Czy zdarza Ci się myśleć, że Twój sukces to w gruncie rzeczy dzieło przypadku? Że lada moment ktoś zorientuje się, że tak naprawdę nie jesteś aż tak kompetentna i zdolna? To mogą być sygnały syndromu oszusta — zjawiska, w którym mimo realnych osiągnięć trudno uwierzyć we własne kompetencje, a sukces przypisuje się szczęściu, przypadkowi lub innym osobom.
Gościnią Alicji Sękowskiej, prowadzącej podcast Well Be Stories, jest Olimpia Hadrych — pedagog, psychotraumatolog, seksuolog i neurologopeda, która na co dzień pracuje zarówno z dziećmi, jak i z dorosłymi pacjentami.
O czym jest ta rozmowa?
Rozmowa zaczyna się od podstaw — czym właściwie jest syndrom oszusta i czym różni się od zwyczajnej, zdrowej niepewności, która towarzyszy każdemu z nas. Dlaczego tak trudno przyjmować pochwały i celebrować własne sukcesy? Gdzie tkwią korzenie zjawiska: w dzieciństwie, relacji z rodzicami, doświadczeniach szkolnych?
Ekspertka w podcaście wyjaśnia także, jak media społecznościowe wzmacniają poczucie, że inni radzą sobie lepiej od nas. W podcaście pojawia się temat związków i pracy zawodowej, perfekcjonizmu oraz relacji partnerskich. Co może pomóc odzyskać wiarę we własne kompetencje i realnie pomóc wyjść z syndromu oszusta?
Czym właściwie jest syndrom oszusta i czym różni się od zwykłej niepewności?
Syndrom oszusta Olimpia Hadrych opisuje jako wewnętrzne przekonanie, że nasze osiągnięcia są dziełem przypadku, a nie efektem własnych kompetencji. Jednocześnie podkreśla, że sama niepewność jest czymś naturalnym i może pojawiać się w różnych sytuacjach.
Jak zaznacza, trudno jednak wskazać uniwersalną granicę między naturalną niepewnością a syndromem oszusta. Jej zdaniem znaczenie ma zarówno sposób funkcjonowania danej osoby, w tym jej układ nerwowy, jak i środowisko, w którym wcześniej funkcjonowała.
— Syndrom oszusta to wewnętrzne przekonanie, że to, jak funkcjonujemy i pracujemy czy że odnosimy sukcesy jest po prostu dziełem przypadku — nie jest ukierunkowane naszymi kompetencjami lub tym, na co faktycznie zasłużyliśmy.
Skąd bierze się syndrom oszusta – jaki wpływ mają dzieciństwo i szkoła?
Syndrom oszusta, zdaniem Olimpii Hadrych, nie jest czymś, z czym się rodzimy. Może rozwijać się na bazie doświadczeń z dzieciństwa — zarówno w domu, jak i w szkole. Znaczenie ma między innymi to, czy dziecko otrzymuje odpowiednie wsparcie i ma poczucie, że w trudnych sytuacjach może liczyć na swoich rodziców.
Szczególną uwagę Olimpia poświęca doświadczeniom dzieci z ADHD. Jeśli w szkole trudności z koncentracją, nadpobudliwość czy inne zachowania są przede wszystkim wskazywane jako problem, dziecko może zacząć budować przekonanie, że coś jest z nim nie tak. Jeżeli dodatkowo brakuje odpowiedniego wsparcia, może dorastać z poczuciem, że nie ma wystarczających kompetencji, aby osiągać sukcesy. Olimpia podkreśla jednak, że nie można powiedzieć, że każda osoba z ADHD ma syndrom oszusta.
— On niejako dopada nas na bazie doświadczeń. To nie jest coś, z czym się rodzimy — buduje się na bazie tego, co my przeżywamy.
Jak syndrom oszusta objawia się w pracy zawodowej?
W życiu zawodowym syndrom oszusta najczęściej daje o sobie znać „w okolicach sukcesu”. Dostajemy awans, pochwałę czy wynagrodzenie za dobrze wykonaną pracę, a mimo to nie potrafimy uwierzyć, że to naprawdę nasza zasługa.
Olimpia Hadrych przyznaje w rozmowie, że sama przez lata zmagała się z tym mechanizmem. Pomimo dużej liczby pacjentów i wyraźnych dowodów swoich kompetencji, długo nie potrafiła w pełni uwierzyć w swoją wartość zawodową.
— Bardzo długo walczyłam z syndromem oszusta i cały czas wydawało mi się, że nie do końca jestem wystarczająca, że jeszcze powinnam zrobić jeszcze jeden kierunek, a jeszcze jedno szkolenie, jeszcze jeden kurs.
Ten mechanizm ma jednak dwie strony — z jednej strony bywa źródłem cierpienia, z drugiej potrafi napędzać do ciągłego rozwoju i zdobywania nowych kompetencji.
Czym różni się syndrom oszusta od perfekcjonizmu?
Syndrom oszusta i perfekcjonizm bardzo często idą w parze i mają podobne korzenie, ale — jak wyjaśnia Olimpia Hadrych — nie są dokładnie tym samym. W rozmowie zwraca uwagę na różnicę w mechanizmie, który stoi za obiema postawami.
W przypadku perfekcjonizmu chodzi o potrzebę ciągłego udowadniania swojej wartości, natomiast przy syndromie oszusta punktem wyjścia jest przekonanie, że jest się niewystarczającą osobą i dlatego trzeba robić jeszcze więcej.
— Można tutaj zauważyć niewielką różnicę. Perfekcjonizm — cały czas muszę udowadniać. W syndromie oszusta jestem niewystarczająca, więc muszę jeszcze więcej.
Olimpia wskazuje także, że perfekcjonizm może być związany z doświadczeniami z dzieciństwa. Opowiada o osobach, które od najmłodszych lat były niejako „zaprogramowane” na wykonywanie wszystkiego idealnie i nauczyły się, że odpoczynek nie jest czymś, na co mają prawo. W dorosłości może to prowadzić do przekonania, że trzeba cały czas coś robić, aby zasłużyć na uwagę, uznanie czy poczucie własnej wartości.
Dlatego praca nad tym schematem nie musi oznaczać nieustannego podnoszenia sobie poprzeczki. W rozmowie pojawia się także ważny wątek zgody na odpoczynek — świadomości, że można wykonywać wiele zadań i jednocześnie mieć prawo do zatrzymania się oraz regeneracji.
Czy syndrom oszusta może prowadzić do prokrastynacji?
Syndrom oszusta i perfekcjonizm mogą sprawiać, że odkładamy działanie — nie dlatego, że jesteśmy leniwi, ale czekamy na moment, w którym wszystko będzie zrobione idealnie.
Olimpia Hadrych zwraca uwagę, że osoba może odkładać rozpoczęcie zadania, ponieważ chce najpierw stworzyć sobie odpowiednie warunki i mieć pewność, że zrobi wszystko tak, jak należy. W efekcie zamiast działać, czeka na „idealny moment”, który może wcale nie nadejść.
Podobny mechanizm może pojawiać się przy zmianie nawyków. Zamiast zacząć dziś, wyznaczamy sobie konkretną datę: poniedziałek, Nowy Rok czy wrzesień — i zakładamy, że dopiero wtedy rozpoczniemy „nowe życie”. Zdaniem Olimpii Hadrych warto odwrócić ten schemat i zacząć od małych kroków, bez czekania na idealne warunki:
— Zaczynanie od małych rzeczy, czyli wychodzenie ze swojej strefy komfortu. Pokazywanie się w takim świetle, że naprawdę to, co robię, robię z myślą o sobie, a niekoniecznie po to, żeby komuś coś udowodnić.
Ekspertka podkreśla też, że w pracy nad sobą warto zatrzymać się i spojrzeć na własne funkcjonowanie z innej perspektywy. Zamiast nieustannie wymagać od siebie więcej, zacząć zauważać, co rzeczywiście zależy od nas i pozwolić sobie na działanie bez ciągłego stresu, pośpiechu oraz zmęczenia.
Jak syndrom oszusta wpływa na relacje?
Syndrom oszusta i perfekcjonizm nie ograniczają się do życia zawodowego — silnie odbijają się też w związkach. W rozmowie Olimpia Hadrych zwraca uwagę, że podobny mechanizm może pojawiać się również w relacjach, szczególnie wtedy, gdy różne sposoby funkcjonowania partnerów prowadzą do nieporozumień i wzajemnego udowadniania sobie swoich racji.
Jak tłumaczy, gdy spotykają się osoby o podobnym układzie nerwowym, mogą łatwiej się rozumieć i wzajemnie wspierać. Dotyczy to również osób, które mają podobne zainteresowania, hobby czy doświadczenia zawodowe. W takiej relacji może pojawić się poczucie, że nie trzeba nieustannie tłumaczyć ani udowadniać drugiej osobie tego, co się przeżywa:
— Jeżeli spotykają się osoby z podobnym układem nerwowym, powiedzmy dwie osoby z ADHD nawet czy osoby z podobnymi zainteresowaniami, z podobnymi hobby, z podobną pracą, to mogą siebie wzajemnie napędzać. One mogą rozmawiać ze sobą na takim totalnym, dojrzałym poziomie, że słuchaj, nie musisz mi tego udowadniać, bo ja to wiem, bo ja to samo przeżyłam, to samo przeżyłem.
Trudności mogą pojawić się wtedy, gdy partnerzy bardzo różnie funkcjonują i inaczej interpretują swoje zachowania oraz komunikaty. W takiej sytuacji łatwiej o napięcie, rywalizację czy poczucie, że trzeba coś drugiej osobie udowodnić. Warto więc zwracać uwagę nie tylko na to, co mówimy w relacji, ale również na to, jak obie osoby funkcjonują i czego potrzebują, by czuć się bezpiecznie.
Dlaczego trudno nam przyjmować pochwały i celebrować sukcesy?
Jednym z najbardziej charakterystycznych objawów syndromu oszusta jest brak umiejętności przyjmowania pochwał. Zamiast po prostu ucieszyć się z uznania, osoba z tym schematem zaczyna doszukiwać się w nim ukrytych intencji, obawiając się, że pochwała nie jest szczera albo że coś jest za nią ukryte.
— Nie do końca czuje, że ta pochwała jest szczera. Nie do końca czuje, że ta pochwała jest dobrą intencją. Szuka drugiego dna, haczyków, czerwonej flagi, takiej powiedzmy odpowiedzi. Z jakiego powodu ta osoba mnie pochwaliła? Być może czegoś potrzebuje. Być może muszę coś jeszcze zrobić.
W efekcie osoby z syndromem oszusta rzadko pozwalają sobie na świętowanie sukcesów w obawie, że lada moment mogą je stracić.
Kogo dotyka syndrom oszusta – czy kobiety i mężczyźni przeżywają go inaczej?
Choć syndrom oszusta bywa kojarzony głównie z kobietami, Olimpia Hadrych zaznacza, że nie ma wystarczających badań, by jednoznacznie potwierdzić, że dotyczy on jednej płci bardziej niż drugiej. Zwraca uwagę, że różnice, które faktycznie widać w gabinecie, wynikają raczej z wychowania — chłopcy, którym od małego wpaja się, że „nie wolno płakać” i „trzeba dawać radę na 100%”, rzadziej otwarcie mówią o swoich emocjach, co utrudnia rozpoznanie u nich tego schematu.
— To nie jest powiedziane, że syndrom oszusta czy perfekcjonizm dotyczy tylko kobiet — może dotyczyć również mężczyzn.
Jak sobie radzić z syndromem oszusta?
Wyjście z syndromu oszusta to, zdaniem Olimpii Hadrych, przede wszystkim praca nad sobą i drobne, konsekwentne kroki poza strefę komfortu. Jedną z praktycznych metod, którą poleca na start, jest zrobienie sobie prostego bilansu — porównanie dzisiejszego życia z sytuacją sprzed roku, dwóch, a nawet 10 lat, uwzględniając osiągnięcia, sukcesy i — na przykład — zarobki. To pozwala odróżnić fakty od wewnętrznych przekonań. Jeśli mimo takiego ćwiczenia, po zrobieniu tabelki, poczucie „niezasługiwania” nadal się utrzymuje, warto rozważyć konsultację ze specjalistą — jeśli nadal czujemy, że coś jest nie tak, „skonsultujmy to”.
Jak media społecznościowe wpływają na syndrom oszusta?
Na koniec rozmowy pojawia się temat mediów społecznościowych, które —zdaniem Olimpii Hadrych — potrafią znacząco nasilać syndrom oszusta. Cudze sukcesy, liczby lajków czy followersów sprawiają, że zaczynamy porównywać własne, realne życie z wyidealizowanym obrazem cudzego.
Ekspertka zwraca uwagę, że wiele osób wierzy, iż dopiero po przekroczeniu jakiegoś magicznego progu popularności ich życie i praca „naprawdę zaczną działać”. Opisuje to tak:
— Aktualnie jest też takie przeświadczenie, że im więcej posiadamy lajków, komentarzy, obserwujących, followersów, tym możemy znacznie więcej zdziałać, więcej mieć klientów, pacjentów, możemy więcej zarabiać.
Jednocześnie zaznacza, że nie wszystko w mediach społecznościowych jest iluzją, trzeba jednak nauczyć się odróżniać obraz od rzeczywistości.
Posłuchaj podcastu Well Be Storties
Syndrom oszusta rzadko znika sam z siebie — to schemat, który buduje się latami i tak samo stopniowo trzeba się z nim rozstawać, ucząc się na nowo przyjmować własne sukcesy jako efekt realnych kompetencji, a nie przypadku. Rozmowa Alicji Sękowskiej z Olimpią Hadrych pokazuje, że nawet eksperci nie są odporni na ten mechanizm i że szczerość w mówieniu o nim jest pierwszym krokiem do zmiany.
Rozpoznajesz w sobie syndrom oszusta? Chcesz wiedzieć więcej? Koniecznie posłuchaj podcastu. W pełnym nagraniu znajdziesz jeszcze więcej osobistych wątków i przykładów z gabinetu Olimpii Hadrych, których nie sposób oddać w tekście.
O Well Be Stories
Masz ochotę na więcej inspirujących rozmów? Poznaj inne odsłony w Well Be Stories. Rozmawiamy o tym, jak dbać o ciało i umysł, pielęgnować relacje, radzić sobie z trudnymi emocjami i uczyć się sztuki odpuszczania. Znajdziesz tu tematy self-care, intuicyjnego podejścia do diety, sposobów na lęk i wypalenie oraz inspiracje do budowania zdrowych nawyków. Ten podcast jest dla każdego, kto szuka równowagi i chce żyć świadomie w zgodzie ze sobą.
Przeczytaj nasze artykuły:
- Syndrom oszusta w związku i w pracy. Dlaczego czujesz się niewystarczająca?
- Jestem wystarczająca, czyli jak się zaakceptować i przestać naprawiać
- Samowspółczucie: czym jest, dlaczego zmienia życie i jak je praktykować?
- Jak perfekcjonizm wpływa na życie? Rozmowa z psycholożką Elizą Kiewrą
- Jak być dobrze zorganizowanym? 10 sposobów na zarządzanie czasem
- Presja bycia idealną: skąd się bierze i jak sobie radzić z oczekiwaniami innych
- Za daleko od ideału? Sprawdź, jak porównywanie się do innych wpływa na dobrostan kobiet [raport Well Be Studio]
- Kobiety redefiniują „dobre życie”. Nowa definicja sukcesu [Raport Well Be Studio]
Youtube: Y4Kcac5VxI8















Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *