Jak zbudować zdrowy po rozwodzie. Rozmowa z Piotrem Mosakiem

Jak zbudować zdrowy po rozwodzie. Rozmowa z Piotrem Mosakiem

Czy da się wejść w nowy związek po rozwodzie i nie wnieść do niego bagażu doświadczeń, emocji i schematów z poprzedniego małżeństwa? Skąd wiadomo, że jesteśmy gotowi na kolejną relację, a nie tylko uciekamy przed samotnością? I dlaczego tak łatwo powtarzamy te same błędy z nowym partnerem czy nową partnerką?

O wchodzeniu w nową relację po trudnym rozstaniu w najnowszym odcinku podcastu Well Be Stories Alicja Sękowska rozmawia z Piotrem Mosakiem, psychologiem i terapeutą specjalizującym się w pracy z parami.

O czym jest podcast?

Rozmowa Alicji Sękowskiej z Piotrem Mosakiem dotyczy tematu, który dotyczy wielu dorosłych osób — jak żyć i kochać po rozwodzie. Psycholog tłumaczy, dlaczego pośpiech w szukaniu nowego partnera zwykle kończy się powtórzeniem starych błędów oraz jak rozpoznać, że kierujemy się schematem, a nie prawdziwą potrzebą.

W rozmowie pojawia się też szeroko temat zdrady — jak różnie przeżywają ją kobiety i mężczyźni, czym właściwie jest zdrada i dlaczego pary tak rzadko rozmawiają o granicach, zanim dojdzie do przekroczenia ich. Gość odnosi się również do praktycznych sytuacji: jak uczciwie zakończyć związek, jak radzić sobie ze zmieniającymi się rolami partnerów oraz jak wprowadzać nowego partnera w życie dzieci po rozwodzie.

Czytaj: Kiedy i jak rozstać się z partnerem? Dr Agata Stola o emocjach i granicach

Czy nowy związek po rozwodzie to moja potrzeba, czy presja otoczenia?

Wiele osób po rozwodzie zaczyna szukać nowego partnera, zanim jeszcze zada sobie pytanie, czy faktycznie tego chce. Piotr Mosak zwraca uwagę, że bycie w związku bywa raczej potrzebą społeczną niż osobistą, a dojrzałość polega właśnie na odróżnieniu jednego od drugiego. Zamiast desperacko szukać partnera, warto najpierw sprawdzić, czy naprawdę chcemy powtórzyć doświadczenie małżeństwa z tymi samymi, dobrze znanymi problemami. W rozmowie psycholog opisał to tak:

— Zanim powiemy o strachu, to może warto powiedzieć o tym, czy to jest na pewno moja potrzeba. Bo bycie w związku to jest taka trochę potrzeba społeczna. Natomiast nasza dojrzałość oraz to rozumienie współczesnego świata polega na tym, czy aby na pewno to ja muszę. Bo ja nic nie muszę. Mam swoją pracę, mam swoje pieniądze, mam swoje pasje. Mam byłego męża, byłą żonę. Mam nawet dzieci. Po co mi wchodzenie w drugie małżeństwo? Czy to jest moja potrzeba?

Czytaj: O życiu w rodzinie patchworkowej. Rozmowa z Martą Kądzielą

Samotna kobieta po rozwodzie – dlaczego to szkodliwy stereotyp?

Kobiety po rozwodzie często słyszą, że są „same” i „przydałby się im jakiś facet” — zupełnie jakby samodzielne życie było czymś, czego nie da się udźwignąć. Piotr Mosak podważa to przekonanie, wskazując, że wynika ono ze stereotypów społecznych, a nie z realnych braków w umiejętnościach kobiet. Jego zdaniem dotyczy to zwłaszcza kobiet, które w poprzednim związku i tak same zajmowały się większością obowiązków. Gość podcastu skomentował to bez ogródek:

— Jesteśmy niewolnikami oczekiwań społecznych. Jesteśmy niewolnikami tego, że żyjemy w świecie stereotypów, że kobieta samotna, to ona sobie nie poradzi, Z czym sobie nie poradzi? (…) A jeszcze jak miała męża lebiegę, to i tak jeszcze wszystko załatwiała. Kupowała bilety, jeździła samochodami, do serwisu, umawiała hydraulika. Z czym ona sobie nie poradzi? To on prędzej sobie nie poradzi, bo sobie nie ugotuje, nie ubierze, nie upierze, nie załatwi niż ona.

Czytaj: Jestem wystarczająca, czyli jak się zaakceptować i przestać naprawiać

Szukać na siłę czy pozwolić, żeby się wydarzyło?

Desperackie poszukiwanie partnera — analizowanie plusów i minusów kolejnych kandydatów — rzadko prowadzi do trwałej relacji. Piotr Mosak posłużył się w rozmowie metaforą grzybiarza, żeby pokazać różnicę między szukaniem na siłę a otwarciem się na to, co może się wydarzyć samo. Podkreślił też, że prawdziwa gotowość na związek to nie kalkulacja, tylko głębokie, wewnętrzne poczucie, że to jest właściwa osoba. Oto jak to ujął:

— To jest takie powiedzenie, czym się różni dobry grzybiarz od złego grzybiarza. Zły idzie i szuka grzybów, a dobry idzie i zbiera grzyby. (…) Naprawdę musimy to głęboko czuć wewnętrznie, że to jest ta osoba, z którą chcę zasypiać i budzić się. To jest ta osoba, z którą chcę się zestarzeć.

Czytaj: O co pytać na pierwszej randce i jak nie przeoczyć czerwonych flag? Rozmowa z psycholożką Magdaleną Chorzewską

Czy po rozwodzie trzeba znowu brać ślub? Niekoniecznie

Po rozwodzie wiele osób automatycznie zakłada, że kolejny związek powinien wyglądać tak samo jak poprzedni — prowadzić do wspólnego mieszkania czy ponownego małżeństwa. Piotr Mosak przekonuje jednak, że współczesne relacje nie muszą wpisywać się w jeden obowiązujący model. Jego zdaniem najważniejsze jest to, by partnerzy świadomie wybrali formę związku, która odpowiada ich potrzebom, zamiast realizować społeczne oczekiwania.

— Relacja to nie musi być wszystko. Myśmy już mieli wszystko. Kiedy mamy te czterdzieści parę lat, nawet pięćdziesiąt, to możemy sobie wybrać wersję, w jakiej chcemy być. Oczywiście szczerze o tym rozmawiać z partnerem czy partnerką. Całkiem udane są związki, kiedy ludzie mieszkają oddzielnie, widują się na weekendy i mają świetne relacje. (…) Może po jakimś czasie pojawi się decyzja, że zamieszkamy razem, ale też niekoniecznie.

Czytaj: Natalia Tur o tym, jak dbać o związek i naprawić ten, który się rozpada

Dlaczego wybieramy tych samych, niewłaściwych partnerów?

Wiele osób po kolejnej nieudanej randce zadaje sobie pytanie: „co ze mną jest nie tak?”. Piotr Mosak tłumaczy, że problem rzadko leży w samej osobie — częściej w tym, że nie zastanawiamy się nad własnymi potrzebami i podświadomie wybieramy to, co znane, nawet jeśli jest destrukcyjne. Mechanizm ten dotyczy zarówno mężczyzn, jak i kobiet, i nie musi oznaczać dosłownego szukania kopii rodzica. W rozmowie psycholog wyjaśnił to następująco:

— Ktoś nie zastanawia się nad swoimi potrzebami, tylko idzie w kierunku tego, co zna. (…) To nie polega na tym, że my mamy taką potrzebę, że chcemy być z alkoholikiem, bo ojciec był alkoholikiem. Tylko że nasz organizm, jak się nie zastanawiamy nad sobą, jak nie wejdziemy w środek, nie pochylimy się nad tym, czego ja naprawdę chcę, kim ja naprawdę jestem? Po co mi to wszystko? To lecimy po schemacie łatwości i znajomości. Znamy życie z alkoholikiem, wiemy jak to wygląda, wiemy na co możemy liczyć, a na co nie. Wchodzimy w to, bo jest to znane.

Czytaj: Jak trauma kształtuje nasze życie i relacje: rozmowa z Magdaleną Palą

Notesik i pole minowe – jak zawczasu rozpoznać czerwone flagi

Skoro trudno uciec od powtarzania schematów, potrzebne jest narzędzie, które pomoże je świadomie przerwać. Piotr Mosak proponuje bardzo konkretną metodę — prowadzenie notatek o tym, co nam przeszkadzało w poprzednich relacjach oraz spisanie własnego „pola minowego”, czyli rzeczy, których nie akceptujemy. Dzięki temu łatwiej rozpoznać niepokojące sygnały już na wczesnym etapie znajomości. Ekspert opisał to tak:

— Ja zawsze mówię, że warto jest zrobić po pierwsze notesik, a po drugie pole minowe (…) i piszemy, co się wydarzyło, co powiedziała, co zrobiła, co powiedział, co zrobił. Bo my zapomnijmy. Chodzi o to, żeby pamiętać. Nie, to nie był dla mnie dobry człowiek. To nie był dla mnie dobry wybór. (…) A druga rzecz to pole minowe. Czego naprawdę nie lubię i pilnuję, tego też sobie wypisuję. I po tych spotkaniach kurczę, raz to palnął, drugi palnął, trzeci palnął do widzenia, wylatujesz w powietrze.

Czytaj: Czy zazdrość w związku jest normalna? Rozmowa z dr. Maciejem Klimarczykiem

Pułapka „80 na 20″ – dlaczego szukamy tego, czego nam brakuje

Część par rozpada się nie dlatego, że relacja była zła, ale dlatego, że jedno z partnerów skupiało się na drobnym procencie niezgodności, zamiast doceniać to, co działa. Piotr Mosak nazywa to zjawisko regułą „80 na 20″ i wskazuje, że właśnie w tym miejscu często rodzą się zdrady — ktoś nowy trafia dokładnie w ten brakujący element, przez co na chwilę wydaje się idealny. Problem w tym, że ta sama osoba może nie mieć pozostałych 80 procent, które budowały poprzedni związek. Psycholog ujął to następująco:

— Na przykład na tym czasem polegają zdrady, że mam związek, który polega na 80% zgodności, ale 20 mi brakuje. I zamiast cieszyć się z tego, co mam i akceptować te braki, szukam tych braków. Ja wtedy rozmawiam z takimi ludźmi, ale naprawdę warto dla tych 20% zrezygnować z tych 80? To jest nielogiczne. I my czasami, kiedy wychodzimy z takiego związku — i ktoś trafi w nas, w to miejsce tego braku, to myślę głuchoniemy. Boże, trafiłam gościa, który ma te 20%, których tamten nie miał. Boże, jaki on jest fantastyczny, cudowny, wspaniały wreszcie. Ale on nie ma tych 80 na przykład — jednak my jesteśmy ślepi.

Czytaj: Komunikacja w związku: jak rozmawiać? Radzi psycholog Magdalena Kleczyńska

Jak kobiety i mężczyźni przeżywają zdradę?

Zdrada boli, ale — jak podkreśla Piotr Mosak — kobiety i mężczyźni doświadczają jej inaczej. U kobiet zdrada częściej uderza w poczucie własnej wartości i kobiecość, wywołując pytania o własny wygląd czy atrakcyjność. Mężczyźni rzadziej odbierają ją jako cios w męskość, częściej jako kwestię charakteru czy niedopasowania. Ta różnica ma bezpośrednie znaczenie dla tego, jak długo trwa dochodzenie do siebie po takim doświadczeniu. Gość podcastu podsumował to obrazowo:

— Kobiety gorzej zdradę znoszą, bo to trafia w poczucie własnej wartości, w kobiecość. Mężczyźni rzadziej odbierają zdradę jako cios w męskość. Częściej zastanawiają się, czy zawiedli jako partnerzy lub czegoś „nie dowieźli”.

Czytaj: Wybaczyć zdradę w związku czy odejść? Rozmowa z Julittą Dębską

Czym właściwie jest zdrada? Dlaczego trzeba ustalić granice

Współcześnie coraz częściej rozdzielamy seks od uczuć, przez co samo pojęcie zdrady przestaje być oczywiste dla obu stron związku. Piotr Mosak zwraca uwagę, że problem nie leży w samym rozdzieleniu tych sfer, tylko w braku rozmowy — pary rzadko wcześniej ustalają, co dla nich będzie przekroczeniem granicy. Bez takiej rozmowy każda strona funkcjonuje według własnej, niewypowiedzianej definicji zdrady. Ekspert wyjaśnił to tak:

— My we współczesnym świecie rozdzielamy lub potrafimy rozdzielić seks od uczuć i potrafimy po prostu zajmować się seksem jak każdą inną pasją. (…) I jeżeli dwie osoby tak uważają, to spoko. Ale tu chodzi o to, żeby to była wspólna decyzja, wspólne granice i wspólne omawianie tego, co jest zdradą. I tu uwaga nadal ludzie tego nie robią, nadal nie rozmawiają o tym, co będzie dla nas zdradą. Jakie granice możemy przekroczyć, a jakich nie możemy przekroczyć?

Czytaj: Jak mówić „nie” i wytyczać granice w miłości, pracy i życiu. Mały poradnik

Lajkowanie w social mediach – niewinna sympatia czy pierwszy krok do zdrady?

Serduszko pod zdjęciem wydaje się drobnostką, ale zdaniem Piotra Mosaka bywa sygnałem czegoś więcej. Przeglądając dziesiątki zdjęć dziennie, rzadko zatrzymujemy się, by świadomie polubić czyjeś zdjęcie — a jeśli to robimy, zwykle coś nas w nim przyciąga. Psycholog wskazuje, że warto zwracać uwagę na to, komu i dlaczego dajemy „serduszka” w mediach społecznościowych, bo to również jest forma komunikatu wysyłanego w świat. W rozmowie powiedział wprost:

— Dzisiaj to lajkowanie nikomu do niczego nie jest potrzebne, bo my przeglądamy w ciągu pół godziny naprawdę dziesiątki stron, dziesiątki zdjęć. Dlatego to jest niepokojące, kiedy ten mężczyzna czy ta kobieta ogląda, leci tym palcem, i daje serduszko jednej pani w kostiumie kąpielowym — nie z dyplomem, że właśnie obroniła doktorat, bo takie zdjęcia też są. To jest podejrzana sprawa.

Czytaj: Social media, AI, patostreamy i cyfrowe granice: rozmowa z Wojtkiem Kardysiem

Dlaczego ludzie zdradzają, mimo że deklarują, że zależy im na rodzinie?

Sprzeczność między deklarowaną miłością do rodziny a zdradą wydaje się nielogiczna, ale Piotr Mosak tłumaczy ją poprzez ogólniejszą cechę charakteru — uczciwość albo jej brak. Jego zdaniem osoba, która jest nieuczciwa w innych obszarach życia — w pracy, na drodze, w kontaktach z urzędami — prędzej czy później okaże się nieuczciwa również w związku. Nie da się być uczciwym „tylko trochę”.

— Problem nie dotyczy wyłącznie zdrady. Kluczowa jest uczciwość jako postawa obecna we wszystkich sferach życia.

Czytaj: Jak odbudować zaufanie w związku? 11 wskazówek ratujących pary w kryzysie

Czy istnieje odpowiedni moment na nowy związek po rozwodzie?

Popularne przekonanie mówi, że po rozstaniu trzeba „dać sobie rok”, zanim zacznie się kogoś poznawać. Piotr Mosak nie zgadza się z takim sztywnym podejściem — uważa, że nie ma jednej uniwersalnej metody ani terminu, po którym człowiek staje się „gotowy”. Ważniejsze od czasu jest to, czy faktycznie skończyliśmy pracę nad sobą i czy w nowej relacji czujemy się dobrze. Gość podcastu powiedział to bardzo jednoznacznie:

— Nie ma czegoś takiego. O, obudziłem się rano. Już wiem. Jestem gotowy do nowego związku. No nie ma czegoś takiego. Natomiast jeżeli ta praca nad poczuciem własnej wartości, asertywnością, poukładanie sobie życia i takie poczucie, że kurczę, cieszę się z tego, co mam, jestem człowiekiem takim ogarniętym, fajnie sobie żyje, powoduje, że no jestem gotowy.

Czytaj: Dlaczego coraz więcej kobiet po 40 decyduje się na rozwód? Oto 9 powodów

Jak uczciwie zakończyć związek, żeby nie zostawić drugiej osoby ze skrzywdzeniem

Sposób, w jaki kończymy związek, ma ogromne znaczenie dla tego, jak druga osoba poradzi sobie z rozstaniem. Piotr Mosak apeluje o jasność i uczciwość zamiast pozostawiania partnera czy partnerki w niepewności i poczuciu winy. Jego zdaniem najgorsze, co można zrobić, to sprawić, by odchodzący czuł, że to on jest „winny” rozstania, zamiast usłyszeć po prostu, że para do siebie nie pasuje. W rozmowie ujął to tak:

— Ja namawiam wszystkich, że jak się rozstajecie — może to jest okrutne, ale warto powiedzieć —  nie kocham. (…) Że różnimy się tak bardzo, że kompletnie do siebie nie pasujemy i dlatego nie chcę z tobą być. Moje uczucia wygasły lub myślałem, że się pojawią się nie pojawiły, bo też czasami tak jest. I to jest koniec po to, żeby zostawić tą osobą bez żadnego rozkminiania siebie jaka jestem beznadziejna i do niczego, czego nie zrobiłam.

Czytaj: Kiedy i jak rozstać się z partnerem? Dr Agata Stola o emocjach i granicach

Gdy partnerzy przestają się razem rozwijać – o zmieniających się rolach w związku

Ludzie zmieniają się wraz z okolicznościami — dzieci dorastają, kariera się rozwija, pojawiają się nowe potrzeby. Piotr Mosak ostrzega, że jeśli para nie rozmawia regularnie o tym, jak się czuje w swoich rolach, jedno z partnerów może zostać w miejscu, podczas gdy drugie dojrzewa i chce więcej. Na przykładzie matki czwórki dzieci, która po latach chce wrócić na studia, pokazuje, że to nie ona się „zmieniła” — zmieniły się po prostu okoliczności jej życia. Ekspert podsumował to tak:

— No i pytanie czy ona się zmieniła? Nie, myśmy nie uwzględnili tego, że człowiek ma bardzo szerokie potrzeby, że człowiek potrzebuje dojrzewać do różnych rzeczy. (…) I to jest okej. Jeżeli tego nie akceptujemy, no to też się nie nadajemy do związku, bo mamy dawać wolność drugiej osobie, mamy jakby dbać o jej szczęście.

Czytaj: Czego kobiety przestają się wstydzić po 40. roku życia? Sprawdź, co się zmienia

Jak wprowadzać nowego partnera w życie dzieci po rozwodzie?

Wielu rodziców zastanawia się, kiedy i jak przedstawić dzieciom nowego partnera, żeby nie zrobić im krzywdy. Piotr Mosak uspokaja — dzieci mają silne mechanizmy adaptacyjne i najważniejsze dla ich poczucia bezpieczeństwa jest to, by dorośli wokół nich byli szczerzy i zadowoleni ze swojego życia, a nie sam moment czy sposób poznania nowej osoby. Ostrzega jednocześnie przed wciąganiem dzieci w rozgrywki emocjonalne i przed przenoszeniem ich z miejsca na miejsce bez wyjaśnień, bo dzieci — nawet małe — rozumieją i czują dużo więcej, niż dorosłym się wydaje. W rozmowie powiedział:

— Dziecko musi mieć poczucie bezpieczeństwa i widzieć, że ci starsi są po prostu zadowoleni ze swojego życia. Jeżeli nie ma tam żadnych rozgrywek emocjonalnych, jeżeli nie ma wciągania dzieci w rozwód, jeżeli nie ma manipulowania dziećmi (…) to właściwie nie ma znaczenia, jak się poznają, czy przypadkowo, czy oficjalnie. Najważniejsze jest, żeby być szczerym z dziećmi.

Czytaj: Jaka jest kobieta po 40. roku życia? Co się zmienia i jak wygląda ten etap życia

Nowy związek zaczyna się od pracy nad sobą: podsumowanie

Z rozmowy Alicji Sękowskiej z Piotrem Mosakiem wyłania się jedna, powtarzająca się myśl: nowego związku nie da się zbudować na starych, nieprzepracowanych schematach. Zanim zaczniemy szukać partnera, warto najpierw zapytać samych siebie, czego naprawdę potrzebujemy, jakie granice chcemy chronić i czy jesteśmy gotowi być uczciwi  zarówno wobec siebie, jak i wobec drugiej osoby.

 

Posłuchaj pełnego odcinka Well Be Stories i sprawdź, jak wejść w nowy związek po rozwodzie w sposób świadomy i zdrowy dla siebie i swoich bliskich.

 

Artykuł powstał na podstawie rozmowy opublikowanej w formie podcastu. Wypowiedzi eksperta zostały opracowane redakcyjnie.

O Well Be Stories

Masz ochotę na więcej inspirujących rozmów? Poznaj inne odsłony w Well Be Stories. Rozmawiamy o tym, jak dbać o ciało i umysł, pielęgnować relacje, radzić sobie z trudnymi emocjami i uczyć się sztuki odpuszczania. Znajdziesz tu tematy self-care, intuicyjnego podejścia do diety, sposobów na lęk i wypalenie oraz inspiracje do budowania zdrowych nawyków. Ten podcast jest dla każdego, kto szuka równowagi i chce żyć świadomie w zgodzie ze sobą.

 

Youtube: pNyxVMTnI5k

Powiązane artykuły




Zostaw komentarz




Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze video




Polecane