Paris” to lekka, kolorowa fantazja o karierze i miłości, w której wszystko wygląda lepiej niż w rzeczywistości — stroje są spektakularne, problemy zgrabnie rozwiązane, a bagietki zawsze świeże i chrupiące. Jeśli masz ochotę na seans bez stresu, za to z dużą dawką zachwytów, to idealny wybór.

„Emigracja” (Canal+)

Serial „Emigracja” powstał na podstawie książki Malcolma XD, który w satyryczny i błyskotliwy sposób opowiada o losach młodego Polaka na emigracji w Wielkiej Brytanii. Jest genialny! Pełen absurdu, humoru i społecznych obserwacji. Niby lekki i zabawny do bólu, pokazuje zderzenie małomiasteczkowych marzeń z londyńską rzeczywistością, gdzie każda przygoda może skończyć się katastrofą — albo cenną lekcją życia.

Świetnie napisane dialogi, tempo i postaci sprawiają, że trudno się od niego oderwać. To serial, który rozbawi, wzruszy i zostawi z lekkim, refleksyjnym „auć”. Idealny dla tych, którzy szukają rozrywki z drugim dnem. I dla każdego, kto choć raz próbował ułożyć sobie życie „gdzieś indziej” (warto go obejrzeć, ale i przeczytać książkę, która jest doskonała!).

„Valeria” (Netflix)

„Valeria” to serial gorący jak hiszpańskie lato: bez skrępowania i bez cenzury (niektórych onieśmiela swoją otwartością). I właśnie w tym tkwi jego siła. Pokazuje, że to, co dla nas może być zbyt śmiałe, zbyt emocjonalne czy zbyt cielesne, dla innych jest po prostu codziennością. To cenna socjologiczna obserwacja ubrana w kolory, namiętność i dramaty rodem z Madrytu.

Opowieść oparta na bestsellerach Elísabet Benavent śledzi losy trzydziestoletniej pisarki z twórczą blokadą, kryzysem w małżeństwie i głową pełną pytań o siebie samą. Towarzyszą jej trzy oddane przyjaciółki, a całość łączy w sobie ducha „Seksu w wielkim mieście” z hiszpańskim temperamentem i lekko przerysowaną, ale trafną opowieścią o kobiecych pragnieniach, lękach i wolności.

„Ania, nie Anna” / „Anne with an E” (Netflix)

„Ania, nie Anna” (ang. Anne with an E) to współczesna, odważna interpretacja klasycznej powieści Lucy Maud Montgomery. Dla wielu to ukochana historia dzieciństwa, dlatego nie każdy odnajduje się w jej nowej odsłonie.

Ta wersja Ani z Zielonego Wzgóza jest bardziej dosadna, nowoczesna, emocjonalnie gęstsza. Ale może zamiast się obrażać, warto spojrzeć na nią z ciekawością i świeżym spojrzeniem, bo choć forma się zmienia, serce opowieści pozostaje to samo.

Serial opowiada o niezwykle inteligentnej, wrażliwej i zbuntowanej dziewczynie, która trafia do domu starszego rodzeństwa na Wyspie Księcia Edwarda. W tej adaptacji Ania staje się głosem pokolenia, które zadaje pytania o feminizm, rasizm, klasowość, tożsamość i wykluczenie. To już nie tylko historia o rudowłosej marzycielce, ale również opowieść o dojrzewaniu w świecie, który nie zawsze chce przyjąć „inność” z otwartymi ramionami.

„Ania, nie Anna” potrafi zachwycić obrazami, wzruszyć autentycznością i zaskoczyć aktualnością tematów, które — choć ubrane w epokowe stroje — brzmią boleśnie współcześnie. Dla jednych to zbyt duży skręt w stronę ideologii. Dla innych piękna, świadoma adaptacja klasyki, która odważnie mówi do nowego pokolenia. My jesteśmy na tak!

Lekka książka na wakacje i świetny serial – obowiązkowo!

Latem kultura i wellbeing idą pod rękę — nie musisz sięgać po trudne eseje ani najcięższe dramaty. Wybierz historie, które popłyną razem z Tobą: na plażę, do ogródka, na piknik czy w podróż pociągiem. Niech książka i serial będą Twoją wakacyjną ucieczką, przypominając, że odpoczynek głowy to najlepsza inwestycja w Twój dobrostan. Udanych seansów i dobrego czytania!

 

Zdjęcia: materiały prasowe Wydawnictwo Mg, Prószyński Media, Wydawnictwo Albatros, Wydawnictwo W.A.B., Netflix, Canal +, HBO Max 

Powiązane artykuły




Zostaw komentarz




Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze video




Polecane