Neuroplastyczność, pozytywne myślenie, afirmacje i przeciążony układ nerwowy. Rozmowa z Anną Urbańską

Neuroplastyczność, pozytywne myślenie, afirmacje i przeciążony układ nerwowy. Rozmowa z Anną Urbańską

Coraz więcej mówi się dziś o afirmacjach, zmianie mindsetu i pracy nad sobą, ale równie często pojawia się pytanie: co z tego naprawdę działa, a co jest jedynie modnym hasłem z internetu?

W najnowszym odcinku podcastu Well Be Stories Alicja Sękowska rozmawia z Anną Urbańską — psycholożką i specjalistką od regulacji układu nerwowego — o tym, jak funkcjonuje mózg i dlaczego regulacja ma kluczowe znaczenie dla dobrostanu, emocji i codziennego funkcjonowania.

Gościni wyjaśnia, czym jest neuroplastyczność mózgu, jak tworzą się negatywne schematy myślenia i dlaczego samo „myśl pozytywnie” zwykle nie wystarcza. Opowiada również o afirmacjach — kiedy mogą wspierać rozwój osobisty, jak stosować je skutecznie i dlaczego czasem przynoszą odwrotny efekt. W rozmowie pojawiają się także tematy prawa przyciągania, motywacji, psychologii zmiany oraz sposobów na opanowanie chaosu w głowie i zmniejszenie przeciążenia.

To podcast o zmianie bez coachingowych sloganów — oparty na psychologii, uważności i lepszym rozumieniu własnych mechanizmów. Rozmowa będzie szczególnie wartościowa dla osób, które chcą odzyskać spokój, wyjść z ograniczających schematów i nauczyć się działać w zgodzie ze sobą, a nie przeciwko sobie.

Umysł szuka potwierdzenia tego, o czym myślimy

Ludzki mózg nie działa w próżni — nieustannie filtruje informacje i szuka potwierdzenia dla tego, w co już wierzymy. To właśnie dlatego osoby skupione na zagrożeniach częściej zauważają problemy, a ci, którzy koncentrują się na możliwościach, łatwiej dostrzegają szanse i rozwiązania.

Jeśli skupiamy uwagę na ograniczeniach, porażkach i lęku, nasz umysł zaczyna wychwytywać przede wszystkim sygnały, które taki sposób myślenia potwierdzają. Gdy jednak dopuszczamy możliwość zmiany, łatwiej zauważamy również nowe perspektywy, okazje i alternatywne scenariusze działania.

Psychologia poznawcza od lat opisuje to zjawisko jako mechanizm selektywnej uwagi i potwierdzania przekonań. W praktyce oznacza to jedno: sposób, w jaki myślimy o sobie i świecie, realnie wpływa na emocje, decyzje i codzienne reakcje.

— Twój umysł ma za zadanie szukać potwierdzenia na to, o czym ty myślisz. Problem polega na tym, że my w 90% myślimy o tym, czego nie chcemy. Filtr uwagi ma za zadanie zauważanie wszystkiego tego, co jest zgodne z tym, o czym myślisz. Potwierdzenia szukamy zawsze i zawsze je znajdziemy. Dlatego jest przepiękne powiedzenie: zawsze masz rację. Jeżeli uważasz, że czegoś nie będzie, tego naprawdę nie będzie. Jeżeli uważasz, że uda ci się przekroczyć ograniczenia i limity, to tak będzie.

Czytaj: Jak pokonać kryzys w życiu i zmienić swoje myślenie? Rozmowa z Anną Stoitsi

Nie mamy wpływu na wszystko. Mamy wpływ na reakcję

Jednym z najważniejszych fragmentów rozmowy jest rozróżnienie pomiędzy kontrolą a odpowiedzialnością. Ekspertka podkreśla, że człowiek nie ma wpływu na wszystkie wydarzenia, które go spotykają, ale może wpływać na sposób interpretacji sytuacji i własną reakcję.

To właśnie reakcja staje się przestrzenią sprawczości. W rozmowie wyraźnie wybrzmiewa myśl, że potencjał człowieka nie polega na unikaniu trudnych doświadczeń, ale na świadomym zarządzaniu sobą wtedy, gdy pojawia się kryzys, stres albo przeciążenie.

— Nie mamy wpływu na to, co nam się przydarza, ale mamy wpływ na to, jak zareagujemy wtedy, kiedy nam się to przydarza. I to jest pełna kwintesencja możliwości wykorzystania potencjału, który posiadamy. Nasz mózg ma za zadanie cały czas przewidywać. To jest niezwykły potencjał, ale też ogromna pułapka, jeżeli żyjemy w trybie przetrwania.

Neuroplastyczność. Mózg, który potrafi się zmieniać

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu sądzono, że schematy działania mózgu są w dużej mierze niezmienne. Dziś wiemy już, że układ nerwowy pozostaje plastyczny przez całe życie, a nasze nawyki, reakcje emocjonalne i sposoby myślenia można stopniowo przebudowywać.

Proces zmiany nie jest jednak szybki ani prosty. Wymaga czasu, regularności i świadomej pracy z własnymi przekonaniami. Co ważne, opór wobec zmiany nie musi oznaczać porażki — bardzo często jest naturalną reakcją organizmu na wychodzenie poza dobrze znane schematy.

— Kiedyś nauka mówiła, że sposób, w jaki nauczyłaś się myśleć, jest niezmienny. Jakie było twoje dzieciństwo, jaka była twoja przeszłość — tak już jest i zostanie. Dzisiaj wiemy, że nasz mózg ma ogromny potencjał zmiany i wciąż nie odkryliśmy w pełni jego możliwości.

Czytaj: Co to jest neuroplastyczność mózgu? Czy można ją zwiększyć?

Dlaczego mózg wraca do tego, co zna?

Często wydaje nam się, że problem tkwi w braku motywacji, słabej woli albo „negatywnym charakterze”. Tymczasem mechanizm jest znacznie głębszy i dotyczy sposobu, w jaki mózg został wytrenowany do reagowania na świat.

To właśnie dlatego wiele osób automatycznie myśli: „to mi się nie uda”, „nie zasługuję”, „na pewno znowu coś pójdzie źle”. Mózg traktuje to, co znane, jako bezpieczne — nawet jeśli są to schematy ograniczające lub bolesne.

Według ekspertki kluczowe znaczenie ma tutaj neuroplastyczność, czyli zdolność mózgu zarówno do utrwalania starych wzorców, jak i tworzenia nowych ścieżek reagowania.

— Kiedyś mówiło się o tym, że nie da się zmienić pewnych nawyków do czasu, kiedy się świat nauki nie zorientował, że nasz mózg jest neuroplastyczny, czyli jest zdolny do zmiany. Czyli jeżeli przypomina mięsień w takim bardzo dużym uproszczeniu, który się trenuje. Jeżeli idzie się na siłownię i trenuje się prawy biceps z dłoni i będzie się podnosiło ciężarek, no to ten biceps będzie rósł. Podobnie jest ze szlakami neuronalnymi w naszym umyśle. To są ścieżki informacji, ścieżki informacji o nas, o naszym życiu, o tym jak myślimy o sobie i o życiu.

Czytaj: Jak zwiększyć neuroplastyczność mózgu i zmieniać nawyki oraz myślenie?

Dlaczego tak trudno uwierzyć, że zasługujemy na więcej?

Wiele przekonań na temat własnej wartości budujemy już w dzieciństwie. Jeśli przez lata układ nerwowy funkcjonował w napięciu, krytyce albo poczuciu braku bezpieczeństwa, nawet pozytywne komunikaty mogą wydawać się obce albo „nienaturalne”.

Stąd bierze się wewnętrzny konflikt: jedna część nas chce zmiany, a druga próbuje utrzymać dobrze znany schemat działania. Psychologowie podkreślają, że właśnie dlatego praca nad poczuciem własnej wartości wymaga nie tylko motywacji, ale również regulacji emocji i cierpliwości wobec siebie.

— To nieprawda. To znaczy, że ty chcesz mówić, że jesteś ważna i zasługujesz, ale twój umysł i twój układ nerwowy jest nauczony, że nie zasługujesz.

Czytaj: Jestem wystarczająca, czyli jak się zaakceptować i przestać naprawiać

Poczucie wpływu jako fundament odporności psychicznej

Jednym z najważniejszych tematów rozmowy jest poczucie wpływu — kluczowy element odporności psychicznej i radzenia sobie ze stresem. Nie chodzi o kontrolowanie wszystkiego, co dzieje się wokół nas, ale o świadomość, że możemy decydować o swojej reakcji, granicach i sposobie działania.

Taka perspektywa pomaga wyjść z roli „zakładnika sytuacji” i odzyskać sprawczość. To podejście coraz częściej pojawia się także w nowoczesnej psychoterapii oraz pracy z układem nerwowym.

— Nie chodziło o to, kto jest winny, tylko chodzi o taki ważny temat, czyli o poczuciu wpływu, który jest niezwykle ważny też w kontekście stresu. Ona próbowała mnie tego uczyć po to, żebym ja mogła coś zmienić, zakończyć, a nie być więźniem albo zakładnikiem danej sytuacji.

Czytaj: Syndrom oszusta w związku i w pracy. Dlaczego czujesz się niewystarczająca?

Mózg nie szuka szczęścia. Szuka tego, co przewidywalne

Jednym z najbardziej zaskakujących wątków rozmowy jest to, że umysł nie koncentruje się przede wszystkim na szczęściu czy spełnieniu. Priorytetem mózgu jest bezpieczeństwo, a bezpieczeństwo oznacza to, co znane i przewidywalne — nawet jeśli takie schematy są dla nas trudne lub ograniczające.

Dlatego osoba wychowana w ciągłym napięciu może automatycznie zauważać zagrożenia, podczas gdy ktoś inny łatwiej dostrzega szanse i możliwości. To nie kwestia „charakteru”, ale sposobu, w jaki przez lata został wytrenowany układ nerwowy.

— Umysł mózg ma za zadanie cały czas przewidywać. Jeżeli człowiek jest nauczony jako dziecko przewidywać zagrożenie, to nie jest w stanie zauważyć tego, czego chce, bo jego mózg jest wytrenowany do zauważania zagrożenia.

 

Czyli prawdą jest to, że mogą istnieć dwie osoby, które będą żyły na tej samej planecie, w tym samym mieście, w tej samej miejscowości, załóżmy w tym samym bloku. Albo żyją pod jednym dachem, załóżmy żona i mąż i jedna osoba jest nauczona przewidywać tego, czego chce i będzie to zauważała, a druga osoba ma wytrenowane zauważanie niebezpieczeństwa i będzie to zauważała. Czyli sposób, w jaki się nauczyłaś myśleć, jest twoją bazą.

Czytaj: Jak osiągnąć szczęście? Poznaj sekret i proste sposoby, które naprawdę działają

Skąd biorą się przekonania o sobie?

Ekspertka podkreśla, że wiele przekonań nie pojawia się przypadkiem. Ich źródłem są doświadczenia z dzieciństwa, środowisko rodzinne, komunikaty słyszane przez lata, ale również sposób funkcjonowania układu nerwowego.

To właśnie wtedy uczymy się, czy świat jest bezpieczny, czy trzeba pozostawać w ciągłej gotowości do walki, ucieczki albo wycofania. Co ważne — wiele z tych mechanizmów działa automatycznie i przez długi czas pozostaje niezauważonych.

— Pochodzi z dzieciństwa, ale nie do końca tylko z dzieciństwa. Dlatego, że przekonania dziedziczymy, czyli rodzimy się już z pewnymi uwarunkowaniami. Nasz układ nerwowy też. W łonie mamy nie mamy wykształconego jeszcze mózgu, ale tam kształtuje się układ nerwowy, który właśnie odpowiada za to, czy my jesteśmy gotowe do działania, czy do chowania się, czy do ucieczki.

 

Do około 7 roku życia nie mamy wykształconego umysłu odpowiadającego za racjonalne myślenie. Czyli mamy tylko ten umysł, który odpowiada właśnie za myślenie nieświadome, które chłonie. Czyli uczymy się myśleć o sobie tak, jak pokazuje nam to obraz zewnętrzny rodzice, nauczyciele.

Czytaj: Porównywanie się jest nieuniknione: co robić, żeby mniej się przejmować?

Dlaczego zmiana myślenia jest tak trudna?

Zmiana schematów myślowych nie polega na jednorazowym „pozytywnym myśleniu”. To proces wymagający czasu, świadomości i systematyczności. Ekspertka porównuje go do treningu — tyle że wykonywanego praktycznie cały czas, w codziennych reakcjach, emocjach i sposobie interpretowania rzeczywistości.

Szczególnie trudny moment pojawia się wtedy, gdy człowiek zaczyna zauważać rozdźwięk między tym, czego chce od życia, a tym, co naprawdę myśli o sobie. Wiele osób dopiero na tym etapie uświadamia sobie, jak silnie utrwalone przekonania wpływają na decyzje, relacje i poczucie własnej wartości.

Właśnie dlatego zmiana sposobu myślenia wymaga regularnego wzmacniania nowych reakcji i budowania nowych nawyków.

— Potrzebne są trzy czynniki: wiedza, czas i narzędzia, czyli zrozumienie wyjściowe. Jak ja nauczyłam się myśleć. To jest bardzo ważne. Mój moment przełomowy był taki, że skoro moje życie jest takie, jakie jest, to znaczy, że ja jestem nauczona myśleć o tym, czego nie chcę.

 

Nasz mózg nie jest zainteresowany tym, czego my chcemy. Jest zainteresowany tym, co zna. Chcę, załóżmy szczęśliwego związku. Ale przekonanie mówi jestem niewystarczająco dobra. Znając sposób pracy umysłu i neuroplastyczność, czyli tą zdolność do zmiany, wiedziałam, że muszę wytworzyć nowy nawyk, nowy sposób myślenia o sobie. Jest czasochłonny. I jest jak trening, tylko nie raz dziennie, tylko od rana do wieczora.

Czytaj: Jak trauma kształtuje nasze życie i relacje: rozmowa z Magdaleną Palą

Afirmacje i „pozytywne myślenie” to nie wszystko

Rozmowa pokazuje również, dlaczego wiele osób szybko zniechęca się do afirmacji. Problem często nie dotyczy samych afirmacji, ale tego, że ciało i układ nerwowy mogą nie być jeszcze gotowe na nowe przekonania.

Kiedy ktoś powtarza „zasługuję”, ale jednocześnie odczuwa lęk, napięcie albo silny opór, pojawia się wewnętrzny konflikt. To moment, którego — jak podkreśla ekspertka — nie można ignorować ani przykrywać kolejnymi motywacyjnymi hasłami.

W rozmowie wyraźnie wybrzmiewa też ważna myśl: rozwój osobisty nie polega na wypieraniu trudnych emocji.

— Kolejny problem, który się pojawia, to jest ten, w którym my wiemy czego chcemy i zaczynamy pracować z afirmacją, która jest potężnym narzędziem zmiany i o której bardzo lubi się negatywnie mówić. A trzeba zrozumieć bardzo dobrze, czym tak naprawdę afirmacja jest. Na przykład powtarza zdanie osiągnę sukces, uda mi się, zasługuję na to. A układ nerwowy i ciało pokazuje nie. I to jest bardzo ważny moment, w którym nie można udawać, że tego nie ma, ponieważ można zrobić sobie jeszcze większą krzywdę.

Czytaj: Jak afirmacje wpływają na umysł i ciało? O słowach, które budują wewnętrzną siłę

Afirmacje: wsparcie czy zaprzeczanie rzeczywistości?

Wokół afirmacji od lat trwa dyskusja. Dla jednych są skutecznym narzędziem zmiany sposobu myślenia, dla innych — pustymi hasłami oderwanymi od życia. Problem często wynika jednak z niezrozumienia, czym afirmacje naprawdę są i jaką funkcję mają pełnić.

Ekspertka podkreśla, że afirmacja nie jest „magicznym zaklęciem”, które automatycznie zmienia rzeczywistość. Jej rolą jest stopniowe budowanie nowych przekonań o sobie oraz oswajanie układu nerwowego z innym sposobem myślenia.

— Afirmacja jest pozytywnym przekonaniem na swój temat. Nie są magicznymi zaklęciami. Afirmacje są zdaniem: Jestem ważna, jestem warta, zasługuję, mogę, potrafię. Jestem dokładnie taka, jaka powinnam być.

Czytaj: Jak wygląda psychoterapia i w czym może pomóc Ci psychoterapeuta?

Dlaczego afirmacje na początku wywołują opór?

Osoby rozpoczynające pracę z afirmacjami często szybko się zniechęcają. Powód jest prosty — pozytywne komunikaty zderzają się z wieloletnimi przekonaniami zapisanymi w psychice i układzie nerwowym.

To właśnie dlatego pojawia się wewnętrzny bunt, złość albo poczucie, że „to nie działa”. Według ekspertki opór nie jest dowodem na nieskuteczność afirmacji, ale naturalnym etapem procesu zmiany.

Im dłużej człowiek utrwalał negatywny sposób myślenia o sobie, tym więcej czasu potrzeba, by stopniowo budować nowe ścieżki reagowania i nowe poczucie bezpieczeństwa.

— Logicznym jest, że jeżeli ktoś zaczyna pracować z afirmacją, to znaczy, że musi mieć negatywne przekonania na swój temat. Jeżeli ja chcę zacząć pracować z przekonaniem: jestem dokładnie taka, jaka powinnam być, to w moim układzie nerwowym jest inny zapis, który nie wykształcił się w ciągu jednego dnia, tylko być może przez 20, 30, 40 czy 50 lat. Jeżeli mamy dwadzieścia parę lat i powtarzamy: nie mogę, nie potrafię, to wzmacniamy właśnie to, czego nie chcemy.

Czytaj: Hipnoterapia: na czym polega, czy działa i ile kosztuje. Czy to bezpieczne?

Jak mózg uczy się nowego myślenia?

Ekspertka tłumaczy afirmacje również z perspektywy neuropsychologii. Według niej chodzi przede wszystkim o tworzenie nowych ścieżek neuronalnych, czyli nowych sposobów interpretowania siebie, relacji i świata.

Mózg nie zmienia się jednak od jednego zdania wypowiedzianego przed lustrem. Zmiana wymaga systematycznego powtarzania, konsekwencji i cierpliwości wobec własnych reakcji.

— Z neuropsychologicznego punktu widzenia musimy stworzyć nowe ścieżki neuronalne, czyli nowe ścieżki informacji, które nie powstają tak po prostu, tylko poprzez notoryczne powtórzenia. Pierwszy moment, który pojawi się przy pracy z afirmacją, to będzie opór. I ten opór nie wynika z tego, że to nie jest droga dla ciebie, tylko z tego, że to, co powtarzasz, nie jest jeszcze prawdą o tobie.

Czytaj: Iza Maliszewska o budowaniu poczucia własnej wartości i wierze w siebie

Kiedy afirmacja staje się zaprzeczaniem rzeczywistości?

To jeden z najważniejszych momentów rozmowy. Ekspertka wyraźnie zaznacza, że afirmacja nie polega na udawaniu, że problemy nie istnieją. Nie chodzi o zakłamywanie rzeczywistości ani ignorowanie trudnych emocji. Wręcz przeciwnie — afirmacje mają pomóc zauważyć różnicę między tym, jak człowiek został nauczony myśleć, a tym, kim naprawdę jest.

W rozmowie mocno wybrzmiewa również potrzeba uczciwości wobec siebie. Bez zauważenia własnego lęku, napięcia czy poczucia braku wartości trudno budować nowe przekonania w sposób autentyczny.

— Jeżeli afirmację zaczyna powtarzać osoba, która jest w życiu w miejscu, w którym nie chce być, pojawi się zaprzeczenie. I trzeba wtedy zrozumieć, że my nie zakłamujemy rzeczywistości. To jest moment na brutalną prawdę, żeby zrozumieć, że to nie jest prawda o tobie, że ty nie zasługujesz, tylko to jest sposób, w jaki nauczyłaś się myśleć. Sposób, w jaki nauczyłaś się myśleć, jest możliwy do zmiany poprzez trening i powtarzanie afirmacji.

Czytaj: Gajana Galstjan o tym, jak zmienić swoje życie na lepsze i zacząć od nowa

Efekt kuli śnieżnej. Dlaczego myśli się namnażają?

Ekspertka zwraca uwagę, że mózg działa w obu kierunkach — zarówno negatywne, jak i pozytywne myśli mają tendencję do wzmacniania się. Im dłużej skupiamy uwagę na lęku, napięciu i katastroficznych scenariuszach, tym więcej podobnych treści zaczynamy zauważać.

Podobnie działa trening pozytywnego myślenia. Regularne kierowanie uwagi na inne komunikaty stopniowo zmienia sposób reagowania oraz interpretowania codziennych sytuacji.

— Jeżeli przez minutę skupimy się na jednym pozytywnym zdaniu, po minucie pojawi się więcej podobnych treści. Po kolejnej minucie jeszcze więcej. To jest efekt kuli śnieżnej. Jeżeli się czegoś boimy i martwimy, po minucie będzie tego więcej. Natomiast jeżeli zaczniemy trenować pozytywny sposób myślenia, odwrócimy ten mechanizm.

Afirmacje nie zmieniają życia za nas

To bardzo istotne rozróżnienie. Ekspertka wyraźnie zaznacza, że afirmacja sama w sobie nie sprawi, że problemy magicznie znikną. Jej zadaniem jest stworzenie psychicznej gotowości do działania, podejmowania decyzji i wychodzenia z bezruchu.

Dopiero wtedy człowiek zaczyna realnie wpływać na swoje życie. Afirmacje mają więc wspierać zmianę reakcji, a nie zastępować działanie czy rozwiązywać problemy za nas.

— Afirmacja nie zmienia życia. Afirmacja ma za zadanie pozwolić ci podjąć działanie. Pozwolić ci wstać i pójść. Pozwolić ci przyjąć ofertę. Ona ma za zadanie wyprodukować w twoim ciele pozytywną emocję, która będzie punktem zwrotnym. Rozmawiamy już o fizjologii. O działaniu i o układzie nerwowym, który pozwala nam działać.

Czytaj: Jak zmienić życie na lepsze i zacząć od nowa? Rozmowa z Gajaną Galstjan

Przeciążony układ nerwowy nie potrafi odpoczywać

Ekspertka zwraca uwagę, że wiele osób funkcjonuje dziś w chronicznym napięciu, często nawet tego nie zauważając. Jednym z charakterystycznych objawów przeciążenia jest trudność z prawdziwym odpoczynkiem — ciągłe analizowanie problemów, poczucie winy podczas relaksu czy kompulsywne sięganie po telefon. W efekcie stres nie kończy się wraz z trudną sytuacją, ale pozostaje stale podtrzymywany przez sposób myślenia i reakcje organizmu.

— Większość ludzi żyje w przeciążeniu. Przeciążenie charakteryzuje się tym, że nie potrafimy odpoczywać. (…) Największy stres nie wynika z tego, co w życiu ci się wydarza, tylko wynika z tego, co ty utrzymujesz w sobie.

Czytaj: 14 sygnałów, że żyjesz w trybie przetrwania (jak z niego wyjść+test)

Mikropraktyki regulacji układu nerwowego

W dalszej części rozmowy pojawiają się konkretne sposoby wspierania organizmu na co dzień. Ekspertka mówi m.in. o porannych wizualizacjach, świadomym oddechu, medytacji prowadzonej czy wieczornej praktyce wdzięczności. Najważniejsza okazuje się jednak regularność — codzienne zauważanie własnych myśli, emocji i sygnałów płynących z ciała.

— Daj sobie 30 dni. 30 dni to jest minimum, żeby zacząć zmieniać negatywne myśli o sobie. Konsekwentnie się ich trzymać i zobaczyć, że po 30 dniach będzie zupełnie inna reakcja ciała, zupełnie inne samopoczucie.

Czytaj: Jak wyciszyć układ nerwowy? Poznaj sprawdzone sposoby na redukcję stresu

Bez uważności nie ma zmiany

Finał rozmowy mocno akcentuje znaczenie uważności i codziennej obserwacji siebie. Mózg działa automatycznie — właśnie dlatego tak łatwo wracać do dawnych schematów reagowania. Trwała zmiana wymaga więc zauważania własnych emocji, napięcia i kierunku myśli. Bez tej świadomości trudno przerwać mechanizmy utrwalane przez lata.

— Podświadomość ma za zadanie działać na poziomie automatycznym. (…) Bez uważności nie ma zmiany.

Czytaj: Jak praktykować uważność? Proste techniki mindfulness, które pomagają

Zmiana zaczyna się od uważności, nie od perfekcji

Rozmowa z Anną Urbańską pokazuje, że zmiana sposobu myślenia nie zaczyna się od „motywacyjnych haseł”, ale od zrozumienia własnego układu nerwowego, reakcji i mechanizmów, które przez lata działały automatycznie. Neuroplastyczność daje realną możliwość zmiany, jednak wymaga czasu, uważności i regularności — nie perfekcji.

W podcaście wyraźnie wybrzmiewa też ważna myśl: afirmacje same w sobie nie rozwiązują problemów, ale mogą stać się narzędziem wspierającym odzyskiwanie sprawczości, jeśli są połączone z pracą nad emocjami, regulacją napięcia i świadomym działaniem. To rozmowa daleka od internetowych sloganów o „manifestowaniu sukcesu” — bardziej o tym, jak odzyskać kontakt ze sobą i przestać funkcjonować wyłącznie w trybie przetrwania.

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, dlaczego Twój mózg wraca do starych schematów, skąd bierze się wewnętrzny opór wobec zmiany i jak wspierać układ nerwowy w codziennym życiu — posłuchaj całego odcinka podcastu Well Be Stories. Ta rozmowa może być początkiem ważnej zmiany, ale też zwyczajnie ulgą dla osób zmęczonych ciągłą presją „pozytywnego myślenia”.

O Well Be Stories

Well Be Stories to przestrzeń rozmów o dbaniu o ciało i umysł, pielęgnowaniu relacji, radzeniu sobie z trudnymi emocjami i sztuce odpuszczania. Znajdziesz tu tematy self-care, intuicyjnego podejścia do diety, sposoby na lęk i wypalenie oraz inspiracje do budowania zdrowych nawyków. To podcast dla osób, które chcą żyć bardziej świadomie i w zgodzie ze sobą – bez presji bycia idealnymi.

Cytaty zostały zredagowane na podstawie rozmowy opublikowanej w podcaście Well Be Stories.

 

Youtube: 3Yf206Ei92c

Powiązane artykuły




Zostaw komentarz




Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze video




Polecane