Co zrobić, gdy osoba, z którą dzieliłaś lub dzieliłeś życie, po usłyszeniu informacji o rozstaniu zaczyna traktować cię jak przeciwnika? Skąd czerpać siłę, gdy przed tobą długi proces sądowy, a twoje zasoby są już na wyczerpaniu? I jak chronić dzieci przed konfliktem, którego nie da się przed nimi ukryć?
W najnowszym odcinku podcastu Well Be Stories Alicja Sękowska rozmawia z Magdaleną Bajsarowicz, prawniczką i psycholożką sądową, która od 15 lat wspiera osoby przechodzące przez rozstania i procesy sądowe. Specjalizuje się w pracy z rodzicami, których dzieci są uwikłane w manipulacje ze strony drugiego rodzica. W rozmowie o rozwodzie z narcyzem łączy wiedzę prawną z psychologiczną perspektywą i doświadczeniem zdobytym w codziennej pracy.
O czym jest rozmowa z Magdaleną Bajsarowicz?
Rozstanie z osobą o cechach narcystycznych rzadko przypomina zwykłe rozstanie. Towarzyszy mu manipulacja, próby kontroli i często walka o dzieci, a sam proces bywa długi i wyczerpujący. Magdalena Bajsarowicz porządkuje ten temat w dwóch etapach: wyjście ze związku oraz proces sądowy — i do obu podchodzi zarówno jako prawniczka, jak i psycholożka.
W rozmowie pojawiają się konkretne pytania, które zadaje sobie wiele osób w takiej sytuacji. Jak rozpoznać prawdziwą zmianę, a jak jej udawanie? Jak komunikować się z byłym partnerem, by nie eskalować konfliktu? Czego można się spodziewać po badaniu w OZSS i na co zwraca uwagę sąd?
Dlaczego tak trudno rozstać się z narcyzem?
Zanim zacznie się jakikolwiek proces sądowy, trzeba najpierw w ogóle wyjść ze związku. Magdalena Bajsarowicz zwraca uwagę, że właśnie ten etap bywa wyjątkowo trudny, bo osoba o cechach narcystycznych odbiera partnerowi to, co mogłoby dać mu niezależność: poczucie własnej wartości, wiarę we własne siły, a często także relacje z bliskimi, które mogłyby wesprzeć finansowo i emocjonalnie. Gdy ktoś wreszcie dostrzega, z kim ma do czynienia, jego zasoby są już mocno nadwątlone.
— Zaczynając od początku, czyli od wyjścia ze związku, jest to trudne, dlatego że osoba z osobowością narcystyczną zawłaszcza praktycznie każdy element życia, który mógłby nam dać w przyszłości zasób i niezależność, żeby ten związek zakończyć. Bardzo często w związku taka osoba stara się sprawić to, żebyśmy przestali w siebie wierzyć, żebyśmy mieli przekonanie, że od nas niewiele zależy i że nie poradzimy sobie bez tej osoby. Więc to jest ta trudność, że kiedy zaczynamy dostrzegać, z kim mamy do czynienia i chcemy się uwolnić, to te nasze zasoby są mocno wyczerpane.
Skąd brać siłę, żeby odejść i przejść przez proces sądowy?
Gdy zasoby są wyczerpane, a przed nami proces sądowy, naturalnie pojawia się pytanie o siłę. Magdalena Bajsarowicz odpowiada na nie najpierw jako psycholożka: wsparcie trzeba znaleźć u innych osób, najczęściej w psychoterapii. Wskazuje także drugie źródło, czyli dzieci, które dla wielu rodziców stają się ważną motywacją. Pracuje głównie z rodzicami i widzi, że chęć uwolnienia dzieci od trudnej atmosfery pomaga im się podnieść mimo wyczerpania. To znaczy, że o wsparcie warto zadbać już na etapie wychodzenia ze związku, a nie dopiero tuż przed rozprawą.
— Siłę trzeba brać z pomocy od innych, najczęściej będąc w psychoterapii. Natomiast bardzo dużo siły dają dzieci. Ja pracuję w większości z osobami, które mają dzieci, więc te osoby są w stanie znieść bardzo dużo i podnieść się z wyczerpania właśnie po to, żeby uwolnić się z tego związku, żeby dzieci nie musiały dorastać w takiej atmosferze i widzieć, jak taka osoba z cechami narcystycznymi się zachowuje w momencie, kiedy odchodzimy.
Co zrobić, gdy narcyz obiecuje zmianę, a chcesz odejść?
Pierwszą reakcją narcyza na informację o rozstaniu bywa często zaskakująca zmiana zachowania. Magdalena Bajsarowicz opowiada o klientce, której mąż po jej deklaracji o odejściu zaczął realizować to, o co prosiła od lat, na przykład częstsze wspólne wyjazdy i większe zaangażowanie w opiekę nad dziećmi. Taka odmiana trwała jednak tylko kilka tygodni. Gościni przestrzega przed myśleniem, że zapowiedź rozstania można wykorzystać jako sposób na zmotywowanie partnera do zmiany. W przypadku osoby narcystycznej, jak mówi, jest to bardzo niebezpieczne.
— U osoby narcystycznej jest to bardzo niebezpieczne, dlatego, że jeżeli Ty już raz powiesz, że chcesz się rozstać, to osoba z osobowością narcystyczną zaczyna traktować Cię jako wroga. Na chwilę się zmieni, ale i tak w takim dłuższym rozrachunku będzie traktowała Cię jako osobę, która zdradziła, więc wcześniej czy później i tak zacznie przygotowywać się do procesu sądowego.
Gościni dodaje, że w tej sytuacji do rozmowy o rozstaniu trzeba być już przygotowanym: mieć dowody, znać swoje prawa i mieć zabezpieczoną relację z dzieckiem.
Jak odróżnić prawdziwą zmianę partnera od próby zatrzymania cię w związku?
To pytanie zadaje sobie wiele osób, które usłyszały obietnice poprawy. Skąd wiedzieć, czy partner to ktoś, kto naprawdę się obudził i chce walczyć o relację, czy ktoś, kto próbuje zatrzymać cię na siłę? Magdalena Bajsarowicz wskazuje jeden najważniejszy czynnik: czas. Jak mówi osoba, która chce nad sobą pracować, może przeprosić, pokazać autorefleksję i na stałe zmienić zachowania. W przypadku osoby narcystycznej zmiana, według gościni, nie utrzymuje się długo.
— W przypadku osoby, która faktycznie chce zmiany i dostrzegła swoje błędy, to ta zmiana jest długoterminowa. U osoby, która chce zatrzymać ciebie w związku, zmiana nie jest w stanie długo potrwać. Osobowość narcystyczna kalkuluje więc w momencie, kiedy druga osoba się uspokoi, mówiąc kolokwialnie i nie będzie chciała tego rozstania, narcyz znów poczuje się pewnie i wróci do swoich starych nawyków.
W co uderza narcyz po rozstaniu: w dziecko, majątek i wizerunek?
Z praktyki Magdaleny Bajsarowicz wynika, że najczęściej atakowana jest więź rodzica z dzieckiem. Osoba narcystyczna zdaje sobie sprawę, że dziecko jest dla drugiego rodzica najcenniejsze i właśnie tam kieruje uderzenia. W rozmowie pojawiają się przykłady tego, jak może wyglądać manipulacja dzieckiem. To między innymi przekupstwo, także poprzez budowanie środowiska bez zasad i wymagań oraz wskazywanie, że drugi rodzic nie chce dobrze dla dziecka.
— To jest uderzenie w dziecko, dlatego że narcyz zdaje sobie sprawę, że dziecko jest dla drugiej osoby najcenniejsze. Majątek oczywiście też jest uszczuplany i też zależy narcyzowi, żeby zostawić cię bez pieniędzy. Natomiast największe ataki, które ja widzę w swojej praktyce to właśnie na więź rodzica z dzieckiem.
Atak może dotyczyć również życia zawodowego i opinii w otoczeniu. Magdalena Bajsarowicz przytacza historię, którą zapamiętała ze swojej praktyki:
— Pamiętam taką historię, w której kobieta poinformowała narcyza, że chce odejść. Już miała przygotowane mieszkanie, żeby wyprowadzić się z dzieckiem i następnego dnia narcyz wysłał obszernego maila do jej przełożonego, oczerniając ją, wskazując, że ona oszukuje w pracy, że zachowuje się nielojalnie wobec pracodawcy. To nie było prawdą., ale pozostał duży niesmak. No i finalnie ona musiała odejść z pracy, więc tutaj uderzenie może być również właśnie na poziomie wsparcia społecznego i na poziomie wizerunku, który jest systematycznie niszczony.
Dlaczego rozstanie sprawia, że partner staje się dla narcyza wrogiem?
Czym różni się rozstanie dwojga ludzi bez cech narcystycznych od rozstania z osobą o takich cechach? Gościni podkreśla, że w pierwszym przypadku można nie dojść do porozumienia, a mimo to nie zostaje się automatycznie wrogiem. W drugim, jak mówi, uruchamia się mechanizm walki. Magdalena Bajsarowicz zauważa, że ten sposób myślenia widać już w trakcie związku, kiedy niespełnione żądania spotykają się z działaniami odwetowymi.
— U osoby narcystycznej to jest walka. Czyli to jest takie uruchomienie mechanizmu walki. Bo u narcyza działa to w ten sposób, że albo jesteś ze mną, albo jesteś przeciwko mnie. To też widać w związku. Bo kiedy na przykład ktoś nie spełni żądania narcyza, są kierowane wobec tej osoby różne działania odwetowe. I to samo dzieje się podczas rozstania. Więc jeżeli decydujesz się odejść, to w oczach narcyza stajesz się wrogiem.
Czym jest gaslighting i jak odróżnić go od zwykłej różnicy zdań?
Gościni zaznacza, że gaslighting często przestaje być stosowany, gdy partnerzy już ze sobą nie mieszkają, choć mogą pojawiać się próby zasiewania wątpliwości co do ustaleń. W trakcie rozwodu może on przybrać postać przedstawiania w procesie rzeczywistości w zmienionej wersji, na przykład powoływania się na ustalenia, które nie miały miejsca. Jak jednak odróżnić manipulację od zwykłego niezgadzania się czy luk w pamięci? Według Magdaleny Bajsarowicz rozstrzyga o tym zdolność drugiej strony do refleksji.
— Takie zaprzeczanie, czy może luki w pamięci, czy może odrębne zinterpretowanie sytuacji będzie miało miejsce wtedy, kiedy druga strona będzie w stanie otoczyć się refleksją i powiedzieć: faktycznie napisałaś tak, powiedziałeś tak, masz rację, pomyliłam się. Natomiast kiedy mamy gaslighting, to taka osoba do końca twierdzi, że to jednak ty źle zinterpretowałaś fakty.
Jak wygląda to w codziennym życiu, gdy gaslighting trwa latami? Gościni podaje przykład, który — jak podkreśla — jest autentyczny:
— Wyobraź sobie taką sytuację, kiedy kładziesz klucze w jednym miejscu, a potem okazuje się, że ich tam nie ma — i jesteś przekonana, że przecież je tam położyłaś, a nagle okazuje się, że są w innym miejscu. No i przez lata takich sytuacji zaczynasz wątpić, czy faktycznie to, co widzisz jest prawdą.
Co zrobić, gdy fakty są przekłamywane w sądzie?
Gdy w sądzie pojawia się zupełnie inna wersja wydarzeń, trudno zachować spokój. Magdalena Bajsarowicz proponuje dwa sposoby radzenia sobie z tym. Pierwszy to próba przewidzenia, jakie zarzuty się pojawią, ponieważ wiele z nich da się odtworzyć z wcześniejszych rozmów. Drugi to konsekwencja i rezygnacja z wyścigu na objętość pism.
— Tak naprawdę w większości sytuacji jest się w stanie przewidzieć, bo wystarczy sobie po prostu odtworzyć, co wcześniej narcyz nam mówił w związku czy w takiej komunikacji poza salą sądową. I potem te argumenty one się na sali sądowej i w pismach procesowych powtarzają, więc warto.
A w kwestii drugiego sposobu mówi:
— Narcyz ma taką tendencję w procesie sądowym, żeby pisać dużo pism procesowych, żeby one były obszerne, żeby bardzo szeroko opisywać jakieś pojedyncze sytuacje, więc tutaj proponowałabym jednak nie iść w taką walkę z narcyzem czy ściganie się, kto więcej opisze, tylko konsekwentnie wskazywać, że ja tą historię widziałam inaczej.
Czego narcyz chce w procesie sądowym i co jest jego paliwem?
Zrozumienie motywacji drugiej strony pomaga lepiej przygotować się do procesu. Według Magdaleny Bajsarowicz celem osoby narcystycznej jest zranienie, a w praktyce najczęściej ograniczenie kontaktu z dziećmi i pozbawienie majątku. Gościni wskazuje również dwa rodzaje swoistego paliwa, które napędza takie działania. Pierwszym jest widoczny efekt: pogarszająca się kondycja psychiczna drugiej osoby i rosnące koszty procesu. Drugim jest wizerunek, a wygrana w sądzie bywa dla takiej osoby okazją, by pokazać się z dobrej strony. Pierwsze zdania tej wypowiedzi brzmią tak:
— On chce osiągnąć zranienie, czyli najczęściej właśnie pozbawienie szerokiego kontaktu z dziećmi i pozbawienie majątku. I co chce wywołać? Myślę, że karę za to, że zdecydowałaś się, zdecydowałeś się odejść. To, że robi ci przykrość i widzi, że jego jej działania przynoszą rezultat, czyli że jesteś w coraz gorszej kondycji psychicznej, że się martwisz, że musisz wydać dużo pieniędzy na pełnomocnika, że coś nie idzie po twojej myśli. Więc to jest jego paliwo, jego jej paliwo.
Dlaczego strategia na proces z narcyzem szybko się dezaktualizuje?
Jednym z najczęstszych błędów, jakie widzi gościni, jest założenie, że sytuacja z początku procesu utrzyma się do jego końca. Osoba narcystyczna jest, jak mówi, bardzo elastyczna i szybko reaguje na sygnały z zewnątrz. Dowody, które na początku wyglądały mocno, mogą więc po kilku miesiącach stracić znaczenie. Magdalena Bajsarowicz zachęca, by regularnie sprawdzać, czy to, co mówimy w procesie, nadal pasuje do aktualnego zachowania drugiego rodzica.
— Takim błędem w perspektywie procesu sądowego jest założenie, że jak było na początku, tak będzie przez cały proces. Dowody i strategia na rozstanie, na proces sądowy z narcyzem bardzo szybko się dezaktualizuje. Dlaczego? Dlatego, że narcyz jest bardzo elastyczny. Przez lata musiał nauczyć się odpowiadania na sygnały zewnętrzne.
Z tym wiąże się kolejna obserwacja, dotycząca tego, na czym skupia się sąd:
— Natomiast w kontekście sprawy sądowej jednak duże znaczenie ma to, co jest aktualnie. Czyli jeżeli położymy nacisk na to, co było wcześniej i nie zauważymy tego, że partner się zmienia, bo już mówiłam o tej elastyczności, to przeoczymy moment, w którym moglibyśmy prawidłowo zareagować.
Jak komunikować się z byłym partnerem, gdy macie dzieci?
Wspólne dzieci oznaczają, że kontakt z drugim rodzicem pozostaje konieczny, ale — jak zaznacza Magdalena Bajsarowicz — nie musi być nieograniczony. Można go w pewnym stopniu regulować, na przykład odpisując na wiadomości w ustalonych odstępach czasu. Gościni rekomenduje komunikację pisemną, która zostawia ślad, a rozmowy telefoniczne uważa za trudniejsze. Wspomina też, że z jej doświadczenia wynika, iż w rozmowie z osobą narcystyczną trudno wygrać. W jednej wypowiedzi mówi o zakresie kontaktu:
— Ty jako drugi rodzic musisz mieć kontakt, ale też można go w jakimś stopniu regulować. Czyli w większości sytuacji nie musisz być cały czas pod telefonem. W większości sytuacji nie musisz codziennie zdawać raportu. Ja rekomenduję przejście na komunikację pisemną z kilku powodów. Dlatego, że komunikacja pisemna zostawia ślad, a komunikacja telefoniczna jest trudna.
Jak narcyz może wciągać w konflikt po rozstaniu, także poza salą sądową?
Gdy rozwód trwa, a dzieci i sprawy wspólne wciąż łączą byłych partnerów, pojawia się wiele okazji do konfliktu. Magdalena Bajsarowicz opisuje zachowania, które zdarzały się w jej praktyce. Wskazuje na pierwszym miejscu sprawy dotyczące dzieci, takie jak sabotowanie ustalonych terminów spotkań czy oskarżycielskie wiadomości na temat tego, jak dzieci zostały ubrane lub przygotowane. Drugi obszar to wspólny majątek, a zwłaszcza prowadzona wspólnie firma.
— Nawet jeżeli jest umówione spotkanie czy termin spotkania, no to z jednej strony może sabotować ten termin rodzic i wskazywać, że na przykład w tym dniu się nie spotkasz z dziećmi, albo jeżeli wiesz, że masz wolne, bo dzieci są u drugiego rodzica, to na przykład wysyła maila albo wiadomość SMS-ową z oskarżeniami, że znów źle ubrałaś dzieci albo nie przygotowałeś dobrze dzieci.
A o sprawach majątkowych dodaje:
— Może nas też łączyć majątek. Więc jeśli była wspólnie prowadzona firma, to zdarzały się na przykład takie informacje, że jest zgłoszenie do urzędu albo że trzeba zapłacić bardzo wysokie podatki, bo wcześniej były prowadzone nierzetelnie, na przykład księgi.
Jak nie dać się wciągnąć w tłumaczenie się i wzajemne oskarżenia?
Zdaniem gościni najbardziej szkodzi w tym etapie styl komunikacji. Chodzi o wracanie do przeszłości, obrażanie, oskarżanie drugiego rodzica oraz tłumaczenie i uzasadnianie swojej decyzji. Magdalena Bajsarowicz podkreśla jednak, że nie oznacza to rezygnacji z obrony ani ignorowania zarzutów. Chodzi o odpowiedź na konkretny temat, bez przywoływania dawnych konfliktów. Zwraca też uwagę, że każdą wiadomość może przeczytać sąd albo biegły.
— Najczęściej będzie to styl komunikacji. Czyli nie powinniśmy wracać do przeszłości w komunikacji, obrażać, oskarżać drugiego rodzica, dawać się wciągnąć w tłumaczenie, w uzasadnienie swojej decyzji. I tu nie chodzi o to, że mamy się nie bronić czy mamy nie odpowiadać na takie wiadomości, ale skupmy się tylko na przedmiocie wiadomości, nie wracając do tego, co było wcześniej.
Jako przykład gościni podaje wiadomość z zarzutem, że dziecko nie miało ciepłych butów. Wskazuje, jak nie odpowiadać i co napisać. Proponuje prosty schemat odpowiedzi:
— Wybieramy jeden główny temat i na niego odpowiadamy bardzo merytorycznie, pamiętając, że każdą naszą wiadomość może przeczytać sąd albo psycholog opiniujący, więc zachowując zasady uprzejmości.
Jak nie dać się sprowokować narcyzowi?
Gościni mówi o tym, że warto się spodziewać prowokacji, a silna emocjonalna reakcja może zostać później wykorzystana w sądzie. Płacz, krzyk czy wybuch złości mogą posłużyć za dowód, że rodzic nie potrafi spokojnie ustalać spraw dotyczących dziecka. Dlatego ważna jest znajomość własnych granic i dbanie o ogólny poziom napięcia. Im mniej stałego stresu i lęku, tym mniejsza reaktywność w trudnych momentach.
— Musimy wiedzieć, że narcyz będzie to robił i musimy znaleźć ten moment u siebie. Na bazie przeszłych doświadczeń, w którym momencie już nie jesteśmy w stanie nad sobą panować. Czyli jeżeli jesteśmy w ciągłym napięciu, żyjemy w stresie, żyjemy w strachu, to szybciej zareagujemy na trudne sytuacje. Więc musimy jednak wyrzucać z siebie te emocje, mieć jakiś wentyl bezpieczeństwa, pracować nad tym, żeby nie być stale w takim silnym poziomie tego lęku i strachu, bo wtedy będziemy też mniej reaktywni.
Jak uporządkować chaotyczną historię i na czym polega dokumentowanie dowodów?
Opowiedzenie historii związku przemocowego nie jest łatwe, a trzeba to zrobić przed pełnomocnikiem, kuratorem, biegłym, a w końcu przed sądem. Magdalena Bajsarowicz zwraca uwagę, że chaos w opowieści i luki w pamięci mogą być skutkiem przemocy. Radzi, by nie wymagać od siebie przypomnienia wszystkiego naraz, tylko oprzeć się na przełomowych momentach życia rodziny.
— Warto sobie rozłożyć związek na takie główne elementy, czyli na przełomowe elementy, na przykład urodzenie dziecka, przeprowadzka, pójście dziecka do przedszkola, pójście dziecka do szkoły i wokół tych takich kluczowych momentów w naszym życiu powoli odbudowywać pamięć i przypominać sobie sytuacje, które w takim okresie miały miejsce.
Zaznacza przy tym granice samego dokumentowania:
— Dokumentowanie jest ważne, ale też nie przeceniajmy go dlatego, że nie ma w prawie przepisu, który mówi nam jak długo dowody są ważne, ale z praktyki można powiedzieć, że one jednak się dezaktualizują. Coś, co będzie dobrym dowodem teraz, za dwa lata, kiedy wejdziemy w proces, może nie mieć żadnego znaczenia.
Czym jest badanie w OZSS i czego możesz się po nim spodziewać?
Elementem postępowań dotyczących spraw dzieci jest często Opiniodawczy Zespół Sądowych Specjalistów. Rodzice, którzy mają do czynienia z osobą narcystyczną, obawiają się zwykle, że biegły nie rozpozna manipulacji albo da się jej zwieść. Magdalena Bajsarowicz prostuje jedno z częstych oczekiwań: standardowe badanie nie służy diagnozowaniu zaburzeń osobowości drugiego rodzica. Ta wypowiedź dotyczy konkretnie diagnozy zaburzeń osobowości. Gościni nie opisuje w tym fragmencie, w jaki sposób biegli oceniają zachowania czy kompetencje rodziców. Wyjaśnia:
— Rodzice często myślą, że jeżeli znajdą się na takim badaniu i drugi rodzic będzie miał kontakt z psychologiem, to naturalnym będzie to, że również przeprowadzi diagnozę osobowości. Czy jest zaburzenie osobowości? Natomiast tak się nie dzieje.
Jak długo trwa sprawa rozwodowa z narcyzem?
Jednym z powtarzalnych elementów rozwodów z osobami narcystycznymi jest ich długość. Wpływa na nią wiele czynników, między innymi oczekiwanie na terminy rozpraw i badanie psychologiczno-sądowe, ale także działania osoby narcystycznej: obszerne pisma, zmiany żądań i kolejne zgłoszenia dotyczące sposobu opieki nad dzieckiem. Gościni zaznacza, że rozpoznanie tych wszystkich spraw zajmuje czas. Dlatego, jak mówi, proces nie powinien stać się całym życiem. Opowiada o skali:
— Najczęściej jest to długi rozwód. Z reguły mogą trwać takie rozwody, mogą trwać kilka lat. Nawet widziałam rozwody, które trwały 5 lat.
Jak chronić dzieci w trakcie konfliktowego rozwodu?
Dzieci wyczuwają napięcie nawet wtedy, gdy rodzic bardzo stara się je osłonić. Magdalena Bajsarowicz zwraca uwagę na bardzo praktyczne rzeczy: warto zaplanować moment odbioru pism i rozmów z pełnomocnikiem tak, by emocje opadły, zanim zobaczy nas dziecko. Równie ważne jest budowanie przewidywalnej codzienności i poczucia, że życie toczy się dalej. W przypadku nastolatków sytuacja jest bardziej złożona, bo sprawa może ich bezpośrednio dotyczyć.
— Dzieci to przeżywają, nawet jeżeli działania podejmujemy tak, żeby tego nie widziały. One to czują. Dlatego, że kiedy odbierasz pismo, które jest pełne oszczerstw i które jest nieprawdą, to nie jesteś w stanie tego ukryć przed dziećmi.
Jak działać? Magdalena Bajsarowicz podpowiada:
— Ja bym zaczęła od takich rzeczy, które są bardzo prozaiczne, ale jeżeli wiem, że czeka na mnie list polecony i muszę go odebrać, bo tam będzie jakaś informacja z sądu albo jeżeli mam założony portal informacyjny i wiem, że tam są jakieś informacje, albo mam rozmowę z pełnomocnikiem, to nie robię tego w międzyczasie, tylko planuję kiedy odebrać pismo, kiedy sprawdzić, co jest tam napisane, kiedy mam porozmawiać z pełnomocnikiem. Żeby mieć taki bufor bezpieczeństwa, żeby te swoje emocje jednak wyregulować, zanim dziecko nas zobaczy.”
Równie istotna jest zwyczajna codzienność:
— Dzieci potrzebują odbudowania poczucia bezpieczeństwa, ale i normalności w tej całej nienormalności. Czyli na lodówce wisi plan co robimy w weekend, gdzie wyjeżdżamy. To nie muszą być wielkie rzeczy. To może być po prostu wyjście na plac zabaw. Ale żeby to było zaplanowane, żeby dziecko widziało, że życie się toczy oprócz tej sprawy sądowej.
A co z rozmową z nastolatkiem, który wie, że toczy się sprawa?
— Co mówimy, jeżeli dziecko zapyta? Że toczy się taka sprawa i jeżeli coś będzie dotyczyło bezpośrednio ciebie, to ci o tym powiem.
Jak przygotować się psychicznie do rozwodu z narcyzem?
Magdalena Bajsarowicz radzi, by zanim padnie decyzja o rozstaniu, otoczyć się wsparciem. Przydaje się choćby jedna osoba, która pomoże w codziennych sprawach, a także psychoterapeuta, który będzie wiedział o rozpoczynającym się procesie. Wsparcie jest ważne już na etapie wychodzenia ze związku, a nie dopiero tuż przed rozprawą. Ważna jest też wiedza prawna oraz dobrze dobrany pełnomocnik. Gościni zachęca również, by nie przeceniać narcyza, bo ma on swoje słabe strony. Mówi o przygotowaniu:
— Zanim się to zrobi, trzeba się obudować wsparciem. Mieć chociaż jedną osobę, która będzie przy tobie w tych najtrudniejszych momentach, która nawet pomoże prozaicznie: odbierze dziecko ze szkoły czy z przedszkola, ugotuje obiad, zrobi zakupy, bo naprawdę będziesz mogła mógł być wycieńczony tym, co narcyz zgotuje. Natomiast trzeba sobie zbudować takie alternatywne życie. Czyli proces sądowy nie jest całym moim życiem, tylko jest ułamkiem tego, co dzieje się w moim życiu.
Jakie są słabe strony drugiej strony? Gościni wskazuje:
— Generalnie ja bym trochę nie przeceniała narcyza. Myślę, że tutaj oczywiście jest ten proces trudny i trzeba się do niego dobrze przygotować, ale to nie jest tak, że narcyz nie popełnia błędów. I takim dużym błędem takiej osoby jest zrzucanie winy cały czas na drugą. Na drugiego rodzica. Czyli nie pokazanie takiej autorefleksji.
Kiedy narcyz odpuszcza i jak wygląda życie po rozstaniu?
W procesie sądowym odpuszczenie nie zawsze jest łatwe do zauważenia, bo działania formalnie trwają, ale zmienia się ich intensywność i siła przekonania. W życiu codziennym, jak mówi gościni, moment przełomowy następuje, gdy narcyz traci możliwość wpływu. Magdalena Bajsarowicz opowiada też, jak zmieniają się osoby, które przeszły przez cały proces. Spotyka się z nimi na początku i na końcu drogi i widzi dwa zupełnie różne obrazy.
— Natomiast życiowo narcyz odpuści wtedy, kiedy nie będzie już miał ciebie jak zahaczyć. Kiedy będzie widział, że już nie ma wpływu na twoje życie. Kiedy zaczynasz żyć bez niego. Pamiętam wiele takich historii, z którymi rodzice, z którymi widziałam się na początku procesu i na końcu procesu, to byli zupełnie inni ludzie w ogóle. Raz, że odzyskują ten błysk w oku, zaczynają inaczej wyglądać, mają inny uśmiech, więc po prostu odzyskują swoje, swoje życie i potem to są osoby po prostu nie do zatrzymania.
Na zakończenie rozmowy pada zdanie, które może dodać odwagi tym, którzy dopiero zaczynają:
— Powiedziałabym to, że nie spotkałam osoby przez 15 lat pracy, która by żałowała odejścia pomimo całego trudu i wiedzy i przejścia przez proces, przez rozstanie, przez różne manipulacje. To nikt nigdy mi nie powiedział, że żałuję tego kroku.
Rozwód z narcyzem — posłuchaj podcastu
Rozmowa z Magdaleną Bajsarowicz pokazuje, że rozwód z osobą narcystyczną to proces wymagający przygotowania, cierpliwości i wsparcia, ale taki, który można przejść z poczuciem sprawczości. Najważniejsze przesłanie dotyczy przygotowania: zanim zakomunikujesz decyzję, warto mieć wokół siebie ludzi, wiedzę prawną i plan. W samym procesie liczą się spokój, konsekwencja i rzeczowa komunikacja, a poza salą sądową dbanie o dzieci i własne życie, które nie ogranicza się do sprawy.
Posłuchaj pełnego odcinka podcastu Well Be Stories i sprawdź, jak wygląda rozwód z narcyzem w całej jego złożoności. Usłyszysz w nim znacznie więcej: historie z praktyki gościni, jej ton i sposób, w jaki łączy wiedzę prawną z psychologiczną perspektywą, a także to, jak mówi o odzyskiwaniu siebie po tak trudnym doświadczeniu. To rozmowa, którą warto wysłuchać w spokojnej chwili.
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli doświadczasz przemocy w rodzinie lub jesteś jej świadkiem, możesz skorzystać z pomocy Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”. Pod numerem 800 120 002 działa bezpłatna infolinia, czynna całą dobę. Konsultanci pomagają ustalić, jakie kroki warto podjąć w danej sytuacji.
W bezpośrednim zagrożeniu zdrowia lub życia zadzwoń pod numer alarmowy 112.
Więcej informacji znajdziesz na stronie niebieskalinia.info.
O Well Be Stories
Masz ochotę na więcej inspirujących rozmów? Poznaj podcast Well Be Stories. Rozmawiamy o tym, jak dbać o ciało i umysł, pielęgnować relacje, radzić sobie z trudnymi emocjami i uczyć się sztuki odpuszczania. Znajdziesz tu tematy self-care, intuicyjnego podejścia do diety, sposobów na lęk i wypalenie oraz inspiracje do budowania zdrowych nawyków. Ten podcast jest dla każdego, kto szuka równowagi i chce żyć świadomie w zgodzie ze sobą.
Czytaj artykuły wellbestudio.pl:
- Jak związek z narcyzem wpływa na psychikę? Rozmowa z Karoliną Klecką
- Czym jest gaslighting w związku i jak reagować? Rozmowa z Zuzanną Butryn
- Co czuje, jak myśli i kocha narcyz? Rozmowa z psycholog Karoliną Klecką
- Dlaczego tak trudno odejść z nieszczęśliwego związku? Rozmowa z Olgą Daligą o samotności i relacjach
- Jak dbać o zdrowie psychiczne? Maja Herman o ADHD, przebodźcowaniu i modzie na diagnozy
- Czym jest psychowashing? Nie daj się złapać na pseudopsychologię! Rozmowa z Marią Kaczorowską
- Jak uzyskać i przejść przez rozwód? Rozmowa z adwokatką Elizą Kuną
- Unikający i lękowy styl przywiązania w związku. Rozmowa z Markiem Boguszem
- Jak zbudować zdrowy związek po rozwodzie. Rozmowa z Piotrem Mosakiem














Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *