Macierzyństwo nie zawsze zaczyna się od morza zachwytu, czułości i wdzięczności. Miłość do dziecka nie musi pojawić się w pierwszej sekundzie po jego narodzinach. Połóg może przynieść nie tylko zmęczenie, ale też lęk, samotność i myśli, o których trudno powiedzieć na głos. A rodzicielstwo? Ono czasem po prostu boli.
W najnowszym odcinku podcastu Well Be Stories gościnią Alicji Sękowskiej jest Magdalena Chabracka — mama dwójki dzieci, autorka profilu mind of brunette, na którym wspiera inne mamy w macierzyństwie, pokazując je bez filtrów, lukru i idealizowania.
O czym jest podcast?
Magdalena Chabracka w podcaście Well Be Stories opowiada o swojej drodze do macierzyństwa, naznaczonej diagnozą endometriozy, o porodzie, który potoczył się inaczej, niż planowała oraz o trudnym połogu. Mówi też o lękowych, natrętnych myślach, które pojawiły się, gdy została sama z niemowlakiem w domu — i o tym, jak ważne okazało się dla niej sięgnięcie po pomoc i powrót na psychoterapię.
W rozmowie Alicji Sękowskiej i Magdaleny Chabrackiej pojawia się także temat presji bycia „dobrą mamą” i idealnego macierzyństwa, którego obraz łatwo znaleźć w mediach społecznościowych, a znacznie trudniej odnaleźć w prawdziwym życiu. Jest miejsce na poczucie winy, samotność, sprzeczne emocje i pytanie, którego wiele kobiet nie ma odwagi sobie zadać: co jeśli nie czuję tego, co – jak sądzę – powinnam czuć jako mama?
Magdalena opowiada również o drugiej ciąży i o tym, jak inaczej ją przeżywała, mając już doświadczenie pierwszego macierzyństwa. Rozmawiają także o zdrowym egoizmie matki – o tym, dlaczego dbanie o siebie nie jest luksusem ani dowodem, że stawiamy własne potrzeby ponad potrzeby dziecka.
Jak wyglądało wyobrażenie o macierzyństwie, zanim jeszcze było ono pewne?
Dla wielu kobiet macierzyństwo jest czymś oczywistym, na co po prostu przychodzi czas. Dla Magdaleny Chabrackiej było inaczej — diagnoza endometriozy sprawiła, że temat dziecka stanął pod dużym znakiem zapytania. Zamiast wyobrażeń pełnych pewności pojawiła się niewiedza, czy w ogóle uda się zostać mamą. To doświadczenie ukształtowało jej podejście do całej ciąży — zamiast oczekiwań pojawiła się wdzięczność. Sama tak opisuje ten moment w rozmowie:
— Moja historia nie jest może taka oczywista ze względu na to, że ja nie spodziewałam się w swoim wyobrażeniu, że kiedykolwiek zostanę mamą. Ze względu na to, że dostałam diagnozę endometriozy i to spowodowało, że nie było to dla mnie takie oczywiste. Ale kiedy poczułam, że to jest dobry moment, wraz z moim partnerem postanowiliśmy się postarać o to. Ja rozpoczęłam leczenie i koniec końców się udało.
Poród inny niż wymarzony — jak poradzić sobie z poczuciem, że „się nie dało”?
Wiele kobiet wchodzi w poród z konkretnym planem i wyobrażeniem, jak ten powinien przebiegać. Magdalena bardzo chciała urodzić naturalnie — nie wyszło, i musiała się z tym zmierzyć. W rozmowie przyznaje, że zanim zaczęła rozumieć tę sytuację z dystansu, najpierw musiała ją zaakceptować. Towarzyszyło jej przy tym dotkliwe poczucie winy i przekonanie, że jej ciało nie sprostało temu, czego od niego oczekiwała. Ten fragment rozmowy pokazuje, jak bardzo kobiety biorą na siebie odpowiedzialność za przebieg porodu:
— Dodatkowo presja, że to Twoje, że to przez Ciebie. Że to przeze mnie, że to wszystko przeze mnie, że to moje ciało… Że nie dałam rady po prostu. No taka jest prawda, nie dałam rady, ale co z tego? Oboje żyjemy, oboje mamy się dobrze.
Dlaczego o połogu tak mało się mówi?
Połóg to temat, o którym — jak zauważają obie rozmówczynie — wciąż mówi się zaskakująco mało. Jest to etap, który kobieta często przeżywa przede wszystkim w domowej, bardzo osobistej przestrzeni, a mimo to może być bardzo trudnym etapem początku macierzyństwa. Magdalena wspomina, jak trudno było jej wtedy stawiać granice wobec bliskich, którzy chcieli jak najszybciej zobaczyć noworodka. Kilka dni po cesarskim cięciu musiała znaleźć w sobie siłę, żeby powiedzieć „nie”.
— Nikt nie mówi, jak trudny jest połóg. To jest taka historia macierzyństwa, której nie widać po prostu, którą każda kobieta przeżywa gdzieś tam w swojej przestrzeni. Ja po prostu z płaczem powiedziałam, że nie, że ja bardzo bym chciała Was zobaczyć, ale po prostu nie mam siły, nie mam siły ani na nic, po prostu na nic. Ja chcę tylko być w domu i jakoś wrócić do równowagi.

Skąd biorą się natrętne, lękowe myśli po narodzinach dziecka?
Po narodzinach dziecka mogą pojawiać się myśli, których kobieta wcześniej się nie spodziewała — obawy o zadławienie, alergie czy bezpieczeństwo dziecka, nawet w sytuacjach, które wcześniej mogły wydawać się zupełnie prozaiczne. Magdalena mówi wprost, że tego rodzaju lęk ją zaskoczył, zwłaszcza gdy zostawała sama z niemowlakiem w domu. Znalazła jednak sposób, by nad nim częściowo zapanować — poprzez konkretne działanie, a nie tylko próbę „opanowania myśli”:
— Tego było naprawdę bardzo, bardzo dużo i sama nie spodziewałam się, że tyle obaw i tyle traum może się wylać nagle na kobietę w momencie, kiedy doświadcza. No chociażby wiedzieć, jak pomóc niemowlakowi w momencie zadławienia. W moim przypadku te myśli lękowe się zmniejszyły, jak już wiedziałam, co mam w razie czego robić. Mogłam dzięki temu wyluzować.
Czy media społecznościowe pokazują prawdziwe macierzyństwo?
Social media pokazuje obrazki macierzyństwa poukładanego, estetycznego i pozbawionego chaosu — a to, zdaniem Magdaleny, tworzy wyidealizowany wzorzec, z którym trudno się nie porównywać. Sama, mimo że w swoich mediach społecznościowych stara się pokazywać macierzyństwo bez retuszu, przyznaje, że spotyka się z zarzutem, że „demonizuje” to doświadczenie. W rozmowie tłumaczy, skąd bierze się ta rozbieżność między obrazem a codziennością:
— Często zarzuca mi się, że ja w swoich social mediach demonizuję macierzyństwo. Wiele komentarzy jest na przykład takich, że odechciewa się bycia mamą. A potem patrzę na ten mój bałagan w całym domu. Jeden wielki chaos, krzyk, wrzask i bunty dwulatków i czterolatków. I sobie myślę kurcze, nie da się, nie da się, nie wierzę w to. Nie, nie przyjmuję tego do wiadomości. Po prostu to jest pewnego rodzaju kreacja, której my chcemy i potrzebujemy.
Kiedy „nie radzę sobie” staje się sygnałem, by szukać pomocy?
Magdalena opowiada o momencie, w którym poczuła, że sama nie radzi sobie z narastającymi myślami lękowymi i o tym, jak doszła do decyzji, by wrócić na psychoterapię. Jak mówi, cierpiał na tym także cały system rodzinny. W tym samym wątku pojawia się też temat kontroli, który — jak sama zauważa — był jej dużym problemem:
— Nie wiem, czy sobie radziłam. No właśnie pytanie: czy sobie radziłam? Bo według mnie nie radziłam sobie. Starałam się jak mogłam, ale koniec końców zdecydowałam, że powrócę po prostu na psychoterapię, bo czułam, że sobie właśnie nie radzę.
Czy miłość do dziecka zawsze przychodzi od razu?
Panuje przekonanie, że miłość matczyna pojawia się w momencie narodzin dziecka, jak coś oczywistego i natychmiastowego. Magdalena mówi jednak, że jej doświadczenie z dwójką dzieci było zupełnie różne — z synem poczuła tę więź od razu, z córką to był proces rozłożony w czasie. Ważne jest dla niej to, by nie oceniać się za to, że emocje nie zawsze przychodzą „na zawołanie”:
— No ja mam dwojakie doświadczenie, bo z synem ta miłość spłynęła od razu z pierwszym dzieckiem. Natomiast z córką to był proces. Dopiero jak ona zaczęła być coraz większa, zaczynałam widzieć, jak się uśmiecha i tak dalej, to te takie prądy miłości, że tak powiem, się pojawiały.
Dlaczego macierzyństwo bywa samotne, nawet gdy wokół są bliscy?
Fizyczna obecność partnera czy rodziny nie zawsze chroni przed poczuciem osamotnienia. Magdalena opisuje ją przede wszystkim jako samotność psychiczną — wynikającą z poczucia niezrozumienia, ale także wzmacnianą przez trudność w pozwalaniu sobie na wyjścia i zostawienie dziecka pod opieką innych. W rozmowie zwraca też uwagę na to, jak trudno czasem rozpoznać, czy potrzeba pozostawania z dzieckiem wynika z intuicji i realnej potrzeby bliskości, czy z własnych ograniczeń i potrzeby kontrolowania sytuacji:
— Ja doświadczyłam tej samotności, tego uczucia. To takie poczucie niezrozumienia nas sprawia, że czujemy tę samotność właśnie. Więc dlatego tak łatwo według mnie tworzą się społeczności mam, bo my szukamy tego kontaktu z innymi kobietami, które są w podobnej sytuacji jak my.
Zdrowy egoizm matki — na czym właściwie polega?
Dbanie o siebie w macierzyństwie często sprowadza się w naszej głowie do wizyty u fryzjera czy „na paznokciach”. Magdalena podchodzi do tego inaczej — dla niej zdrowy egoizm to przede wszystkim wybaczanie sobie błędów i danie sobie prawa do bycia sobą, a nie idealną mamą. To też umiejętność przeprosin wobec dziecka, gdy emocje wezmą górę. Ta refleksja domyka rozmowę w duchu tego, czego — jak mówi Magdalena — chciałaby, żeby ktoś powiedział jej wcześniej:
— Najważniejsze to dać sobie wybaczenie sobie tych błędów, które czasami się pojawiają. Dać sobie pozwolenie na to, żeby być sobą, a nie jakąś wymyśloną mamą.
Posłuchaj podcastu Well Be Stories
Rozmowa Alicji Sękowskiej z Magdaleną Chabracką pokazuje macierzyństwo bez filtra i różowych okularów — z lękiem, poczuciem winy, samotnością, ale też z akceptacją własnych emocji i większą czułością wobec siebie. To rozmowa o tym, że nie trzeba być idealną mamą, żeby być dobrą mamą.
W pełnym odcinku znajdziecie znacznie więcej interesujących treści i ciekawych wątków, między innymi o tym, jak wyglądało pojawienie się drugiego dziecka w domu, jak zmieniało się ciało po ciąży i dlaczego nasze reakcje na matki wyjeżdżające na wakacje bez dzieci mogą mówić więcej o nas i naszych własnych granicach niż o ich sytuacji. Posłuchaj podcastu i zobacz, jak wygląda macierzyństwo bez lukru.
O Well Be Stories
Masz ochotę na więcej inspirujących rozmów? Poznaj inne odsłony w Well Be Stories. Rozmawiamy o tym, jak dbać o ciało i umysł, pielęgnować relacje, radzić sobie z trudnymi emocjami i uczyć się sztuki odpuszczania. Znajdziesz tu tematy self-care, intuicyjnego podejścia do diety, sposobów na lęk i wypalenie oraz inspiracje do budowania zdrowych nawyków. Ten podcast jest dla każdego, kto szuka równowagi i chce żyć świadomie w zgodzie ze sobą.
Czytaj inne artykuły wellbestudio.pl:
- Bliskość zamiast perfekcji. Co buduje poczucie bezpieczeństwa dziecka i naprawdę wzmacnia więzi?
- Małgorzata Gorol o macierzyństwie, życiowym balansie i serialu „Klangor”
- Mały odkrywca i aktywny dzień bez kompromisów. Jak zapewnić dziecku wygodę podczas zabawy, spacerów i drzemek?
- Emilia Komarnicka o czerpaniu z życia garściami, macierzyństwie, miłości do sztuki oraz recepcie na szczęście
- Kryzys w związku po narodzinach dziecka? Wiele par przeżywa to samo
- Kamila Kamińska o macierzyństwie bez lukru. Jak wygląda bycie mamą?
- Joanna Ibisz o rodzicielstwie, samotności i byciu nieidealną mamą
- Marielle Tourel: co robić gdy dziecko nie słucha. Jak być lepszym rodzicem?
- O emocjach: dyskomfort jest dobry dla dziecka. Rozmowa z Mariolą Kurczyńską
- Marta Kądziela o byciu macochą, rodzinie patchworkowej i rodzicielstwie
- Aktywność fizyczna w ciąży i po porodzie: rozmowa z Katarzyną Bigos
- Jak zaakceptować siebie bez presji? Rozmowa z Patrycją Czesnowską
- Jak stawiać granice dziecku? Rozmowa z Mariolą Kurczyńską o wychowaniu
- Jak przygotować się do porodu? Rozmowa z Izabelą Dembińską
Youtube: fU7ngZeXOoE













Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *