Czy cera naprawdę zdradza to, co dzieje się w organizmie? Czy faktycznie wskazuje na stres, brak snu, niedobory hormonalne? Dlaczego mimo ogromnej dostępności kosmetyków wciąż tak wiele osób ma skórę, która „woła o pomoc”?
W najnowszym odcinku podcastu Well Be Stories gościnią Alicji Sękowskiej jest dr n. med. Kamila Ociepa — dermatolog, wenerolog i specjalistka medycyny estetycznej, właścicielka kliniki Primoderm w Częstochowie. W rozmowie przekonuje do świadomej pielęgnacji opartej na skin minimalizmie i nurcie skin longevity, zwracając uwagę na pułapki marketingu kosmetycznego.
O czym jest ta rozmowa?
Rozmowa Alicji Sękowskiej i Kamili Ociepy uświadamia, że kondycja skóry często odzwierciedla to, jak żyjemy: od poziomu stresu i jakości snu, przez dietę, po alkohol, palenie i codzienne nawyki.
Ekspertka w podcaście wyjaśnia również, dlaczego zmiany hormonalne, zwłaszcza w okresie menopauzy, mogą w krótkim czasie wyraźnie wpłynąć na wygląd cery. Opowiada także o nurcie skin longevity i filozofii skin minimalizmu przekonując, że w pielęgnacji mniej często znaczy więcej, podczas gdy rynek kosmetyczny coraz częściej zachęca — szczególnie młode osoby — do zupełnie niepotrzebnego nadmiaru kosmetyków.
W odcinku wybrzmiewa również, co w pielęgnacji skóry ma sens, jakie mity dermatologiczne wciąż krążą w sieci i dlaczego rodzice tak często boją się leczenia trądziku u swoich dzieci. To rozmowa, w której ekspertka mówi wprost, które elementy pielęgnacji uważa za zbędne i dlaczego nadmiar kosmetyków częściej szkodzi niż pomaga.
Czytaj: Pielęgnacja twarzy. Sprawdź, co ma sens, a co jest tylko marketingiem
Czy stres i styl życia naprawdę odbija się na skórze?
Wiele osób traktuje pielęgnację jako coś oderwanego od reszty życia — osobny rytuał niezwiązany ze snem, dietą czy emocjami. Kamila Ociepa od razu burzy to przekonanie, tłumacząc, że skóra jest organem, który bardzo wyraźnie reaguje na to, co dzieje się wewnątrz organizmu. Według niej najczęstszym sygnałem przeciążenia organizmu jest nasilony stan zapalny widoczny na twarzy.
— W momencie, w którym nie dbamy o higienę snu, w którym dopuszczamy do siebie bardzo dużo stresu czy niezdrowo się odżywiamy, sięgamy po alkohol czy papierosy, wtedy będziemy na skórze obserwować na pewno zdecydowanie większy stan zapalny. Będziemy mieć większą skłonność do występowania symptomów tego stanu zapalnego, czy to pod postacią grudek, czy krostek, czy zaczerwienienia, rumienia.
Kamila Ociepa przytacza również obserwację ze swojej praktyki. Pacjenci z trądzikiem, których skóra jest dobrze kontrolowana dzięki leczeniu, często wracają do gabinetu z pogorszeniem jej stanu po okresie matur. To, jak podkreśla, jeden z najbardziej wymownych dowodów na to, że długotrwały stres realnie wpływa na kondycję skóry.
Czytaj: Maska LED na twarz: czy działa i jak ją stosować? Poradnik pielęgnacyjny
Czy picie wody naprawdę poprawia wygląd cery?
To jedno z najczęściej powtarzanych haseł w świecie beauty — i jedno z tych, które łatwo zbagatelizować, bo brzmi zbyt prosto, by mogło być prawdziwe. Alicja Sękowska pyta wprost, czy regularne nawodnienie faktycznie przekłada się na wygląd skóry. Odpowiedź dermatolożki jest jednoznaczna i poparta codzienną obserwacją pacjentek w gabinecie.
— Generalnie organizm funkcjonuje lepiej jak pijemy przynajmniej 2 litry wody na dobę. Myślę, że każdy z nas miał epizody w swoim życiu, gdzie zapominał o spożywaniu wody i myślę, że to akurat dosyć mocno widać na skórze. Wystarczy sięgnąć we własne doświadczenia i wtedy widzimy jak to wygląda.
Czytaj: Odbudowa bariery hydrolipidowej skóry: kosmetyki i strategie pielęgnacyjne
Skóra a hormony — co dermatolog widzi na pierwszy rzut oka?
Zaburzenia hormonalne bywają trudne do zdiagnozowania, ale niektóre z nich zostawiają na twarzy zauważalne ślady jeszcze przed wynikami badań. Kamila Ociepa opowiada o hirsutyzmie jako objawie nadmiaru androgenów oraz o chorobach tarczycy, które potrafią zmieniać wygląd skóry na wiele sposobów. Wyjaśnia też, że ostateczna diagnoza zawsze wymaga wywiadu i badań laboratoryjnych, ale doświadczenie kliniczne daje jej wyraźny obraz zależności między gospodarką hormonalną a wyglądem cery.
— To zależy od tego, w którym kierunku mamy zaburzenia. Czy to jest nadmiar hormonów, czy niedobór. Na przykład tarczyca będzie pokazywała takie symptomy jak suchość skóry, obrzęki na twarzy, ale też obrzęki na podudziach. Skóra będzie bardziej reaktywna, bardziej zaczerwieniona, będzie zwiększony ten stan zapalny.
Czytaj: Pielęgnacja, wellness, marki beauty. Jak dbamy o siebie? Raport Well Be Studio
Dlaczego krem z filtrem to najważniejszy kosmetyk w pielęgnacji?
Wśród wszystkich kosmetyków dostępnych na rynku jeden budzi najwięcej kontrowersji w internecie — mimo że dla dermatologów jest absolutną podstawą. Kamila Ociepa przyznaje, że z niepokojem obserwuje w sieci dezinformację dotyczącą filtrów przeciwsłonecznych, choć badania jednoznacznie potwierdzają ich rolę w profilaktyce nowotworów skóry. Podkreśla też, że ochrona przeciwsłoneczna to nie sezonowy dodatek do wakacji, tylko codzienny nawyk przez cały rok.
— Naprawdę kremy z filtrem, czyli ta fotoprotekcja, w mojej opinii jest szalenie istotna. Są badania, które pokazują, że rzeczywiście w pierwszej kolejności chronią nas przed rozwojem nowotworów skóry. Czerniak jest w tej chwili jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się nowotworów w ogóle u człowieka i rzeczywiście ta fotoprotekcja nas chroni przed występowaniem tych zmian w przyszłości.
Czytaj: Ranking kremów z filtrem SPF 2026 – które najlepiej chronią skórę?
Czy oczyszczanie twarzy naprawdę wymaga pięciu etapów?
Wielostopniowe rytuały oczyszczania stały się w mediach społecznościowych symbolem „dobrej” pielęgnacji, ale zdaniem dermatolożki to często droga donikąd. Z jej obserwacji gabinetowych wynika, że coraz więcej osób oczyszcza skórę zbyt agresywnie, niepotrzebnie obciążając barierę hydrolipidową. Ociepa proponuje znacznie prostsze podejście, dopasowane do rzeczywistych potrzeb cery.
— Wydaje mi się, że zbyt agresywnie oczyszczamy skórę, że mamy wrażenie, że nie wiem, ile my rzeczy musimy zmyć z tej skóry wieczorem — pięcioetapowe czyszczenie. Wystarczy dobry, taki indywidualnie, troszkę może dobrany do problemów skóry żel do mycia.
Czytaj: Skin minimalizm – prosta pielęgnacja dla zdrowej skóry i wewnętrznej równowagi
Czy tonik naprawdę jest niezbędny?
W świecie pielęgnacji niewiele produktów budzi tyle przywiązania, co tonik. Tymczasem Kamila Ociepa przyznaje, że sama nie stosuje go na co dzień i nie uważa go za obowiązkowy element pielęgnacji. Jej zdaniem znacznie ważniejsze jest odpowiednie oczyszczanie, nawilżanie oraz ochrona przeciwsłoneczna niż dokładanie kolejnych kosmetyków tylko dlatego, że są modne.
Czytaj: Najczęstsze błędy w pielęgnacji, które rujnują efekty. Czy też je popełniasz?
Pielęgnacyjne „bzdury z TikToka”
Kamila Ociepa przyjmuje w gabinecie zarówno nastolatków, jak i dojrzałe pacjentki, dzięki czemu widzi wyraźną różnicę w podejściu do pielęgnacji między pokoleniami. Młodsi pacjenci przynoszą ze sobą ogromną wiedzę czerpaną z mediów społecznościowych — niestety nie zawsze zgodną z nauką. Efektem bywa przesadna liczba kroków pielęgnacyjnych i nadużywanie mocnych składników aktywnych.
— Wieloetapowe oczyszczanie. Stosowanie kwasów na skórę w takim i wyższym stężeniu oraz zbyt częste łączenie bardzo wielu składników, czyli właśnie na przykład tych antyoksydantów. Przede wszystkim nadmiar. A młodzi ludzie lubią sobie maski wręcz robić z takich preparatów. Kładą się spać w takich maskach. Robią to bardzo często, czasami nawet kilka razy w tygodniu.
Czytaj: Świadoma pielęgnacja. Jak wybierać naturalne kosmetyki, które działają?
Jak wybierać kosmetyki, żeby nie dać się marketingowi?
Rynek kosmetyczny rośnie w zawrotnym tempie, a agresywny marketing utrudnia odróżnienie produktów wartościowych od tych, które są jedynie dobrze wypromowane. Zapytana wprost, czy droższe kosmetyki są zawsze lepsze, Kamila Ociepa odpowiada, że jakości nie da się kupić za bardzo niską cenę, ale wysoka cena też nie zawsze oznacza skuteczność. Jej zdaniem najlepszą inwestycją jest konsultacja z osobą, która zna się na doborze pielęgnacji do konkretnej skóry.
— Myślę, że pewnej jakości niestety nie da się ubrać w bardzo niską cenę, bo ta jakość też kosztuje. Ale z drugiej strony też ta jakość nie musi sięgać bardzo wysokich cech. Czasami rzeczywiście ceny kremów potrafią zwalić z nóg. Tak naprawdę na rynku czasami płacimy za prestiż marki i za marketing, który marka prowadzi.
Zapytana o to, czy dobry kosmetyk musi być drogi, dermatolożka odpowiada, że wysoka cena nie zawsze oznacza lepszą jakość. Zwraca jednak uwagę, że bardzo tanie produkty nie zawsze są w stanie zapewnić odpowiednią jakość składników. Jej zdaniem dobry krem nawilżający można kupić już w przedziale około 50–150 zł, o ile jest dobrze dobrany do potrzeb skóry.
Czytaj: Pielęgnacja twarzy po 30., 40. i 50. roku życia: co naprawdę się zmienia?
Czy kremy 35+, 40+ i 50+ naprawdę mają znaczenie?
Oznaczenia wiekowe na opakowaniach kosmetyków często sprawiają wrażenie naukowo uzasadnionych, jednak — jak podkreśla Kamila Ociepa — w dużej mierze są elementem strategii marketingowej. Sam wiek nie powinien decydować o wyborze kremu.
Znacznie ważniejsze są aktualne potrzeby skóry i odpowiednio dobrane składniki aktywne. Dobrym przykładem jest retinol, który wykorzystuje się zarówno w leczeniu trądziku u młodszych pacjentów, jak i w kosmetykach przeciwstarzeniowych.
Czytaj: Codzienna pielęgnacja twarzy – sprawdzone zasady, które działają
Jak zmienia się skóra po 35. roku życia i w trakcie menopauzy?
Wiele kobiet zauważa pierwsze zmiany na twarzy dopiero, gdy są już wyraźnie widoczne, choć procesy starzenia zaczynają się znacznie wcześniej. Kamila Ociepa tłumaczy, że już po 35. roku życia spada produkcja kolagenu, choć efekty stają się zauważalne dopiero bliżej czterdziestki. Znacznie bardziej gwałtowny przełom następuje jednak w okresie menopauzy, kiedy zmiany w wyglądzie skóry potrafią zaskoczyć nawet najbardziej świadome pacjentki.
— Menopauza niestety jest takim okresem w życiu kobiety, który ma bardzo duży wpływ na jej wygląd. My w pierwszych dwóch latach po menopauzie tracimy naprawdę skokowo kolagen i pacjentki mówią — i ja zaczynam w to wierzyć — że wstają pewnego dnia, patrzą w lustro i mówią: o rany, coś się wydarzyło, wszystko spadło, tyle zmarszczek mam.
Czytaj: Menopauza – objawy, wiek, leczenie i dieta. Wszystko, co warto wiedzieć
Czy suplementacja skóry — kolagen, cynk, witaminy — ma w ogóle sens?
Rynek suplementów rośnie równie szybko jak rynek kosmetyków, a obietnice producentów bywają równie kuszące, co niepoparte solidnymi dowodami. Kamila Ociepa jasno rozgranicza suplementy, które warto stosować przy potwierdzonych niedoborach — jak witamina D czy kwasy omega-3 — od tych przyjmowanych bez żadnej diagnostyki, „w ciemno”. Zwraca też uwagę, że nadmiar niektórych składników, jak cynk, może wręcz zaszkodzić.
— Na przykład cynk konkuruje z miedzią i będziemy brać bardzo dużo cynku, to obniżamy sobie poziom miedzi. A obniżenie poziomu miedzi doprowadzi do anemii, która skutkuje tym, że skóra będzie gorsza, włosy będą lecieć mocniej i paznokcie się będą łamać jeszcze, jeszcze bardziej.
Czytaj: Ranking kolagenów i suplementów beauty 2026
Jakie mity dermatologiczne wciąż krążą w internecie?
Mimo powszechnego dostępu do wiedzy medycznej, w sieci wciąż funkcjonują przekonania, które — zdaniem Kamili Ociepy — realnie szkodzą pacjentom. Największym z nich pozostaje twierdzenie, jakoby kremy z filtrem powodowały raka, rozpowszechniane często przez osoby bez wykształcenia medycznego. Drugim powszechnym mitem jest przekonanie, że im wyższe stężenie składnika aktywnego w kosmetyku, tym lepsze efekty przyniesie jego stosowanie.
— Tym mitem dermatologicznym jest to, że kremy z filtrem powodują raka. To jest chyba jeden z takich największych mitów dermatologicznych, z którym nie mogę się zgodzić. I uważam, że te wszystkie doniesienia, publikacje, rolki celebrytów, osób, które są pseudoekspertami o skórze, dotyczącymi tego, żeby nie wykonywać tych, nie nakładać tych kremów z filtrem, są szalenie szkodliwe dla naszego społeczeństwa.
Czytaj: Od „look good” do „feel good”. Nowe oblicze światowego rynku beauty
Dlaczego rodzice boją się leczenia trądziku izotretynoiną?
Zaawansowany, bliznowaciejący trądzik młodzieżowy potrafi mieć ogromny wpływ na samopoczucie i życie towarzyskie nastolatka, a mimo to wielu rodziców odmawia zgody na skuteczne leczenie. Kamila Ociepa opowiada, że sprzeciw wobec izotretynoiny wynika najczęściej z mitów krążących w internecie, a nie z rzeczywistych przeciwwskazań medycznych. Podkreśla, że przy odpowiednim monitorowaniu lek jest bezpieczny, a odmowa leczenia może kosztować młodego człowieka blizny na całe życie.
— Najczęstszym przypadkiem jest niezgoda rodzica na leczenie izotretynoiną swojego dziecka przed zaawansowanym, bliznowaciejącym trądzikiem. To jest sytuacja z gabinetu dermatologa, która niemalże jest codziennie.
Czytaj: Kosmetyki koreańskie: hit czy mit? Sprawdź, czy K-beauty naprawdę działa
Posłuchaj podcastu o mądrej pielęgnacji skóry
Rozmowa z Kamilą Ociepą pokazuje, że dobra pielęgnacja to nie kolekcja kosmetyków, ale umiejętność słuchania własnej skóry i oddzielania faktów od marketingu. Skin minimalizm, o którym mówi ekspertka, oznacza mniej produktów, ale stosowanych świadomie — i uważność na sygnały, które skóra wysyła w reakcji na stres, hormony czy styl życia.
W pełnym odcinku znajdziesz jeszcze więcej szczegółów — między innymi o tym, jak dermatolożka sama dba o swoją cerę i dlaczego pielęgnacja oczu wymaga osobnego podejścia.
Posłuchaj pełnego odcinka Well Be Stories i sprawdź, jak wygląda świadoma, oparta na faktach pielęgnacja skóry w każdym wieku. A jeśli po lekturze zastanawiasz się, od czego zacząć swoją własną ścieżkę pielęgnacyjną — być może odpowiedź jest prostsza, niż podpowiada internet.
O Well Be Stories
Masz ochotę na więcej inspirujących rozmów? Poznaj inne odsłony w Well Be Stories. Rozmawiamy o tym, jak dbać o ciało i umysł, pielęgnować relacje, radzić sobie z trudnymi emocjami i uczyć się sztuki odpuszczania. Znajdziesz tu tematy self-care, intuicyjnego podejścia do diety, sposobów na lęk i wypalenie oraz inspiracje do budowania zdrowych nawyków. Ten podcast jest dla każdego, kto szuka równowagi i chce żyć świadomie w zgodzie ze sobą.
Youtube: 1JJR5yvfB6M















Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *