Coraz więcej trzydziestolatek mówi, że zaczyna się starzeć, choć pierwsze realne oznaki zmian często pojawiają się dużo później. Skąd bierze się rosnąca presja idealnego wyglądu, czy TikTok może bardziej zaszkodzić niż pomóc i jak odróżnić świadomą pielęgnację od estetycznych mitów? W nowym odcinku Well Be Stories Alicja Sękowska rozmawia z dr. Markiem Wasilukiem — specjalistą medycyny estetycznej i autorem książek „Medycyna estetyczna bez tajemnic” oraz „Młodziej. Anti-age. Jak wyglądać pięknie i naturalnie”.
Starzenie, filtry i medycyna estetyczna. Gdzie kończy się profilaktyka, a zaczyna presja?
Medycyna estetyczna od dawna przestała być tematem zarezerwowanym wyłącznie dla kobiet po czterdziestce czy pięćdziesiątce. Dziś do gabinetów trafiają coraz młodsze osoby, a rozmowa o wyglądzie coraz częściej dotyczy nie tylko zmarszczek czy kondycji skóry, ale także presji mediów społecznościowych, kompleksów i oczekiwań wobec własnego ciała. Gdzie kończy się świadoma profilaktyka, a zaczyna pogoń za nierealnym ideałem?
Czytaj: Co robić, by starzeć się dobrze i świadomie? Sekret to mindful aging
W rozmowie z dr. Markiem Wasilukiem poruszamy temat tego, jak naprawdę starzeją się Polacy i z jakimi problemami estetycznymi najczęściej mierzą się pacjenci. Rozmawiamy o tym, jakie zabiegi warto rozważyć po 30., 40. i 50. roku życia, jak dbać o skórę twarzy wraz z wiekiem oraz które działania rzeczywiście mogą poprawić jej kondycję. Pojawia się również temat zabiegów kosmetycznych, laserowych i odmładzających, a także coraz popularniejszych stymulatorów tkankowych.
Czytaj: Lwia zmarszczka: skąd się bierze i jak wygląda? Zobacz, jak się jej pozbyć
Nie zabrakło także pytań, które regularnie wracają w gabinetach i wyszukiwarkach internetowych: botoks czy kwas hialuronowy, czy botoks jest bezpieczny, jakie mogą pojawić się powikłania po zabiegach medycyny estetycznej i czy rzeczywiście istnieją sytuacje, które mogą być niebezpieczne dla zdrowia.
Rozmawiamy również o internetowych trendach urodowych, TikTokowych trikach i domowych eksperymentach, które zamiast pomagać – mogą pozostawić po sobie bardzo nieprzyjemne konsekwencje.
Czytaj: Najczęściej porównujemy wygląd i ciało. Wnioski z raportu Well Be Studio
Pierwsze oznaki starzenia? Najczęściej oczy, zmarszczki i policzki
Przez ostatnie lata wyraźnie zmienił się profil osób odwiedzających gabinety medycyny estetycznej. Coraz częściej pojawiają się bardzo młode kobiety, które zaczynają dostrzegać u siebie pierwsze oznaki starzenia.
Sam proces biologiczny rzeczywiście rozpoczyna się stosunkowo wcześnie, ale nie przekłada się od razu na widoczne zmiany twarzy. Ekspert podkreśla, że wiele osób utożsamia naturalne dojrzewanie z faktycznym starzeniem.
— Przychodzą dziewczyny trzydziestoletnie, że one się starzeją, co oczywiście nie jest prawdą. Technicznie wiadomo, że od 20–25 roku życia się starzejemy, ale tych objawów jeszcze nie ma. Realnie koło czterdziestki większość kobiet zauważa jakieś problemy.
Pierwsze zmiany najczęściej nie dotyczą całej twarzy, ale konkretnych miejsc.
— Pierwsze takie problemy są albo z oczami — głównie chodzi o dolną powiekę, czyli cienie pod oczami, albo ze zmarszczkami, szczególnie lwią zmarszczką, albo z opadaniem policzków.
Czytaj: Pielęgnacja twarzy po 30., 40. i 50. roku życia: co naprawdę się zmienia?
Za decyzją o zabiegu nie zawsze stoi wygląd
Wizyta w gabinecie nie zawsze zaczyna się od problemu estetycznego. Często w tle pojawiają się wydarzenia z życia prywatnego, które wpływają na sposób postrzegania siebie. Rozstania czy kryzysy mogą sprawiać, że kobiety zaczynają szukać przyczyny swoich problemów właśnie w wyglądzie. Ekspert podkreśla, że rozmowa bywa ważniejsza niż sam zabieg.
— Powód jest taki: bo znalazł sobie młodszą, bo znalazł sobie ładniejszą, bo znalazł sobie blondynkę zamiast brunetki.
Zanim pojawi się decyzja o zmianie, potrzebna jest ocena sytuacji.
— Zrozumienie, w czym jest problem, to jest pierwsza sprawa i później porozmawianie już po mojej ocenie, czy faktycznie ten problem jest, czy on jest nasilony w skali od 1 do 10 na 1 czy na 8. Co my możemy zrobić i czy w ogóle jest sens coś z tym zrobić.
Czytaj: Presja ideału nie znika po trzydziestce, tylko się zmienia [Raport Well Be Studio]

„Chcę wyglądać jak ona”. Problem zdjęć celebrytek
Przez lata wiele trendów w medycynie estetycznej opierało się na kopiowaniu konkretnych wzorców urody. Pacjentki przynosiły zdjęcia znanych osób i próbowały odtworzyć określony wygląd. W mediach społecznościowych takie zjawisko dodatkowo się nasiliło. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś zakłada, że twarz można skopiować.
— Ja chciałabym tak wyglądać. Albo jeszcze lepiej: ja mam podobną buzię do niej, więc proszę tak zrobić, żeby było jeszcze bardziej podobne. I wierzą, że to jest do zrobienia, co oczywiście nie jest do zrobienia.
Czytaj: To nie Instagram jest problemem. Z kim naprawdę porównują się kobiety 35+
Social media i perfekcjonizm
Media społecznościowe wpływają nie tylko na modę, ale również na sposób postrzegania własnej twarzy. Zdjęcia publikowane w internecie często pokazują rzeczywistość po filtrach, obróbce i odpowiednim kadrowaniu. W efekcie ludzie zaczynają porównywać się do obrazów, które nie są w pełni realne. To może prowadzić do coraz większego perfekcjonizmu.
— Media pokazują świat idealny pod każdym względem i aspektem. Tylko ludzie szczęśliwi, tylko ludzie młodzi, tylko ludzie piękni. Plus wszystkie filtry, odpowiednie kadry, ujęcia i retuszowanie zdjęć.
Czytaj: Dlaczego się porównujemy? Wnioski z raportu „Za daleko od ideału?”
Problem: widzimy szczegóły, a nie całość
Ekspert zauważa, że wiele osób przestaje patrzeć na twarz całościowo. Uwaga skupia się na jednym elemencie: asymetrii, zmarszczce albo niewielkim detalu. To, co dla innych jest niewidoczne, dla samego pacjenta staje się ogromnym problemem. Tymczasem asymetria jest czymś całkowicie naturalnym.
— Nasza lewa połowa ciała, w sensie twarzy, i prawa nie są równe. Gdyby przeciąć je na pół i składać, to byłyby dwie różne twarze zrobione z dwóch lewych i dwóch prawych.
Czytaj: Jak przestać porównywać się do innych. Co radzi Marta Iwanowska-Polkowska?
Czy niektórym bardziej potrzebny jest psycholog?
Nie wszystkie problemy związane z wyglądem wynikają z rzeczywistych zmian twarzy. Czasem większym problemem stają się oczekiwania albo sposób postrzegania siebie. Ekspert przyznaje, że niektóre osoby potrzebują ostrożniejszego podejścia. Zmiany powinny następować stopniowo.
— Ja często przekonuję, żeby nie. A nawet jeśli, to małymi kroczkami. Czyli jeśli ktoś chce dużo, to zróbmy troszkę, zobaczy pani czy jest ok.
Czytaj: Kiedy iść do psychologa? Objawy i problemy, których nie warto ignorować
Kiedy lekarz mówi „nie”
Medycyna estetyczna nie polega na spełnianiu każdej prośby pacjenta. Zdarzają się sytuacje, gdy lekarz odmawia wykonania zabiegu. Powodem mogą być nierealne oczekiwania albo brak proporcji i umiaru. Ekspert przyznaje, że niektóre sytuacje budzą jego zdecydowany sprzeciw.
— Są takie osoby, które przyszły już zrobione strasznie i to się kłóci z moją estetyką. Ktoś przyjdzie już z dużymi ustami i powie, że jeszcze chce większe – no to wtedy nie.
Moda na stymulatory tkankowe
Stymulatory tkankowe należą dziś do najczęściej powtarzanych pojęć w medycynie estetycznej. Ekspert zwraca jednak uwagę, że pod tym określeniem kryje się bardzo szeroka grupa rozwiązań. Według niego wokół tego obszaru powstał bardzo silny przekaz marketingowy. Sam termin bywa używany bardzo szeroko.
— To jest bardzo duży worek, do którego można wrzucić praktycznie wszystko. Jeśli podejdziemy do tego bardzo zero-jedynkowo, to każdy bodziec i każde uszczypnięcie się w policzek będzie stymulować.
Czytaj: Maska LED na twarz: czy działa i jak ją stosować? Poradnik pielęgnacyjny
Co robić po trzydziestce?
Ekspert zaznacza, że przy planowaniu działań estetycznych znaczenie ma wiek. Nie uważa, by młode osoby wymagały bardzo częstych zabiegów. W jego opinii część zaleceń bywa przesadzona. Dotyczy to szczególnie regularnych, bardzo częstych wizyt.
— Jeśli ktoś ci proponuje raz na miesiąc jakiś zabieg, a masz 30 lat, to to jest na 100% naciągactwo. Jak masz 30 lat i nie są to blizny czy konkretne problemy, to często wystarczy raz na trzy miesiące, raz na pół roku, a nawet raz na rok.
Czytaj: Jak dbać o siebie po 40. roku życia? Kompleksowy plan wellbeing dla kobiet
Co naprawdę ma znaczenie?
Najbardziej skuteczne działania nie zawsze są najbardziej efektowne. Ekspert wielokrotnie wraca do podstaw związanych ze stylem życia. Podkreśla znaczenie regularności i codziennych nawyków. To one mogą wpływać na wygląd bardziej niż wiele popularnych trendów.
— Najważniejsze rzeczy są bardzo prozaiczne: wysypianie się i regularny tryb życia, odpowiednie odżywianie, brak wahań wagi, optymizm i radzenie sobie ze stresem.
Czytaj: Pielęgnacja twarzy. Sprawdź, co ma sens, a co jest tylko marketingiem
TikTok i niebezpieczne eksperymenty
Internet stał się miejscem ogromnej liczby porad dotyczących urody. Część z nich może wydawać się łatwa i szybka do zastosowania. Problem pojawia się wtedy, gdy użytkownicy próbują wykonywać procedury medyczne samodzielnie. Skutki mogą być bardzo poważne.
— Ludzie sobie robią takie rzeczy i potem kończy się to bliznami, przebarwieniami, zaczerwienieniem, rumieniem, który nie chce zejść albo stanami zapalnymi.
Czytaj: Świadoma pielęgnacja. Jak wybierać naturalne kosmetyki, które działają?
Powikłania mogą być bardzo poważne
W rozmowie pojawia się także temat powikłań po zabiegach. Ekspert podkreśla, że niektóre sytuacje wymagają natychmiastowego działania. Czas odgrywa tutaj bardzo dużą rolę. W skrajnych przypadkach konsekwencje mogą być bardzo poważne.
— Jeśli podamy jakikolwiek produkt w naczynko, to on zaburza przepływ krwi. Jeśli to jest nieszczęśliwe naczynko, może dojść do zaburzenia przepływu krwi w tętnicy w oku i można mieć zaburzenie, a nawet stracić wzrok.
Jak rozpoznać czerwoną flagę?
Pacjenci często nie wiedzą, jak ocenić miejsce, do którego trafiają. Certyfikaty czy atrakcyjna oferta nie zawsze mówią najwięcej o jakości usług. Ekspert zwraca uwagę na sposób prowadzenia rozmowy i podejście do pacjenta. To właśnie pierwsze sygnały mogą być najważniejsze.
— Kiedy ktoś mówi: dobra, proszę siadać i już robimy, nie pyta o nic, nie prowadzi rozmowy, a do tego cena jest wybitnie atrakcyjna – to powinno zapalić się czerwone światło.
Czytaj: Lwia zmarszczka – co działa najlepiej? Botoks, laser czy kwas hialuronowy?
Nie wszystko, co odmładza, służy skórze – podsumowanie
Medycyna estetyczna coraz częściej przestaje być wyłącznie rozmową o wyglądzie. To także temat oczekiwań, samooceny, wpływu mediów społecznościowych i sposobu, w jaki postrzegamy własną twarz wraz z upływem czasu.
W tej rozmowie na kanale Well Be Stories nie zabrakło zarówno praktycznych wskazówek dotyczących pielęgnacji i zabiegów, jak i tematów, które budzą największe emocje – bezpieczeństwa, błędów i najpopularniejszych mitów.
Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak świadomie dbać o skórę po 40. roku życia, które zabiegi rzeczywiście mają sens, czego lepiej unikać i jakie sygnały powinny zapalić czerwoną lampkę przy wyborze gabinetu – posłuchaj całego odcinka Well Be Stories z dr. Markiem Wasilukiem.
O Well Be Stories
Well Be Stories to przestrzeń rozmów o dbaniu o ciało i umysł, pielęgnowaniu relacji, radzeniu sobie z trudnymi emocjami i sztuce odpuszczania. Znajdziesz tu tematy self-care, intuicyjnego podejścia do diety, sposoby na lęk i wypalenie oraz inspiracje do budowania zdrowych nawyków. To podcast dla osób, które chcą żyć bardziej świadomie i w zgodzie ze sobą – bez presji bycia idealnymi.
Youtube: gV6duCnBYKc














Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *