Czym jest psychowashing? Nie daj się złapać na pseudopsychologię! Rozmowa z Marią Kaczorowską

Czym jest psychowashing? Nie daj się złapać na pseudopsychologię! Rozmowa z Marią Kaczorowską

Czy zauważyłaś, że coraz częściej ktoś w Twoim otoczeniu diagnozuje bliskich słowami wyjętymi prosto z Instagrama? Że partner „jest narcyzem”, mama „jest toksyczna”, a każde trudniejsze wspomnienie z dzieciństwa nazywamy dziś „traumą”?

W najnowszym odcinku podcastu Well Be Stories gościnią Alicji Sękowskiej jest Maria Kaczorowska — psycholog, terapeutka i autorka książki „Psychopozytywność. O mądrym i czułym byciu przy sobie”. Razem rozmawiają o psychowashingu: zjawisku, w którym język psychologii jest wykorzystywany do budowania pozorów troski o zdrowie psychiczne, podczas gdy w tle stoi zupełnie inny interes.

O czym jest podcast Well Be Stories?

Rozmowa zaczyna się od pytania, które dziś zadaje sobie coraz więcej osób: skąd w naszym języku wzięło się tyle psychologicznych pojęć — narcyzm, gaslighting, trauma, toksyczność — i dlaczego używamy ich tak swobodnie, mimo że rzadko rozumiemy je precyzyjnie.

W rozmowie pojawiają się bardzo różne, ale spójne wątki: dlaczego psychologiczne „recepty” w mediach społecznościowych są tak kuszące, gdzie przebiega granica między rozwojem osobistym a szkodliwym uproszczeniem, jak wygląda psychowashing w korporacjach oraz co tak naprawdę odróżnia rzetelną psychoedukację od pseudopsychologii.

To rozmowa, w której nie ma prostych odpowiedzi — a właśnie gotowość do uwzględniania wielu możliwych wyjaśnień, jak przekonuje gościni, jest jednym z wyróżników rzetelnej wiedzy psychologicznej.

Czym właściwie jest psychowashing i jak to działa?

Zanim można rozpoznać psychowashing w praktyce, trzeba zrozumieć, skąd się wziął jako pojęcie. Maria Kaczorowska podkreśla, że nie jest to termin naukowy, tylko obserwacja zjawiska kulturowego — sposobu, w jaki codzienny język przejmuje słownictwo z gabinetów terapeutycznych, tracąc przy tym precyzję.

Maria Kaczorowska tłumaczy, że psychowashing to zjawisko bliskie greenwashingowi — nadawanie czemuś pozorów troski o dobrostan psychiczny, podczas gdy prawdziwym interesem jest biznes i sprzedaż usług.

— Ponieważ zdrowie psychiczne i dobrostan są dla nas teraz w kulturze bardzo ważne, to te zjawiska, które są połączone z psychologią, jakoś od razu stają się bardziej istotne.

Dlaczego tak łatwo dajemy się złapać na „niebezpieczną kanapkę”?

Alicja Sękowska przywołuje w rozmowie metaforę użytą przez psycholożkę Joannę Gutral — psychowashing jako kanapka, w której na wierzchu jest prawdziwa psychologia, w środku już niekoniecznie.

Maria Kaczorowska zgadza się z tym porównaniem i wyjaśnia mechanizm, dzięki któremu tego typu treści działają na nas tak skutecznie. Chodzi o naturalną skłonność ludzkiego umysłu do upraszczania rzeczywistości — im więcej mamy do przetworzenia, tym chętniej sięgamy po gotowe wyjaśnienia. Problem pojawia się wtedy, gdy fałszywy przekaz zawiera ziarno prawdy, bo wtedy trudniej go zdemaskować.

— To jest dla mnie jak ze wszystkimi stereotypami czy takimi uproszczeniami poznawczymi, dlatego że nasz ludzki umysł bardzo lubi prosto. My mamy tyle rzeczy do zrobienia, do zajmowania się nimi, że jeżeli tylko możemy sobie coś ułatwić, to nasz umysł chętnie to wykorzystuje. I to jest najbardziej niebezpieczne — kiedy coś zawiera w sobie właśnie tę odrobinę prawdy, bo wtedy łatwiej nam się na to złapać.

Dlaczego psychologiczne „recepty” w 5 punktach są tak kuszące?

Jednym z najczęstszych przejawów psychowashingu są posty typu „5 sposobów, jak rozpoznać narcyza” albo „3 cechy toksycznej osoby”. Maria Kaczorowska tłumaczy, że ich popularność wynika z ludzkiej potrzeby szybkich, prostych odpowiedzi w świecie, który — jak sama przyznaje — rzadko takie odpowiedzi oferuje. W prawdziwej psychologii najczęstszą odpowiedzią jest bowiem „to zależy„, co bywa frustrujące, ale wynika z rzetelności, a nie z unikania tematu.

— Jesteśmy bombardowani takimi opcjami, taką obietnicą, że to się tak w ogóle da, a nie bez powodu to jest taki żart o psychologach, że oni zawsze odpowiadają, że to zależy — tylko że to naprawdę zależy; tych odpowiedzi bardzo prostych w naukowej psychologii czy takiej praktycznej jest niesamowicie mało.

Gościni dodaje, że poszukiwanie prostych recept to naturalna reakcja na ból — każdy chciałby „tabletki”, która natychmiast go uśmierzy, choć niektóre rodzaje trudności wymagają najpierw zrozumienia przyczyny, a dopiero potem radzenia sobie z bólem.

Gdzie jest granica, czyli kiedy rozwój osobisty przestaje nam służyć

W rozmowie pojawia się ważne pytanie: jak odróżnić zdrowy rozwój mentalny od szkodliwego skupienia na sobie? Maria Kaczorowska proponuje konkretne kryterium — sprawdzanie, czy dane źródło wiedzy psychologicznej poszerza nasz świat, czy raczej go zawęża. Niepokojącym sygnałem jest sytuacja, w której zamiast poszerzać perspektywę, zaczynamy nakładać na innych coraz sztywniejsze etykiety i tracimy ciekawość wobec ludzi wokół nas.

— Na przykład coraz więcej wiemy i z tego powodu odcinamy coraz więcej osób, bo mamy tak: okej, czyli ten był narcystyczny, ten był toksyczny, ten mega gaslajtuje. I ja się budzę sam, a potem się okazuje, że nie mam do kogo zadzwonić. Być może to były faktycznie osoby, z którymi moje relacje jakoś kiepsko funkcjonowały i może trzeba było je zakończyć. Ale jeżeli nie wydarzyło się też nic, co by mnie zbliżało do jakichś ludzi w tym samym czasie, no to mam tutaj taki niepokój, że ktoś odcina się od innych i koncentruje przede wszystkim na swoim własnym życiu wewnętrznym.

Jakie formy przybiera psychowashing? Od kursów po wellbeing washing w firmach

Psychowashing nie ogranicza się do social mediów i relacji indywidualnych — Maria Kaczorowska zwraca uwagę na jego wersję korporacyjną, którą nazywa wellbeing washingiem. Dzieje się tak, gdy firmy używają hasła „dbamy o dobrostan pracownika” jako przykrywki dla realnych problemów w organizacji pracy, zamiast wprowadzać rzeczywiste zmiany strukturalne, jak lepsze wynagrodzenia czy większe zatrudnienie.

— To znaczy: płacimy za mało, wymagamy za dużo, ale zrobimy warsztaty z mindfulness raz w miesiącu, na które pracownik musi przyjść — no bo przecież dbamy o dobrostan pracownika. I wtedy są całe firmy, które zajmują się tym dobrostanem pracownika, który jest nakierowany tak naprawdę nie na szczęście tej jednostki, tylko na biznes.

Gościni wskazuje jednak wyraźną granicę: problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś przedstawia taką usługę jako metodę leczenia zaburzeń psychicznych.Wcześniej w rozmowie podkreśla, że sama w sobie usługa niepsychologiczna — kurs tarota, warsztaty rozwojowe — nie jest niczym złym, dopóki nie jest przedstawiana jako sprawdzona metoda leczenia.

Dlaczego uciekamy od trudnych emocji zamiast je przeżyć?

Ważny wątek rozmowy dotyczy tego, jak media społecznościowe i popularna narracja psychologiczna skłaniają nas do jak najszybszego pozbywania się nieprzyjemnych emocji — smutku, lęku czy złości — zamiast ich przeżywania i rozumienia. Maria Kaczorowska przypomina, że każda emocja niesie informację i próba jej natychmiastowego „wymazania” odbiera nam szansę na zrozumienie, co się właściwie wydarzyło.

— My potrzebujemy wszystkich emocji. Jeżeli mamy jakieś emocje — smutek, złość, lęk, frustrację, zazdrość — naprawdę nie ma takiej emocji, która nie niosłaby dla nas jakiejś informacji. I to nie jest tak, że my mamy te emocje jakoś szorować, zabierać, pudrować. My się mamy zapytać, co się właściwie wydarzyło.

Co odróżnia zdrową psychoedukację od psychowashingu?

Maria Kaczorowska formułuje także konkretne kryteria, które pomagają odróżnić rzetelną psychoedukację od jej pozorów. Kluczowe są: unikanie żargonu psychologicznego i patologizującego języka oraz wrażliwość na kontekst — społeczny, gospodarczy, kulturowy i biologiczny. Ważnym elementem jest też podawanie alternatywnych wyjaśnień zamiast jednej gotowej diagnozy — to bezpośrednio łączy się z zasadą „to zależy”, którą gościni uważa za najważniejsze słowo w psychologii.

— Jest bardzo dużo wyjaśnień, dlaczego jakaś osoba mogła się zachować w pewien sposób. I jeżeli ktoś nas psychoedukuje i mówi, że jest tylko jedno wytłumaczenie, to zazwyczaj jest już sygnał, że to nie jest rzetelne — bo naprawdę ten żart z tym „to zależy” to jest najważniejsze słowo w psychologii. To zależy.

Kto jest najbardziej podatny na psychowashing?

Na koniec rozmowy pojawia się pytanie o mechanizm, który sprawia, że niektóre osoby wpadają w psychowashing głębiej niż inne. Maria Kaczorowska opisuje to jako zamknięte koło — im bardziej skupiamy się na własnych emocjach i odcinamy od ludzi określanych jako „toksyczni” czy „narcystyczni”, tym mniej mamy w życiu osób, które mogłyby zaproponować nam inną perspektywę.

— Kiedy wpadamy w taką pułapkę kultury terapeutycznej i skupienia na własnych emocjach, przestajemy się kontaktować z innymi ludźmi, bo są toksyczni, narcystyczni, ranią nas, gaslajtują. Czujemy się coraz gorzej. Ale się z nikim nie kontaktujemy, więc nikt z zewnątrz nam nie może powiedzieć: hej, a może pójdziemy na kawę?

Posłuchaj podcastu Well Be Stories

Rozmowa Alicji Sękowskiej z Marią Kaczorowską pokazuje złożony obraz psychowashingu. Gościni zwraca uwagę, że zjawisko to nie zawsze musi być celowym oszustwem — jej zdaniem wiele osób wykorzystujących język psychologii do promowania usług naprawdę wierzy w to, co mówi. Jednocześnie popularność takich przekazów wiąże się z naszą naturalną potrzebą prostych odpowiedzi w skomplikowanym świecie.

W pełnym odcinku podcastu znajdziesz jeszcze więcej wątków, których nie sposób oddać w artykule — między innymi historię o komentarzu dotyczącym Igi Świątek, rozważania o tym, dlaczego nawet uznani specjaliści czasem się mylą oraz osobiste refleksje gościni o tym, jak sama, mimo wieloletniego doświadczenia, wciąż potrafi dać się zwieść pozornie przekonującym argumentom.

Posłuchaj pełnego odcinka podcastu Well Be Stories i sprawdź, jak psychowashing w całej swojej złożoności wpływa na to, jak rozumiemy siebie i innych. A może warto zadać sobie pytanie: czy słowa, których używam na co dzień, naprawdę poszerzają mój świat — czy raczej go zawężają?

O Well Be Stories

Masz ochotę na więcej inspirujących rozmów? Poznaj podcast Well Be Stories. Rozmawiamy o tym, jak dbać o ciało i umysł, pielęgnować relacje, radzić sobie z trudnymi emocjami i uczyć się sztuki odpuszczania. Znajdziesz tu tematy self-care, intuicyjnego podejścia do diety, sposobów na lęk i wypalenie oraz inspiracje do budowania zdrowych nawyków. Ten podcast jest dla każdego, kto szuka równowagi i chce żyć świadomie w zgodzie ze sobą.

Czytaj inne artykuły wellbestudio.pl:

 

 

Youtube: 6m-k5IgMbts

Powiązane artykuły




Zostaw komentarz




Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze video




Polecane